Nowy Targ. Koniec marzeń o stacji narciarskiej na Dziubasówkach w stolicy Podhala

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Polana Dziubasówki - w tym rejonie miała powstać stacja narciarska. Nic jednak z tego nie wyszło
Polana Dziubasówki - w tym rejonie miała powstać stacja narciarska. Nic jednak z tego nie wyszło Jerzy Opioła/Wikipedia
Koniec marzeń o dużej stacji narciarskiej na Dziubasówka w Nowym Targu. Część właścicieli działek w tym rejonie miasta chce zmienić plan zagospodarowania dla Dziubasówek. I dopuścić tereny budowlane. Urząd miasta nie mówi nie. Bo i tak inwestora narciarskiego nie widać.

Pomysł budowy krzesełkowego wyciągu narciarskiego na Dziubasówkach pojawił się w 2005 roku. Projekt ten chciał zrealizować Andrzej Bielawa, który od lat z powodzeniem prowadzi stację narciarską w Małem Cichem. Miejsce to idealnie nadawało się do narciarstwa. Gdyby projekt udało się zrealizować, byłby to pierwszy wyciąg krzesełkowy w stolicy Podhala.
Urząd miasta przyklasną projektowi. Zaczął wspomagać pomysł stacji narciarskiej. Rada miasta uchwaliła plan zagospodarowania, który przewidywał na Dziubasówkach trasy zjazdowe i wyciągi narciarskie (taki zapis w planie nadal obowiązuje). Miasto zaczęło rozbudowywać kanalizację. Sieć została dociągnięta do Dziubasówek. Droga dojazdowa zaś została oświetlona. Wszystko z myślą o planowanej stacji narciarskiej.

- Pięć lat chodziliśmy za tym. Wytyczone mieliśmy trzy trasy zjazdowe, w tym trasę spełniającą wymogi Międzynarodowej Federacji Narciarskiej FIS. Dogadaliśmy się z 70 osobami. Tylko jeden właściciel działki postawił weto. Jedna osoba zablokowała trzy trasy. Nie było szans, by wytyczyć trasy inaczej – wspominał kilka lat temu Andrzej Bielawa. Nie pomogły negocjacje. To było weto na zasadzie „nie, bo nie i koniec”. Pomysł upadł.
I wszystko wskazuje na to, że upadł na dobre. Pojawił się pomysł, by zmienić zapisy w planie zagospodarowania przestrzennego dla tej części miasta. Część właścicieli działek na Dziubasówkach – zamiast terenów przeznaczonych pod rekreację narciarską, chcą by były to tereny budowlane.

- Nic się nie dzieje w temacie budowy tej stacji. Od paru lat nic nie słychać i nie widać. Choć szkoda, bo to przedsięwzięcia było dla naszego miasta bardzo pożądane. Szkoda, że na razie to upadło – mówi Grzegorz Watycha, burmistrz Nowego Targu.

I dodaje, że wnioski mieszkańców zostaną poddane pod obrady rady miasta. - Musimy się wspólnie zastanowić, co zrobić z tym rejonem Nowego Targu, czy faktycznie zrezygnować z planów budowy stacji narciarskiej, czy dalej utrzymywać takie zapis w planie – mówi Grzegorz Watycha. Dodaje on jednak, że temat musi być przedyskutowany pod kątem braku inwestora, ale także ogólnej sytuacji branży narciarskiej w kontekście np. ocieplenia klimatu.

- Właściciele, którzy zwrócili się do nas z wnioskiem ws. Dziubasówek chcieliby ten teren przeznaczyć pod zabudowę dedykowaną turystyce. Chodzi o budowę miejsc noclegowych, domków na wynajem. Gorce w ostatnim czasie zrobiły się bardzo modne. I w tym rejonie przez ostatnie miesiące przebywało wielu turystów – zaznacza burmistrz Nowego Targu.

Urząd miasta nie zamierza na pewno zgodzić się na teren budowlane pod zabudowę mieszkaniową, jednorodzinną. - Takich terenów w mieście mamy dość. Dziubasówki powinny być terenem nastawionym na turystykę i rozwój ten gałęzi gospodarki – dodaje Watycha.

Tym samym w stolicy Podhala działają jedynie dwa wyciągi orczykowe – na Długiej Polanie i na Zadziale.

Nie dla szczepionki AstraZeneca

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie