https://gazetakrakowska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Najcenniejsze szopki ze zbiorów sądeckiego Muzeum na jednej wystawie. Można ją obejrzeć w Krynicy-Zdroju

Klaudia Kulak
Opracowanie:
Wystawa szopek "Ludowy obraz świata", na której można oglądać najcenniejsze szopki ze zbiorów Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu
Wystawa szopek "Ludowy obraz świata", na której można oglądać najcenniejsze szopki ze zbiorów Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu
W krynickim oddziale Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu można obejrzeć wyjątkową wystawę. Sale wystaw Muzeum Nikifora w Krynicy-Zdroju na okres swiąteczny wypełniły wyjątkowe szopki bożonarodzeniowe. To najcenniejsze eksponaty ze zbiorów muzealnych. Warto się tam wybrać, aby zobaczyć je na własne oczy.

Wystawa zatytułowana „Ludowy obraz świata” prezentuje szopki i figurki do szopek ze zbiorów Działu Etnografii oraz Działu Współczesnej Sztuki Ludowej i Nieprofesjonalnej Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu.

- Pokazujemy najstarsze i najcenniejsze szopki oraz kukiełki, m.in. komplet lalek z pocz. XIX w. pochodzący z Brzeznej, szopkę z

zestawem kukiełek wykonana przez Józefa Grucelę z Piwnicznej i szopkę wzorowaną na szopkach krakowskich. Można zobaczyć także szopki oraz rzeźby i obrazy na szkle, pokazujące sceny charakterystyczne dla przedstawień szopkowych, wykonane w latach 70.- 90. XX w. przez twórców z Paszyna, m.in. Mieczysława Piwkę, Stanisława Mikę, Jana Kożucha, Marię Jasińską czy Zofię Stanek - mówi kuratorka wystawy Joanna Hołda.

Szopki w tradycji ludowej Sądecczyzny

Szopka kukiełkowa, określana także jako zdechła szopka (w odróżnieniu od szopki żywej czyli herodów) w tradycji ludowej Sądecczyzny była jedną z najpopularniejszych form przedstawień kolędniczych. Za pomocą lalek kolędnicy, którzy odwiedzali domy od dnia św. Szczepana do Trzech Króli, odgrywali biblijną historię narodzenia Jezusa i spisku króla Heroda. Charakterystyczne dla zdechłej szopki były rozbudowane scenki świeckie, które w żartobliwy sposób obrazowały życie wsi.

- Sceną dla przedstawienia była przenośna szopka – niewielki, ozdobny budynek wykonany z drewna, przypominający szopę, wiejską chałupę lub kościół z dwiema lub trzema wieżami. W centralnej części znajdowała się ułożona z figurek lub wycięta z papieru scena Bożego Narodzenia. Jej bohaterami byli Maryja, Józef i Dzieciątko w żłóbku adorowane przez  wołu i osła - mówi Hołda.

Jak dodaje, pozostałe kukiełki, ruchome, zwane giergielakami lub cudakami, rzeźbiono w drewnie i malowano lub ubierano w stroje z gałganków. W zestawie mogło ich być od kilku do kilkudziesięciu. Wśród nich zawsze znajdowały się postacie nawiązujące do scen biblijnych: Herod w otoczeniu sług lub żołnierzy, Żyd opowiadający, gdzie narodził się Bóg,  śmierć z kosą, którą ścina głowę króla, i diabeł zabierający jego duszę do piekła. W scenie narodzin Jezusa uczestniczyli pasterze, czasami z owcami i psem oraz trzej królowie z darami i aniołowie.

- W scenach o charakterze świeckim występowały postacie znane z życia wsi i z wyobrażeń o zaświatach, m.in. żebrzący dziad z workiem, tańcząca para ubrana po lachowsku, muzykanci czy chłop pędzący bimber. Funkcje urzędowe reprezentowali leśniczy szukający kłusowników i milicjant. Jak w prawdziwym życiu, do wsi przychodzili druciarz, szklarz, olejkarz, młocek czy kominiarz. Byli też cudzoziemcy odróżniający się strojem, np. Niemiec, Słowak, także Cygan i Cyganka z dzieckiem na ręku oraz mieszkańcy z innych regionów kraju – Krakowiak, Mazur czy Góral. Kontakt z zaświatami reprezentowali czarownica, grabarz i kulawy Szymek na kozie opowiada kuratorka wystawy

Wystawa będzie czynna do 19 lutego 2023 r.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ostatnia droga Franciszka. Papież spoczął w ukochanej bazylice

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska