Nie będzie stabilizacji osuwiska w Łaśnicy

Małgorzata Targosz-Storch
Zofia Froszęga z Łaśnicy będzie musiała wyprowadzić się ze swojego zniszczonego przez osuwisko domu
Zofia Froszęga z Łaśnicy będzie musiała wyprowadzić się ze swojego zniszczonego przez osuwisko domu Małgorzata Targosz-Storch
Osuwiska w Łaśnicy w gminie Lanckorona nie da się zabezpieczyć tak, by mieszkańcy mogli wrócić do domów. Koszty takiego przedsięwzięcia byłyby ogromne, a umocowanie ziemi nie dałoby i tak stuprocentowej pewności. 34 domy najprawdopodobniej zostaną rozebrane. To wstępne wyniki ekspertyzy pracy geologów na osuwisku.

Chociaż grupa wiertnicza z Państwowego Instytutu Geologicznego wykonuje tam jeszcze drugi odwiert i na razie nie podała oficjalnej informacji, to profesor Antoni Wójcik z PIG mówi wyraźnie: - Nie ma możliwości stabilizacji osuwiska w Łaśnicy.

Tłumacz, że jeśli nawet znalazłyby się odpowiednie techniki do jego zabezpieczenia, to koszty sięgałyby grubo powyżej 50 milionów złotych i po prostu przekroczyłyby wartość zniszczonego majątku mieszkańców.
Wójt Lanckorony Zofia Oszacka twierdzi, że gotowa byłaby przeznaczyć 50 milionów złotych na zabezpieczenie osuwiska, gdyby tylko miała pewność, że to zagwarantuje stuprocentowe bezpieczeństwo mieszkańcom.

- Względy techniczne nie dają nam jednak takiej pewności, a ja nie mogę narażać zdrowia i życia mieszkańców - mówi Zofia Oszacka. W głównym ciągu osuwiska w Łaśnicy są 34 domy. Ostateczna decyzja, co się z nimi stanie, należy do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Wadowicach. Pewne jest jednak, że nie nadają się one do zamieszkania.

- W przyszłości może się okazać, że i pozostałe domy będą zagrożone - mówi profesor Wójcik i dodaje, że dzisiaj geolodzy będą omawiać sytuację osuwisk w całej Małopolsce z wojewodą Stanisławem Kracikiem.
Poszkodowani przez osuwisko mieszkańcy Łaśnicy nie ukrywają, że ich marzeniem jest pozostanie w swoich domach. Niestety, muszą się pogodzić z tym, że tam nie ma już powrotu.

- Najlepiej byłoby, gdyby umocnili górę i pozwolili nam zostać. Jak się nie da, to wyprowadzimy się. Trudno walczyć z górą - mówi Zofia Frosztęga z Łaśnicy. Gmina wspólnie z województwem i rządem przygotowuje specjalny program pomocy dla poszkodowanych mieszkańców.

- Zbudujemy mieszkania własnościowe. Powstaną w ciągu dwóch lat - informuje Zofia Oszacka. Ile mieszkań powstanie, nie wiadomo. - Mamy na razie wiedzę tylko dotyczącą osuwiska w Łaśnicy. Musimy jeszcze poczekać na ekspertyzy geologów odnośnie do osuwiska na Podchybiu i w Skawinkach - tłumaczy wójt Zofia Oszacka.

Na wskutek intensywnych opadów deszczu, w połowie maja, w całej gminie Lanckorona uaktywniło się kilka osuwisk. Zniszczyły około 70 budynków, które nie nadają się już do użytku. Ewakuowano 140 mieszkańców, którzy znaleźli schronienie u swoich rodzin i znajomych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie