Na Podhalu brakuje węgla. Górale nie mają czym palić w piecach

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Na Podhalu składy węgla świecą pustkami. Kto nie zaopatrzył się w opał na zimę, może mieć z tym teraz problem. Po złożeniu zamówienia, na węgiel trzeba czekać nawet miesiąc. Są i takie składy, gdzie już nie przyjmują nawet nowych zapisów do kolejki. - Wszystko przez to, że nie wiemy, kiedy właściwie węgiel może do nas dotrzeć - mówi Sebastian Pękala ze składu opału ze Sromowiec Wyżnych.

Idzie zima, trzeba grzać

Mieszkańcy Podhala, którzy w większości wciąż ogrzewają swoje domy węglem, z niepokojem patrzą na prognozy pogody. - W górach przykurzyło śniegiem. Czuć to zwłaszcza nocami. Temperatura spada do 2-3 stopni i nie ma innego wyjścia, jak grzać w chałupie, bo przecież zimo. A tu nie ma czym - narzeka Maria Gawlak, mieszkanka Zakopanego.

Kobieta ogrzewa swój dom piecem starej generacji na gruby węgiel lub tzw. węgiel orzech. - W składzie usłyszałam, że może będzie, za tydzień albo dłużej - mówi kobieta. - Palę teraz drewnem, ale jak przyjdą mrozy, bez węgla się nie obejdzie.

Pan Tomasz z Jurgowa, który ogrzewa swój dom ekogroszkiem, zdążył kupić węgiel. - A właściwie zapisałem się do kolejki. Termin dostawy wyznaczono mi na koniec października - dodaje.

Limity jak za komuny

W środę postanowiliśmy sprawdzić podhalańskie składy opału. Szybko przekonaliśmy się, że sytuacja jest trudna.

- Nie mamy żadnego węgla na składzie. Ani jednego rodzaju. Ludzie cały czas przychodzą i się pytają kiedy będzie, mamy sporą kolejkę czekających - rozkłada ręce Sebastian Pękala ze Sromowiec Wyżnych. - Ale już właściwie nie chcę przyjmować nowych. Bo nie wiem, co mam im powiedzieć. Nie wiem, kiedy będę miał jakikolwiek opał. Mężczyzna przyznaje, że odkąd prowadzi skład (czyli od 2003 roku), jeszcze nie było tak złego roku.

Anna Jezierczak z Poronina, która handluje węglem od 1992 roku, też przyznaje, że tak fatalnej sytuacji nie pamięta. - Wiadomo, że co roku jesienią brakowało węgla, ale nie aż tak. Najgorszej jest z węglem grubym. Tego nie ma i właściwie nie wiadomo, kiedy będzie - mówi. - Jakby pan teraz u mnie zamówił węgiel, to pewnie przywieziemy go dopiero w listopadzie - szacuje.

Budowa kolejki na Kasprowy Wierch. Ponad 180 tysięcy fotografii z Narodowego Archiwum Cyfrowego www.nac.gov.pl

Tak budowano kolejkę na Kasprowy Wierch [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

Węgla brakuje także na składach w Nowym Targu czy Zakopanem. Najmniejszy kłopot jest z ekogroszkiem. Tego rodzaju węgla jest najwięcej na składach.

- My mamy ekogroszek. Jeśli ktoś sobie sam przyjedzie po niego, dostanie go od ręki. Jednak jeśli ktoś chce, byśmy mu go dowieźli, będzie musiał poczekać kilka tygodni - przyznaje Katarzyna Biel z firmy Adamex.

- U nas z ekogroszkiem nie ma problemu, ale tylko luzem. Na węgiel pakowany w workach zaś trzeba poczekać - mówi Andrzej Siuta ze składu opału w Ludźmierzu. - Inne rodzaje węgla to już jakaś dziwna historia. Kopalnie wprowadziły limity sprzedaży i nie możemy dowozić, ile chcemy. Normalnie jak za komuny.

Ceny poszybowały w górę

Jeśli nawet uda nam się kupić węgiel, musimy się przygotować na spory wydatek. Ceny bowiem w tym roku mocno poszybowały w górę.

- Średnio w stosunku do ubiegłego roku ceny podskoczyły o 100 zł na tonie. Dotyczy to każdego rodzaju węgla - przyznaje Katarzyna Biel z Adamexu.

Na Podhalu średnio za tonę ekogroszku zapłacimy ok. 850 zł (luz), a w workach ok. 920 zł. Za węgiel gruby - o ile się pojawi - trzeba zapłacić 850-900 zł za tonę, za orzech zaś skasują nas po 700-800 zł za tonę.

- U nas najbardziej podrożał gruby węgiel. Gdy rok temu klienci płacili za niego 820 zł, w tym roku muszą już wydać 950 zł za tonę - mówi nam właściciel składu opału Romar w Zakopanem.

- Skoro już teraz są takie problemy z węglem, to może się okazać, że niedługo cena ogrzewania węgla zrówna się z innym i źródłami ciepła - mówi Maria Gawlak z Zakopanego.

Według specjalistów węgla brakuje, bo kopalnie wyprzedały już swoje zapasy elektrowniom i nie nadążają z wydobyciem na bieżące zapotrzebowanie.

WIDEO: Co Ty wiesz o Krakowie?

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie