https://gazetakrakowska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Parki historyczny i sensoryczny w Siarach z wieloma usterkami, ale gwarancją w zanadrzu. Czy gmina skorzysta z tej możliwości, by je usunąć?

Halina Gajda
Kwiatowe rabaty w parkach historycznym i sensorycznym w Siarach wymagają szczegółowego przeglądu. W wielu miejscach trzeba uzupełnić nie tylko rośliny, które uschły, ale też korę, ziemię, piasek
Kwiatowe rabaty w parkach historycznym i sensorycznym w Siarach wymagają szczegółowego przeglądu. W wielu miejscach trzeba uzupełnić nie tylko rośliny, które uschły, ale też korę, ziemię, piasek halina gajda
Za kilka tygodni minie dwa lata od wielkiego otwarcia kompleksu historyczno-sensorycznego w Siarach. Ogromna połać terenu poniżej drogi wojewódzkiej została zagospodarowana pod miejsce rodzinnej rekreacji dla mieszkańców okolicznych miejscowości, ale też przyjezdnych. Trzeba uczciwie przyznać, że miejsce jest ładne, doskonale nadaje się na miejscówkę dla dzieci, ale niestety, w tej beczce miodu, jest coraz więcej łyżek dziegciu.

Spis treści

Budowa części historycznej kosztowała ponad 3,3 mln złotych, przyrodniczo-sensorycznej prawie 3,8 mln. Za te niemałe pieniądze dzika łąka poniżej korpusu drogi wojewódzkiej zamieniła się w połączenie wielkiego placu zabaw z nutą lokalnej historii i zabytków. Od wiosny do jesieni jest to jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc w gminie Sękowa, a i zimą można tam spotkać spacerowiczów. Nie od dzisiaj wiadomo, że z użytkowaniem nierozerwane są uszkodzenia i zniszczenia. A tych nazbierało się tam całkiem sporo.

Wspomnienie po okopowej farbie

Pierwsza kwestia to imitacja okopów w części historycznej. Ktoś powie, że w okopach wygód nie było. Zgoda, ale my nie jesteśmy na szczęście w warunkach wojennych, a i okopy nie są prawdziwe. Jakkolwiek by więc nie nazwać tej konstrukcji, to gołym okiem widać, że drewno wymaga nie tylko wyczyszczenia, ale też zaimpregnowania, bo stara farba odchodzi tam płatami. Zgodnie ze starym porzekadłem – lepiej zapobiegać, niż leczyć, można dzisiaj skalkulować, że zabezpieczenie konstrukcji dzisiaj będzie mniej kosztowne, niż za rok czy dwa, gdy całkiem się posypie.

Zieleń okiem ogrodnika-amatora

Kolejna sprawa to zieleń. W wielu miejscach po prostu zaniedbana. Przykładem niech będą lawendy, które pierwotnie rosły wokół linowej konstrukcji tuż za wejściem do części sensorycznej. Liny właśnie zostały zdemontowane, a po lawendach pozostało tak naprawdę wspomnienie. Jedne uschły, inne nie zostały na czas przycięte, więc zdziczały i wystrzeliły w górę, a jeszcze kolejnych po prostu nie ma, bo najpewniej zostały zniszczone, skradzione albo w ogóle się nie przyjęły.To samo dotyczy rabat nad stawem – coś, co było tam nasadzone, najpewniej wyschło, a w efekcie pozostała smętna grządka. Dużo do życzenia pozostawiają również wiklinowe „wigwamy”. Wiele nasadzeń ewidentnie wymaga to uzupełnienia.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Pojedynek na marsze. Trzaskowski kontra Nawrocki

Dalszy ciąg artykułu pod wideo ↓

Są niestety również usterki czysto techniczne – gong w części historycznej straszy dziurą już od tamtego roku. Brakuje jednej kuli w huśtawce Newtona – zaplątanie w supełek pręta, na której wisiała, nie rozwiązuje sprawy. Są też braki w kompozytowych podestach wokół stawu. W jednej z trampolin po każdym deszczu gromadzi się woda. Przydałoby się też dosypać piasku w okolicach huśtawek, bo dzieci "wynoszą" go na butach, a w tak powstałych dziurach szybko robi się błoto.

Wizja lokalna i stwierdzone usterki

Do reperacji jest wiele, ale przecież jest gwarancja na wykonane prace, obliczona na 84 miesiące od chwili odbioru inwestycji. Zapytaliśmy więc władze gminy, co dalej z tym fantem. Okazuje się, że jeszcze w kwietniu odbyła się wizja lokalna.

- Ujawnione w jej trakcie usterki obejmą prace gwarancyjne – deklaruje Michał Diduch, zastępca wójta gminy Sękowa.

Jak dalej wylicza, chodzi o pojedyncze usterki elementów placu zabaw, przemieszczenie się urządzenia rekreacyjnego tzw. młyńskiego koła, przechylenie drewnianego słupa okopu historycznego oraz braki w połączeniach konstrukcji stalowej w ogrodzie zmysłów i zalana trampolina w części rekreacyjnej parku sensorycznego.

- Wykonawca zobowiązał się do ich usunięcia do końca czerwca – zapowiada. - Jednocześnie w parku występują uszkodzenia wynikające z aktów wandalizmu np. w strefie słuchu parku historycznego, uszkodzenia elementów pomostu z desek kompozytowych, a także plaży nad stawem rekreacyjnym oraz uszkodzenia lamp ozdobnych. Dodatkowo zużyciu uległy hamaki i siatki. Wszystkie wymienione uszkodzenia i braki są sukcesywnie wymienianie – stwierdza.

Trwa rośnie, koszenie kosztuje

Zakończenie budowy, czegokolwiek – domu, altany na działce, placu zabaw, czy rzeczonego kompleksu parkowego, nie zamyka sprawy kosztów, a tak naprawdę dopiero je rozpoczyna, bo o wszystko trzeba zadbać. W Sękowej mamy tego przykład. Gmina podpisała bowiem umowę z firmą, która w jej ramach zobowiązała się do koszenia i utrzymywania trawników.

- Za jednorazowe koszenie całej powierzchni Parku ustalono kwotę  2 200 złotych brutto, częstotliwość koszenia określona jest w umowie – informuje Michał Diduch. - Pielęgnacja rabat i utrzymywanie w czystości powierzchni ozdobnych w Parku jest wykonywane w 2025 roku przez pracowników sezonowych zatrudnionych w Urzędzie Gminy – dodaje.

Stanowisko gminy komentuje krótko: parki historyczny i sensoryczny stanowią dla naszego samorządu niezwykłe miejsce, które przyciąga rzesze gości i turystów. Ich piękny wygląd oraz wyjątkowa infrastruktura wymagają jednak dużo pracy i uwagi, zwykłego ludzkiego szczęścia przed aktami wandalizmu.

Wybrane dla Ciebie

Trump uderza w Europę. Zapowiedział potężne cła od 1 czerwca

PILNE
Trump uderza w Europę. Zapowiedział potężne cła od 1 czerwca

Speedway Kraków kontra drużyna z Niemiec. Nadal bez ważnego zawodnika

Speedway Kraków kontra drużyna z Niemiec. Nadal bez ważnego zawodnika

Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska