Nasza Historia. Dwa pierścienie "błękitnego generała"

red
Gospodarzem i bohaterem symbolicznych zaślubin odrodzonej Rzeczpospolitej z Bałtykiem był urodzony w podkrakowskim majątku legionista generał Józef Haller. Przeczytasz o nim w bieżącym numerze miesięcznika „Nasza Historia”. W sprzedaży - tylko do środy.

W lutym 1920 r. w Pucku pannę młodą, czyli Rzeczpospolitą Polską, reprezentował gen. Józef Haller; pan młody - Bałtyk - stawił się osobiście. Świadkami ceremonii byli miejscowi, goście z Warszawy i wojsko, a uroczystość uwiecznił mistrz pędzla z Krakowa Wojciech Kossak. Ponieważ swe dzieło namalował 11 lat później, a na samej uroczystości nie był, nie wszystko przedstawił wiernie. Chorągwie powiewają na obrazie w kierunku morza, fale pchane są tym samym wiatrem w stronę lądu, a tak naprawdę Bałtyk był tego dnia skuty lodem.

Dostęp do morza został Polsce obiecany w styczniu 1918 r. przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Woodrowa Wilsona w 14-punktowym orędziu, określającym program pokojowy dla świata. Punkt 13. mówił o konieczności stworzenia niepodległego państwa polskiego z wolnym dostępem do morza. Alianci wymusili na pokonanych Niemcach oddanie Pomorza Nadwiślańskiego - części dawnych polskich Prus Królewskich.

Przyznane Polsce tereny przejęło wojsko pod dowództwem związanego z Krakowem gen. Hallera. Jego przodkowie wzbogacili się na handlu, kupili dobra ziemskie, uzyskali od austriackiego cesarza szlachectwo i dodatek „von Hallenburg” do nazwiska. Nie porzucili jednak polskości. Dziadek generała był urzędnikiem i prezesem senatu Wolnego Miasta Krakowa, stryj brał udział w powstaniu krakowskim, a ojciec - w styczniowym. Józef Haller służył przez 16 lat w c.i k. armii, współtworzył polski ruch harcerski, a później dowodził II Brygadą Legionów. W 1918 r. po bitwie pod Kaniowem przedostał się na rosyjską stronę frontu, potem dotarł do Francji, gdzie objął dowództwo nad tworzoną tam polską armią zwaną (od koloru mundurów) „błękitną”. Jako „błękitny generał” wrócił z nią do Polski, a jego wojsko wyposażone w czołgi, pojazdy, a nawet samoloty walczyło na froncie ukraińskim. W 1919 r. generał ze sztabem stacjonował w seminarium duchownym pod Wawelem.

Polacy zaczęli przejmować Pomorze 17 stycznia 1920 r. Ceremonię zaślubin wymyślił przypuszczalnie sam Haller, który miał słabość do celebracji. Wybór miejsca był mocno ograniczony, bo do drugiego przyznanego Polsce portu - Helu, nie docierała jeszcze linia kolejowa. Tak oto w Pucku obok portu rybackiego przygotowano ołtarz polowy, wysoki maszt dla polskiej flagi i pamiątkowy rzeźbiony słup do wbicia w morze.

Gen. Haller wrzucił do morza jeden z dwóch platynowych pierścieni ufundowanych przez polskich gdańszczan, a drugi włożył sobie na palec. Czy jednak wjechał konno na lód, czy też zsiadł ze swojego ogiera i podszedł pieszo ku wodzie? Czy rzucał pierścień do wyrąbanej w lodzie przerębli czy do morza poza kilkunastometrową linię lodu? W tych kwestiach wspomnienia się różnią. Na pewno pierścień wpadł do wody, a wkrótce po zaślubinach generał pojechał do Wielkiej Wsi (obecnie część Władysławowa) i wypłynął kutrem "Gwiazda Morza" na pełny Bałtyk, by polska bandera symbolicznie załopotała nad falami.

Haller nosił platynowy pierścień na palcu do końca życia (zmarł w Londynie w 1960 r.). W 1993 r. prochy generała złożono w kościele garnizonowym św. Agnieszki w Krakowie, ale czy pierścień też się tam znajduje? I co stało się z drugim? Być może nadal leży na dnie koło Pucka albo zgodnie z kaszubską legendą potoczył się na zachód ku Szczecinowi.

Lutowy numer miesięcznika „Nasza Historia” w kioskach i salonach prasowych tylko do środy. Od czwartku w sprzedaży wydanie marcowe. Wszystkie numery miesięcznika dostępne są w serwisie prasa24.pl. Można tam kupić e-wydanie „Naszej Historii” lub zamówić prenumeratę.

Polecamy teksty z lutowego numeru:
Królowa Jadwiga - nie taka święta jak ją malują. Jaka była jedna z najważniejszych kobiet w historii Polski. Zmarłą młodo żonę Władysława Jagiełły znamy jako pobożną fundatorkę Akademii Krakowskiej, ale to tylko jedna jej twarz. Kreślimy obszerny portret kobiety z krwi i kości, która na Wawelu rąbała drzwi toporem i na czele armii zajęła Ruś Halicką.

Dzieje Podgórza. W XIX wieku konkurencyjne dla Krakowa miasto założył na drugim brzegu Wisły cesarz Józef II Habsburg. Dlaczego plan ukarania nieposłusznych krakowian się nie powiódł?

Cuda techniki w Krakowie. Wodociąg, kanalizacja, gaz, elektryczność... Rzecz o tym, jak na początku XX wieku Kraków przeistoczył się w jedną nowocześniejszych polskich metropolii.

Pogodowe szaleństwa. Od -35 do +30 stopni w lutym? Tak bywało przed wojną. Zima stulecia z 1929 r. sparaliżowała Kraków, Małopolskę i cały kraj. Z kolei trzy lata wcześniej panowała wyjątkowo ciepła aura.

Tatrzańskie zagadki. W górskich kronikach roi się od tragicznych opowieści. Wielu tajemniczych zdarzeń do dziś nie rozwikłano. Podążamy tropem zagadkowych zgonów turystów na Czerwonych Wierchach i Lodowej Przełęczy.

Konfederaci na Wawelu. Niezależnie od tego, czy pochwalamy czy potępiamy konfederację barską, musimy się zgodzić, że odbicie zamku z rosyjskich rąk było brawurową akcją.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie