Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Oskarżona o brutalną zbrodnię w Zimnodole w areszcie. Kobieta usłyszała trzy zarzuty

Paweł Mocny
Paweł Mocny
Według nieoficjalnych informacji to właśnie w tym domu miało dojść do brutalnej zbrodni
Według nieoficjalnych informacji to właśnie w tym domu miało dojść do brutalnej zbrodni Paweł Mocny
Oskarżona o popełnienie brutalnej zbrodni w Zimnodole koło Olkusza Małgorzata Ż. decyzją Sądu Rejonowego została przewieziona do aresztu. Jak informuje prokurator Janusz Kowalski spędzi tam co najmniej trzy najbliższe miesiące. Kobieta usłyszała już trzy zarzuty: spowodowania ciężkich uszkodzeń ciała skutkujących śmiercią, nieudzielenia pomocy i zbeszczeszczania zwłok

Oskarżona o brutalną zbrodnie w Zimnodole w areszcie

Małgorzata Ż., która dopuściła się wyjątkowo brutalnej zbrodni usłyszała trzy zarzuty: spowodowania ciężkich uszkodzeń ciała skutkujących śmiercią, nieudzielenia pomocy i zbeszczeszczania zwłok. Do wszystkich się przyznała składając bardzo obszerne wyjaśnienia.

Obecnie prokuratura w ramach prowadzonego śledztwa ustala czy podczas składania wyjaśnień nie doszło do matactwa.

Jak poinformował w rozmowie z „Gazetą Krakowską” prokurator Janusz Kowalski decyzją Sądu Rejonowego w Olkuszu kobieta została przewieziona do aresztu, gdzie spędzi co najmniej najbliższe trzy miesiące.

Zbrodnia w Zimnodole

Do brutalnej zbrodni koło Olkusza doszło 9 stycznia. Zwłoki zostały ujawnione dopiero 22 lutego.

- W międzyczasie doszło do zbeszczeszczania zwłok – to jest rozczłonkowania i próby ukrycia tego co się wydarzyło - mówił w rozmowie prokurator Janusz Kowalski.

W rozmowach z mieszkańcami i rodziną mężczyzny, którego zwłoki zostały odnalezione dziennikarze Faktu ustalili, że kobieta jeszcze do nie dawna kręciła się po Zimnodole. Cały czas chodziła do pracy, rozmawiała ze spotkanymi we wsi sąsiadami. Pytana o męża odpowiadała, że znajduje się on w szpitalu.

Pewnego dnia myśląc, że w domu mogło dojść do jakiegoś wypadku sąsiedzi wezwali policję. Dom był bowiem zamknięty i pogrążony w ciemnościach od kilku dni. W jego otwarciu pomogli strażacy. Gdy funkcjonariusze policji weszli do środka dom był pełen błota i ziemi. Małgorzata Ż. zapytana o męża odparła, że ten jest w szpitalu. Jeden z sąsiadów naprowadził jednak funkcjonariuszy na świeżo przerzuconą ziemię na ich podwórku. Wtedy cała tragedia wyszła na jaw.

Małgorzata Ż. najpierw trafiła do szpitala, była w złym stanie.

.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jak globalne ocieplenie zmienia wakacyjne trendy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska