MWG: 92 kolarzy wystartowało z Krakowa, a ukończyło wyścig 77

Jacek Żukowski
Najlepsza trójka wyścigu - od lewej: Alessandro Bertuola, Jacek Morajko i Mateusz Taciak
Najlepsza trójka wyścigu - od lewej: Alessandro Bertuola, Jacek Morajko i Mateusz Taciak Michał Ostałowski
Udostępnij:
48. Małopolski Wyścig Górski zakończony. Kolarze dotarli na metę do Biecza. Najbardziej zadowolonym spośród 77 zawodników, którzy ukończyli imprezę, może czuć się Jacek Morajko z grupy Mróz Active Jet.

W ubiegłym roku, gdy kolarze wpadali na metę ostatniego etapu - do Bochni, nie wiadomo było, kto wygrał wyścig - bo Artur Detko i właśnie Morajko mieli ten sam czas. Lepszymi miejscami na metach etapów wygrał Detko. Po 12 miesiącach Morajko miał jednak swój dzień.

Tylko jakaś kraksa, defekt mogły pozbawić go wygranej, bowiem ruszał na ostatni odcinek z 19-sekundową przewagą nad Estończykiem Alessandro Bertuolą. A były do zgarnięcia jeszcze sekundy bonifikat na górskich premiach. Poza tym ostatni etap był wyjątkowo krótki. Mając oparcie w silnej grupie Morajko przegrać po prostu nie mógł. By ugruntować swą pozycję, wygrał jeszcze dwie górskie premie - 3 km po starcie w Tymowej oraz w Racławicach na 12 km przed metą, dokładając sekundę za trzecie miejsce w Rzepienniku Suchym (50 km). Mrozowcy musieli postarać się jeszcze o jedną rzecz - o choćby sekundę bonifikaty dla Mateusza Taciaka. Kolarz ten zajmował bowiem czwarte miejsce z tym samym czasem co trzeci w klasyfikacji Kolumbijczyk Pedraza Morales. Już na pierwszej z tych premii Taciak minął kreskę na trzeciej pozycji i przesunął się w klasyfikacji o jedno miejsce.

Na 70-kilometrowym odcinku nie brakowało prób odjazdów, ale kończyły się one po kilku minutach. Różny był skład liczbowy i jakościowy grupek, ale zawsze na czele byli kolarze Mroza, którzy kontrolowali wyścig. Po ostatniej z górskich premii, gdy do mety pozostawało tylko 12 km, utworzyła się piątka, która miała szansę dojechać. Byli w niej lider wsparty Markiem Rutkiewiczem z tej samej grupy, Wojciech Ziółkowski z DHL-u Author, Belg Klaas Vantornout (Sunweb-Revor) oraz Wołodymyr Duma z Weltouru. 9 km przed metą grupa ta miała 20-sekundową przewagę.

Goniący ją peleton miał cały czas kontakt wzrokowy ze śmiałkami, gdy jechali na obwodnicy Biecza, ale jakoś nie mógł zniwelować tych kilkuset metrów, które ich dzieliły.

4 km przed "kreską" piątka miała jeszcze 15-sekundowy zapas, 10 sekund zostało na 2 km przed celem. Można było przyjmować zakłady, czy uda się jej dojechać czy nie. Po raz kolejny okazało się jednak, że siła peletonu jest naprawdę wielka, nie wsparta nawet, z oczywistych względów, siłą kolarzy Mroza. Ton nadawali ci, dla których ten wyścig to była jednak porażka, czyli CCC Polsat. Na 500 m przed metą, na małej górce nieopodal rynku, główna grupa "nakryła" ucieczkę i doszło do sprinterskiej rozgrywki. Znakomicie "wystrzelił" Tomasz Smoleń, aktualny wicemistrz Polski - i on mógł unieść ręce w geście radości.

Co ciekawe, przed rokiem w Bochni także ten sam kolarz w pomarańczowej koszulce CCC cieszył się z triumfu. I jak tu nie wierzyć w to, że historia lubi się powtarzać?

Wszyscy szybko "zwinęli się" w drogę powrotną, by już za parę dni spotkać się na mistrzostwach Polski w Kielcach. Tytułu broni Krzysztof Jeżowski z CCC Polsat. W przyszłą niedzielę okaże się, kto go zdetronizuje. A może kolarz grupy z Polkowic powtórzy jednak sukces?

III etap (Iwkowa - Biecz, 70 km): 1. Tomasz Smoleń (CCC Polsat) 1:35,30, 2. Adam Wadecki (Kalev), 3. Sven Vanthourenhout (Belgia, Sunweb-Revor), 4. Jacek Morajko (Mróz), 5. Thomas Vernaeckt, 6. Klaas Vantornout (obaj Belgia, Sunweb-Revor) - wszyscy ten sam czas.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie