Morderstwo w Gorlicach. Krystian zginął od ciosu maczetą? Prokurator wnioskuje o areszty tymczasowe dla czterech podejrzanych

Agnieszka Nigbor-Chmura
Agnieszka Nigbor-Chmura
Piotr Boczoń/gorlice24.pl
W niedzielę cały dzień w Prokuraturze Rejonowej w Gorlicach trwały przesłuchania podejrzanych w sprawie morderstwa młodego mieszkańca miasta. W poniedziałek prokurator przesłuchiwał jeszcze jednego zatrzymanego – brata zamordowanego Krystiana. Wszyscy to ludzie młodzi między 24. a 38. rokiem życia. Choć przyznają się do udziału w bójce, do której doszło w Kobylance i w której zginął mężczyzna, twierdzą, że tylko się bronili i nie mieli bezpośredniego wpływu na zgon gorliczanina. Zmarły miał rany cięte i kłute na całym ciele.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy z piątku 18 listopada, na sobotę 19 listopada.

To wówczas do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego zranionego nożem mężczyznę przywieźli bliscy, prosząc o ratunek. Ratownicy byli bezradni. Mężczyzna został ugodzony ostrym narzędziem prosto w serce. Zadane obrażenia okazały się śmiertelne.

Ratownicy natychmiast zgłosili sprawę na policję. Ruszyły poszukiwania. Najpierw koncentrowały się one wokół samego szpitala, skąd z pobliskiego parkingu w asyście policji odholowano mercedesa na krakowskich numerach rejestracyjnych. Jaki związek miało to ze sprawą, śledczy na razie milczą.

W nocy, kiedy doszło do morderstwa, mieszkańcy ulicy Norwida słyszeli krzyki dobiegające z placu zabaw przy tej ulicy. Tam też w sobotę rano policjanci wygrodzili i strzegli terenu. Około południa działania grupy dochodzeniowo-śledczej pod nadzorem prokuratora skoncentrowały się na prywatnej posesji w Kobylance. Tam wkroczyli też policjanci z długą bronią.

Tam, w nocy zdaniem prokuratora Sławomira Korbelaka doszło do zaplanowanego ataku pomiędzy ludźmi związanymi ze środowiskiem narkotykowym. Był to najazd jednej grupy na drugą, tak zwana ustawka.

- To tam doszło do bójki, w wyniku której śmierć poniósł 25-letni gorliczanin. Na miejscu zdarzenia zabezpieczyliśmy niebezpieczne narzędzia m.in. metalową rurkę, noże i maczetę – podaje Tadeusz Cebo, prokurator Prokuratury Rejonowej w Gorlicach.

Zmarły miał rany kłute i cięte. Którym z zabezpieczonych ostrych narzędzi dokonane? Na to pytanie będzie można odpowiedzieć dopiero po zaplanowanej na jutro sekcji zwłok. Zostanie ona przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie.

Poszukiwania podejrzanych w sprawie trwały do późnego wieczora. Łącznie zatrzymanych zostało sześć osób, wobec których prokuratura podejrzewa bezpośredni lub pośredni związek ze śmiercią mężczyzny.

Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako bójka. Wzięło w niej udział siedem osób, wszyscy byli zarazem atakującymi, jak i broniącymi się. Zatrzymani przez prokuraturę zeznali, że owszem brali udział w zdarzeniu, ale nie mieli bezpośredniego wpływu na śmierć gorliczanina.

Tadeusz Cebo, szef prokuratury Rejonowej w Gorlicach osobiście nadzorował w niedzielę przesłuchania podejrzanych. Trwały one do późnych godzin wieczornych.

- Zatrzymani usłyszeli zarzuty z art. 158 par 3 KK. Ponieważ następstwem bójki była śmierć człowieka, sprawcom grozi od roku do lat 10 pozbawienia wolności. Niektórzy usłyszeli również zarzuty z art. 159 KK w związku z użyciem niebezpiecznych narzędzi. W tym przypadku kara pozbawienia wolności to od 6 miesięcy do lat 5 – podaje prokurator Tadeusz Cebo.

Wobec jednego z zatrzymanych prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 20 tys. złotych, dozoru policyjnego i zakazu opuszczania kraju. Drugi z zatrzymanych został potraktowany podobnie, przy czym w jego przypadku poręczenie majątkowe wynosiło 4000 złotych.

- Złożyliśmy też wnioski do sądu o areszt tymczasowy dla trzech uczestników bójki ze skutkiem śmiertelnym. W poniedziałek rozpatrzy je gorlicki sąd – podaje prokurator Cebo.

Śledczy nie ukrywają, że osoba zamordowana, ale też wszyscy zatrzymani w spawie morderstwa byli znani organom ścigania z kręgów narkotykowych. Jak wynika też z informacji ze środowiska zamordowanego, chłopak miał problemy z prawem właśnie przez handel narkotykami. Został skazany prawomocnym wyrokiem na dwa lata pozbawienia wolności w głośnej sprawie przemytu do Szwecji płynnej amfetaminy w butelkach po śliwowicy. Choć w postępowaniach toczonych przed krakowskimi sądami zapadły już pierwsze wyroki skazujące, wobec pozostałych członków grupy przestępczej postępowania sądowe nadal trwają.

AKTUALIZACJA: GODZ. 15.15

Wiadomo już, że sąd przychylił się do wniosku prokuratora o areszt tymczasowy dla trzech podejrzanych. Natomiast po przesłuchaniu brata zamordowanego, prokurator skierował kolejny taki wniosek. Sąd ma go rozpatrzyć jutro.

Produkcja Izery. Podpisano umowę z chińską firmą Geely

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie