Pandemia koronawirusa. Co z planem szczepienia ozdrowieńców po Covid-19? Raczej będą to dwie dawki niż jedna

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Ozdrowieńcy muszą czekać na swoją kolej szczepienia, jak wszyscy inni. W efekcie może im "minąć" czas ochronny i będą musieli być zaszczepieni dwiema dawkami, a nie jedną
Ozdrowieńcy muszą czekać na swoją kolej szczepienia, jak wszyscy inni. W efekcie może im "minąć" czas ochronny i będą musieli być zaszczepieni dwiema dawkami, a nie jedną Fot. Mariusz Kapa³A / Gazeta Lubuska
Rząd na początku marca zapowiadał, że ozdrowieńcy po Covid-19 będą szczepieni jedną dawką. Musi być jednak spełniony warunek czasowy – ozdrowieniec powinien być zaszczepiony, póki wytwarza przeciwciała. Rząd nie ma jednak na razie w planach szczepienia ozdrowieńców, jako osobnej grupy, w efekcie czego wielu z nich będzie musiało zostać zaszczepionych dwoma dawkami, co wiąże się z większymi kosztami.

FLESZ - Potraumatyczny wzrost po pandemii. O co chodzi?

Na początku marca rządowy pełnomocnik ds. szczepień i szef KPRM Michał Dworczyk informował, że ozdrowieńcy, którzy przechorowali Covid-19 będą szczepieni jedną dawką. Badania wykazują bowiem, że ozdrowieńcy zaszczepieni jedną dawką wykazują taką odporność, jak osoby zaszczepione dwiema dawkami. Początkowo minister Dworczyk mówił, że ozdrowieńcy będą szczepieni po pół roku od przebytej choroby.

Zapytaliśmy zatem Ministerstwo Zdrowia, kiedy ozdrowieńcy mogą być najwcześniej szczepieni, oraz co z tymi, którzy chorowali wcześniej, na początku pandemii.

- Ozdrowieńcy będą poddawani szczepieniu przeciw Covid-19 nie wcześniej niż 3 miesiące od dnia uzyskania pozytywnego testu na obecność wirusa SARS-CoV-2 jedną dawką szczepionki. Wynika to z przesłanek klinicznych, bowiem w przypadku ozdrowieńców szczepienie stanowi drugi kontakt ich organizmów z antygenem, stąd dla zapewnienia właściwego poziomu odporności wystarczające jest zaszczepienie takich osób jedną dawką szczepionki. Osoby, które chorowały wcześniej niż 6 miesięcy przed wystawieniem e-skierowania, będą szczepione jak osoby, które nie chorowały

– informuje nas Justyna Maletka z biura komunikacji Ministerstwa Zdrowia.

Nie zanosi się natomiast, aby ozdrowieńcy mogli się rejestrować na szczepienia jako osobna grupa. Każdy musi czekać na swoją grupę, która będzie stopniowo dopuszczana do rejestracji. - Osoby te muszą czekać na swoją grupę wiekową lub zawodową – dodaje Justyna Maletka.

Tym samym wielu ozdrowieńców straci swój status, zanim będą mogli zostać zaszczepieni i będzie trzeba ich traktować jako osoby, które nie chorowały i podać im dwie dawki szczepionki, kiedy w końcu wypadnie ich kolej. Tym samym rosną koszty szczepień, bo zamiast szczepienia jedną dawką tysięcy osób, trzeba będzie im podać dwie dawki.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
malek

A w ogóle były prowadzone badania związane ze szczepieniem ozdrowieńców? Na przykład - co się dzieje, kiedy osoba o wysokim poziomie przeciwciał dostaje pełną dawkę szczepionki? Przecież dla systemu odpornościowego jest to gwałtowny atak, z którym natychmiast podejmowana jest walka. I ta walka może być gwałtowna. Sprawdzano choćby zachowanie poziomu przeciwciał dzień po szczepieniu? Powszechne jest lekceważenie zgłaszanych NOP, ale czy zbierane są statystyki takich objawów u ozdrowieńców? Oczywiście że nie, bo nikt nie testuje poziomu przeciwciał przed szczepieniem, a osoby chcące zbadać się po szczepieniu są zniechęcane tłumaczeniami "ekspertów", że to głupota, bo przeciwciała pojawiają się po kilku tygodniach. U ozdrowieńców też? Ostatnie informacje wskazują, że odporność naturalna utrzymuje się minimum 8 miesięcy, a ten czas wynika po prostu z czasu prowadzonych badań, które w większości wystartowały w okolicy czerwca. Spodziewam się, że ten czas będzie się wydłużał - stosownie do wydłużenia czasu badań. Spodziewam się też, że ostatecznie będzie to koło 3 lat - bo tyle mniej więcej trwa odporność naturalna na wirusy MERS-Cov i SARS-Cov-1.

Dodaj ogłoszenie