Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Na Sękówce stan ostrzegawczy. Poziom wody przekroczył cztery metry. Na Klimkówce wielokrotnie większy zrzut wody

Halina Gajda
Halina Gajda
Po nocnych opadach deszczu w Gorlickiem jest spokojnie. Nie było żadnych interwencji dotyczących podtopień. Niepokój może budzić jedynie Sękówka, która przekroczyła stan ostrzegawczy. Wedle danych na godz. 7 z wodowskazu, który umieszczony jest pod mostem na ulicy Dukielskiej, poziom wody wynosi 410 centymetrów.

Sękówka w Parku Miejskim przelewa się przez próg wodny po kładką. Huk spadającej wody słychać już od hotelu. Z wodowskazu, który jest zainstalowany pod mostem na drodze wojewódzkiej wynika, że poziom wody wynosi 410 centymetrów, co oznacza, że wszedł w stan ostrzegawczy. Do stanu alarmowego pozostało jedynie 40 centymetrów.

- Nasz gminne służby są w terenie – mówi Małgorzata Małuch, wójt gminy Sękowa. - Sprawdzamy, co dzieje się na mniejszych potokach, bo z doświadczenia wiemy, że to właśnie one częściej występują z brzegów, niż sama Sękówka – dodaje.

Na Ropie jest spokojnie. W mieście rzeka trzyma się koryta, nie przekroczyła nawet murowanego obwałowania. Tak samo jest na punkcie pomiarowym poniżej zapory w Ropie. Jedynie w Uściu Gorlicki obowiązuje stan ostrzegawczy. To samo dotyczy Zdynianki.
- Poziom jest wyraźnie wyższy, ale wciąż mieści się w korycie – relacjonuje Jan Hyra, mieszkaniec wsi.
Zwiększony został zrzut wody z zalewu w Klimkówce. Centrum Monitoringu RZGW w Krakowie podje, że obecnie wynosi on 40 metrów sześciennych na sekundę. W tym czasie mniej więcej tyle samo wpływa do zbiornika.

Synoptycy ostrzegają przed kolejnymi falami opadów, więc wszystko może zmienić się w każdej chwili. Tym bardziej że temperatura utrzymuje się na plusie. Przy tej aurze, wcześniej czy później zaczną topnieć śniegi na beskidzkich szczytach.

- Dzisiaj w Wysowej jest pięć stopni na plusie. W kilku miejscach na łąkach stoi już woda, choć to raczej z opadów, niż topniejącego śniegu – relacjonuje nam Maria Świder, beskidzka przewodniczka. - Ostry Wierch, Lackowa, a nawet Jawor wciąż są białe, ale szlaki nie nadają się na wycieczki, bo są oblodzone – dodaje.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska