Nie będzie spalarni śmieci w Oświęcimiu? Synthos nie dostał zgody

Monika PawłowskaZaktualizowano 
Czy na tych terenach powstanie spalarnia śmieci? Firma chemiczna ma prawo do odwołania się od decyzji starosty Arch. GK
Firma chemiczna Synthos Dwory 7 nie dostała zgody na budowę spalarni śmieci. Wniosek o wybudowanie Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów w Oświęcimiu wylądował w przysłowiowym koszu. Tym razem to Starostwo Powiatowe w Oświęcimiu odmówiło zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę. Ekolodzy i mieszkańcy są zachwyceni.

Spalarnia w Oświęcimiu miała być gotowa w kwietniu 2017 roku. Nie była. Kolejny termin wyznaczono za rok, ale też nie doszło to realizacji po tym, jak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił projekt budowlany wraz z pozwoleniem poprzedniego starosty. Inwestor miał poprawić wniosek, ale zrobił to na tyle powierzchownie, że Starostwo Powiatowe odmówiło zatwierdzenia wniosku.

- Moje uwagi mogły mieć pewien wpływ na decyzję starostwa - mówi Piotr Rymarowicz, prezes Towarzystwa Na Rzecz Ziemi w Oświęcimiu. - Inwestor odstąpił m.in. od budowy dwóch linii spalania odpadów, co drastycznie zwiększa zagrożenia dla środowiska w przypadku wystąpienia awarii - wyjaśnia Piotr Rymarowicz. Zwracał również uwagę na zmniejszenie z dwóch do jednego liczby bunkrów na odpady, które mogły tam zalegać przez bliżej nieokreślony czas oraz emitorów, odpowiedzialnych za eliminację odorów. Przyznaje, że dodatkowe, wytknięte w odmowie błędy zaskoczyły go.

- Nowa naczelnik zna się na rzeczy, wyłapał uchybienia, na które nie zwróciłem uwagi - dodaje ekolog.
W uzasadnieniu decyzji Anny Staroń, naczelnik wydziału architektury i budownictwa Starostwa Powiatowego w Oświęcimiu, jest również mowa o braku w dokumentacji geologiczno-inżynierskiej czy opisu dojazdu z drogi publicznej DW 933 do działek inwestycyjnych, w tym opisem dróg pożarowych.

- Ze względu na nieusunięcie w określonym terminie wszystkich określonych przez starostę oświęcimskiego w grudniu ub. roku nieprawidłowości w projekcie budowlanym, odmawia się zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na budowę - informuje naczelnik Aneta Staroń. - Od decyzji przysługuje odwołanie do Wojewody Małopolskiego w Krakowie w terminie 14 dni od dnia doręczenia - dodaje.

Zapytania do inwestora wysłaliśmy. Czekamy na odpowiedź.

- To najlepsza wiadomość z możliwych - mówi Artur Grecznar z Oświęcimia. - Jak mają mało energii, niech się postarają o inne źródło, które nie będzie truło. Spalarni mówię nie, bo najważniejsze zdrowie - dodaje.

Czy zmiana starosty oświęcimskiego i naczelnika wydziału architektury i budownictwa miała wpływ na zmianę decyzji o zatwierdzeniu projektu budowy i udzieleniu pozwolenia dla firmy chemicznej Synthos Dwory 7, na budowę inwestycji pn. „Budowa Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów w Oświęcimiu”? Obecny wicewojewoda Zbigniew Starzec, a wcześniej starosta oświęcimski przyznaje, że starostwo działając zgodnie z prawem, nie mogło wydać pozytywnej decyzji, bo wnioskodawca nie uzupełnił nieprawidłowości we wniosku.

Wcześniej jednak starostwo (za czasów Zbigniewa Starca) wniosek zaopiniowało pozytywnie. Pierwszy wniosek został odrzucony ostatecznie za sprawą ekologów, którzy dopatrzyli się wiele uchybień dopiero przed krakowskim Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Sąd decyzję uchylił i przesłał sprawę do ponownego rozparzenia.

Specjalnie powołany zespół fachowców z Synthosu miał za zadanie wypełnić wszystkie luki. Tak się jednak nie stało. Od podstawowych błędów, jak brak numeracji stron, uzupełnienie wpłaty opłaty skarbowej, po uzupełnienie dokumentację geologiczno-inżynierskiej i budowlano-projektowych.

- To są kardynalne błędy. Czy Synthos nie zależy na tej inwestycji? - dziwi się teraz Zbigniew Starzec. - Nie będę się wypowiadał w tej sprawie, bo mogę być stroną – dodaje.

Ekolodzy i społecznicy cieszą się, ale nie składają broni.

- Nie ukrywam, że decyzja o „nie wydaniu " pozwolenia na budowę ZTPO przez obecnego starostę, bardzo nas ucieszyła. Po ponad dwóch latach batalii mamy to o co walczyliśmy- nie popadajmy jednak w zbytni entuzjazm. Synthos ma 14 dni na zaskarżenie decyzji starosty do wojewody – mówi Bartłomiej Gieregowski, społecznik z Oświęcimia.

ZOBACZ KONIECZNIE

polecane: FLESZ: samochód zrobiony z plastiku po recyklingu, nie trzeba prawa jazdy, auto przyszłości

Materiał oryginalny: Nie będzie spalarni śmieci w Oświęcimiu? Synthos nie dostał zgody - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

Szkoda, że taki materiał ukazuje się wyłącznie jednostronnie. Na całym świecie buduje się spalarnie i ludzie z tego powodu nie robią tragedii. Tylko u nas ekoterroryzm kwitnie a władza szuka poklasku. Taka "rzetelność" dziennikarska pozostawia wiele do życzenia

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3