MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Nowy Sącz. "Skarb" znaleziony w trakcie wykopalisk był prawdopodobnie darem dla rabina [ZDJĘCIA]

Tatiana Biela
Tatiana Biela
"Skarb" znaleziony w ubiegłą niedzielę na nowosądeckim wzgórzu zamkowym mógł stanowić dar dla rabina Mosesa Halberstama, pochodzącego ze znanej żydowskiej rodziny z Nowego Sącza. Wśród 103 przedmiotów wykopanych w trakcie prac archeologicznych znajduje się min. srebrna zastawa oraz przedmioty sakralne. Pochodzą one z przełomu XIX i XX wieku, a do ziemi mogły trafić w czasie II wojny światowej.

FLESZ - Znamy stawki za połączenia międzynarodowe

od 16 lat

Szczegóły dotyczące znaleziska z zamkowego wzgórza przedstawił Jarosław Suwała, prezes Sądeckiej Agencji Rozwoju Regionalnego, która koordynuje badania archeologiczne prowadzone od kilku tygodni obok ruin sądeckiego zamku.

- Na obecnym etapie możemy przedstawić tylko bardzo ogólne informacje dotyczące tzw. skarbu - mówi.

Zaznacza jednak, że biorąc jednak pod uwagę charakter znaleziska, z całą pewnością można stwierdzić, że mamy tutaj do czynienia z tzw. judaikami czyli przedmiotami związanymi z kulturą żydowską. Część z nich ma charakter sakralny, w tym chociażby świeczniki - menory i świecznik chanukowy czy kubki szabasowe.

- Na jednej z karafek udało nam się odcyfrować napisy w języku hebrajskim. Pojawiło się tam określenie Eli syn Diwre, co może wskazywać osobę mającą coś wspólnego z naszym znaleziskiem - tłumaczy Jarosław Suwała.

Dodaje, że karafka była prawdopodobnie darem dla rabina z prośbą o wstawiennictwo.

Jak wyjaśnia prezes SARR, część przedmiotów nosi ślady spalenizny, co może wskazywać na burzliwą historię sądeckiego "skarbu", tym bardziej, że został on wykopany w okolicach dawnego getta.

Oprócz ponad 100 srebrnych przedmiotów archeolodzy znaleźli również skrawki papieru. Na jednym z nich pojawia się nazwisko rabina Mosesa Halberstama.

- W tym momencie nie wiemy jeszcze o którego członka rodziny mogło chodzić, ponieważ kilku z nich nosiło to imię. Na pewno jednak możemy potwierdzić, że skarb znaleziono na terenie dawnej nieruchomości należącej do tej słynnej rodziny - mówi szef SARR.

Bartłomiej Ubrański, archeolog z Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu, wyjaśnia, że na razie trudno ustalić dokładnie z jakiego czasu pochodzą papiery, które odnaleziono przy srebrnych przedmiotach. Potrzebne będzie w tym celu przeprowadzenie szczegółowej kwerendy. Trudno także ocenić materialną wartość "skarbu" ze wzgórza zamkowego, w tym wypadku mamy bowiem do czynienia przede wszystkim z walorami historycznymi i sentymentalnymi.

- To część historii naszego miasta i regionu - tłumaczy sądecki archeolog.

Na razie nie wiadomo, jaki los czeka odnalezione przedmioty. O ich przyszłości zadecyduje wojewódzki konserwator zabytków, który reprezentuje w tym przypadku Skarb Państwa. I choć wciąż nie wiadomo, kto mógłby być spadkobiercą sądeckiego "skarbu", przedstawiciele rodziny Halberstamów skontaktowali się już z Sądecką Agencją Rozwoju Regionalnego.

Prezes SARR zapowiada również kontynuowanie wykopalisk przy sądeckim zamku, a także dalsze poszukiwania przy użyciu wykrywacza metali.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska