Olkusz. Sterroryzował ludzi z karabinem w dłoni?

Katarzyna Ponikowska
Katarzyna Ponikowska
Ul. Bylicy w Olkuszu Katarzyna Ponikowska
Pracownica sklepu przy ul. Bylicy w Olkuszu twierdzi, że groził jej mężczyzna, który miał broń. Nie wiadomo, czy była ona prawdziwa.

Olkuszanie nadal żyją sprawą napadu na sklep przy ul. Bylicy, do którego doszło w ubiegły czwartek. Pracownica sklepu przeżyła kwadrans grozy. Twierdzi, że napastnik, który jej groził, miał karabin. Miała też słyszeć strzały. Boi się, że bandyta może wrócić.

Do zdarzenia doszło około godz. 14. Pracownica sklepu z używaną odzieżą wyszła na zewnątrz zapalić papierosa. Stała przy drzwiach. - Nagle podjechał biało-srebrny van. Wysiadł z niego mężczyzna. Podszedł do mnie z karabinem w ręku i zapytał, jaką religię wyznaję - relacjonuje kobieta. Z jej opowieści wynika, że mężczyzna miał ciemną karnację. Był szczupły i wysoki. Miał około 30 lat. Ubrany był w dżinsy i kurtkę. - Wystawało spod niej mnóstwo łańcuchów i wisiorków. Miał też chyba jakiś krzyż - mówi nasza rozmówczyni.

Była przerażona. - Całe życie stanęło mi przed oczami. Nie wiedziałam, co mam zrobić. Rzuciłam, że nie chcę mieć z tym nic wspólnego, i uciekałam na górę - opowiada pracownica. Nie chce nawet podać swojego imienia, bo boi się, że ten człowiek może wrócić.

Mężczyzna pobiegł za nią na górę. Potwierdzają to koleżanki kobiety. - Miał przewieszony przez ramię karabin. Nie wiem, czy to była prawdziwa broń. Nie znamy się na tym. Ale mogła być prawdziwa - mówi druga z pracownic. Za nim wszedł do sklepu drugi mężczyzna. Z zeznań pracowników i świadków wynika, że czuć było od nich alkohol.

- Ten z karabinem krzyczał, że wszystkich zabije. Wypłoszył ze sklepu wszystkich klientów. Były same starsze osoby, nikogo młodego, kto mógłby nam pomóc - dodaje kobieta. Sama schowała się za ladą. Z jej relacji wynika, że akcja trwała jakieś 15 minut. Po czym mężczyźni wyszli ze sklepu, wsiedli do samochodu i odjechali. - Tak się bałam, że nie zapisałam numeru rejestracyjnego auta. Na pewno nie był jednak olkuski - zapewnia pracownica. Dodaje, że na koniec usłyszała na zewnątrz coś, co brzmiało jak strzał.

Sprzedawczyni ze sklepu obok potwierdza zdarzenie. - Wjechali autem na chodnik. Prawie do samego sklepu - wspomina kobieta. Nie widziała jednak mężczyzn. Jej zdaniem huk, który było słychać, to nie był strzał. - Tego dnia mocno wiało. Tak że przewróciła się tablica przed sklepem. To mógł być ten hałas - dodaje.

Policjanci byli tego dnia na miejscu wezwani przez pracownicę odzieżowego. Nie potwierdzają strzałów. - Trudno powiedzieć, czy przedmiot, który mężczyzna trzymał w ręku, to była broń - wyjaśnia Katarzyna Matras z Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu. Pracownica wkrótce zostanie przesłuchana przez policję. Dochodzenie wyjaśni szczegóły tej sprawy.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
R

To tak jak z zamkami u drzwi które są przeszkodą tylko dla uczciwych ludzi.

p
pv

Nawet jakby tam było 100 młodych ludzi to by nikomu nie pomogli. Ponieważ dzięki naszemu super prawu z całą pewnością nikt z tych 100 osób nie miał by broni. Więc kto nieuzbrojony rzuci się na napastnika z karabinem? Terroryści nie kupują broni legalnie więc nie są im potrzebne żadne pozwolenia. One dotykają i ograniczają tylko wolność obywateli.

g
gosc

ta pani ktora pracuje obok w skepie nie jest swiadkiem tego co sie dzialo w limpie na pietrze, moze byc jedynie swiadkiem ze auto podjechalo, pozniej z niego ktos wysiadl a pozniej odjechal hahaha co to za swiadek

A
Anty Kaczor

15 minut lub o wiele dłużej trwała "interwencja" olkuskiej Policji. Ludzie nie kompromitujcie się więcej.... a idioci chcieli uchodźców przyjąć... precz z ciapanymi i murzyńskimi terrorystami!

g
gość

a jeżeli wyjdzie na to, że pracownice itd troche przesadzaja to bedzie wszczete przeciw nim postepowanie ???

g
gość

pozdrowienia dla właściciela sklepu, który ma same atrapy-kamerki w sklepie ;)))

Dodaj ogłoszenie