Nietypowa akcja w Krakowie: nie czytasz, nie idę z tobą do łóżka

RedakcjaZaktualizowano 
Piotr Kaliński, właściciel księgarni i wydawnictwa Lokator opracowuje własne listy bestsellerów, konkurencyjne wobec oficjalnych rankingów
Piotr Kaliński, właściciel księgarni i wydawnictwa Lokator opracowuje własne listy bestsellerów, konkurencyjne wobec oficjalnych rankingów wojciech matusik
Książka jest dziełem sztuki, a nie produktem, sprzedawanym w komercyjnym opakowaniu - przekonują właściciele krakowskich księgarnio-kawiarni. Kochają czytać wszędzie, dlaczego więc nie robić tego przy kawie, winie, piwie? Miejsca pełne Szekspira, Eco i Gombrowicza zwiedzała Magda Wrzos-Lubaś.

Czytaj także: W Krakowie powstaje nietypowa hala sportowa

Czytają jedząc słodkości, delektując się kawą, w pociągu lub w pościeli. Ale to książka pozostaje obiektem celebracji. Po cichu więc popierają ideę ogólnopolskiej kampanii społecznej zatytułowanej "Nie czytasz? nie idę z tobą do łóżka!", choć każdy z nich na swój sposób interpretuje słynne słowa amerykańskiego reżysera Johna Watersa, który odradza wchodzenie w intymne relacje z osobą, w której domu nie znajdziemy książek... Jedni zapraszają na książkę z dodatkiem kawy albo deseru, inni zachęcają do dyskusji przy winie lub oferują autorską listę bestsellerów.

Jeśli tworzyć, to książkę

Najpierw była kawiarnia, pijalnia piwa i galeria, potem księgarnia i spotkania poetyckie. A jesienią klub Lokator zmienił nie tylko siedzibę z ul. Krakowskiej na ul. Mostową, ale również swoją ofertę.

- Postanowiłem skupić się na książkach i działalności wydawniczej, to dziś ważniejsze niż życie klubowe - zaznacza Piotr "Pio" Kaliński, właściciel księgarni i wydawnictwa Lokator. Bo książka to nie tylko nośnik literek, ale byt sam w sobie, który wymaga szacunku i odseparowania od piwiarni.

Smaczna kawa jest wystarczającym dodatkiem - twierdzi z uśmiechem. Ma też pomóc prowadzić biznes, bo z niszową ofertą trudniej o klienta. Lokator oprócz ważnych dzieł klasyków, jak Umberto Eco czy Witold Gombrowicz, proponuje ciekawe książki małych, niedocenionych wydawnictw, których nie znajdziemy w popularnych księgarniach i nastawionych na zysk megasklepach. - Książki ułożone są według wydawnictw, tak samo kupujemy ubrania i samochody. Gdy trafi się na dobrą pozycję, pchnie nas ona w kolejną - tłumaczy "Pio". Jeśli przestajemy kupować książki , to znaczy, że zasugerowaliśmy się komercyjnym rankingiem tego co "na czasie". - Dlatego raz w miesiącu publikuję własną listę bestsellerów - chwali się.
Dla "Pio" - artysty grafika - równie ważna jest estetyka książki. Swoimi rysunkami wzbogacił już kilka pozycji, w tym książeczki dla jego małego synka. Bo tymi dziecięcymi jest wyjątkowo zauroczony. - Inspiracji do zaprojektowania szaty graficznej szukam w książkach, to czasem zaledwie jedno słowo - mówi popijając kawę.

Jeśli kradzież, to książki

Jest ich siedem, ale może być więcej, oby tylko nie dołączyli mężczyźni, bo oni książki rozumieją podobno inaczej. Poznały się na styczniowym spotkaniu w artystycznej kawiarni Café Szafé przy ul. Felicjanek. - Zainaugurowałyśmy działalność klubu Książka i Wina - tłumaczy Anna Kaszuba-Dębska, właścicielka lokalu, w którym do tej pory książki pojawiały się na tzw. książkobraniu, czyli wymianie niechcianych dzieł. Teraz klubowiczki raz w miesiącu będą spotykać się, by porozmawiać o przeczytanej lekturze. Tę wybiorą wcześniej w głosowaniu. W planie jest m.in. twórczość jednego z najgłośniejszych pisarzy młodego pokolenia Michała Witkowskiego i od lat cenionego prozaika i poety Andrzeja Stasiuka. - Do książki zaserwujemy wina i przyrządzane przez nas ciasta. To mają być luźne wieczory - cieszy się Faustyna, była dziennikarka. W babskich spotkaniach nie będą przeszkadzać mężczyźni, choć niektóre panie byłyby ciekawe ich punktu widzenia.

- Niech wykorzystają swój czas z dziećmi w domu, tu mogliby nas zdominować - kwituje stanowczo Anna, grafiką. Książki to codzienność większości klubowiczek, Basia organizują poświęcone im targi w Krakowie, Iza pracują w Instytucie Książki. Mimo to, czytania im wciąż mało i mało. - W miesiącu czytam średnio tylko trzy pozycje - twierdzi Kaszuba-Dębska, która sama projektuje i ilustruje książki.

Faustyna, twierdzi, że książka to najlepszy prezent. - Taką, która mi się bardzo podoba, potrafię nawet ukraść - mówi zawadiacko.
Jeśli romans, to z książką

W księgarni Massolit Books przy ul. Felicjanek w ciszy można przeglądać akademickie pozycje, literaturę kobiecą czy dzieła klasyków, takich jak najwybitniejszy brytyjski dramaturg William Szekspir. Są książki używane i nowe, z reguły tanie, wszystkie w języku angielskim. - Otwarcie tej księgarni dziesięć lat temu było aktem romantyzmu, już po skończeniu szkoły zamarzyłem o miejscu, gdzie można czytać i rozmawiać - mówi Amerykanin David Miller, właściciel Massolit Books. Podobne księgarnie prowadzi w innych miastach Europy, ostatnio "bookstore" otworzył w Budapeszcie. Kawiarnia miała być dodatkiem do anglojęzycznego projektu w Krakowie. - Wciąż priorytetowo traktuję książki, ale wydaje mi się, że w oczach młodych ludzi to kawiarnia stała się dziś ważniejsza - śmieje się David. Dla niego książka jest tajemnicą. - Za każdym razem chcę znaleźć w niej coś niespodziewanego - opowiada szepcząc. Wciąż szuka czegoś nowego. Nie toleruje e-booków. A za najcenniejsze uważa używane książki. - Uwielbiam je. Sam zaginam w takiej książce rogi, zaznaczam ważne fragmenty, wszędzie noszę ze sobą - wylicza. Najczęściej jednak czyta w domu i nie lubi pożyczać książek innym. - Boję się, że do mnie nie wrócą - zdradza.

Euro 2012 coraz bliżej! Zobacz, co będzie się działo w Krakowie

Nowa lista leków refundowanych**[SPRAWDŹ!] **

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Materiał oryginalny: Nietypowa akcja w Krakowie: nie czytasz, nie idę z tobą do łóżka - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3