Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Piłkarze Wisły Kraków pokonali Widzew Łódź i poczuli moc. Chcą ją zachować na mecz z Odrą Opole

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Wisła Kraków pokonała w Pucharze Polski ekstraklasowy Widzew Łódź. Teraz piłkarze "Białej Gwiazdy" wracają na pierwszoligowe boiska.
Wisła Kraków pokonała w Pucharze Polski ekstraklasowy Widzew Łódź. Teraz piłkarze "Białej Gwiazdy" wracają na pierwszoligowe boiska. Anna Kaczmarz
- Uwierzyliśmy w siebie, ale szybko musimy się przestawić na pierwszoligowe rozgrywki - mówią piłkarze Wisły Kraków, którzy w środę przy udziale 27 tys. kibiców pokonali u siebie Widzew Łódź i awansowali do półfinału Pucharu Polski. Teraz czeka ich powrót na pierwszoligowe boiska i wyjazdowe spotkanie z Odrą Opole.

- Grałem już w Wiśle kilka ważnych meczów, ale raczej kończyły się smutno. Teraz cieszy, że wreszcie wygraliśmy. Widzew strzelił pierwszą bramkę, ale pokazaliśmy charakter i agresywną grę od samego początku - zaznacza obrońca "Białej Gwiazdy" Igor Łasicki.

- Dużo się mówiło, że mamy jakość, ale w pierwszej lidze raz ją pokazywaliśmy, raz nie. Tym razem przyjechał przeciwnik z ekstraklasy i pokazaliśmy na co nas stać. Spotkały się dwie klasowe drużyny i lepiej się nam grało. Widzew zostawiał nam trochę miejsca, żebyśmy rozgrywali piłkę. Dobrze nam to wychodziło. Mieliśmy swoje sytuacje. Widzew też je miał, ale byliśmy pazerni, agresywni, bardzo chcieliśmy wygrać i to poskutkowało - dodaje Igor Łasicki.

Inny z wiślaków Dawid Szot komentuje: - To jedno z lepszych spotkań, jakie tutaj były w ostatnim czasie. To była fajna okazja, żeby zmierzyć się z zespołem z ekstraklasy. Myślę, że nie było widać różnicy. Bardzo cieszę się z tego, że Widzew grał w piłkę. To nieco inny futbol niż ten, który znamy z pierwszej ligi, gdzie często rywale wybijają piłkę, jest dużo chaosu. Tutaj było widać, że rywale fajnie grają w piłkę. My też się staraliśmy, tworzyliśmy dobre akcje. Uważam, że jako drużyna zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. Była walka, był charakter, było też to, o czym wcześniej mówiłem, że tego brakuje, czyli pazerność w polu karnym. Myślę, że są jeszcze elementy do dopracowania. Było dużo sytuacji, ale ostatecznie dwie wykorzystaliśmy, strzeliliśmy o jedną bramkę więcej niż Widzew. Mam nadzieję, że utrzymamy ten postęp. Teraz szybko trzeba się zregenerować i przygotować do kolejnego meczu.

Wiślacy wierzą w to, że gra i wygrana z Widzewem pomoże w zdobywaniu punktów na pierwszoligowych boiskach, na których Wisła chce wywalczyć awans do ekstraklasy. - Na pewno to zwycięstwo doda nam otuchy. Po przegranym ligowym meczu z GKS-em Tychy było źle, każdy nas już zakopywał, a tu znów się podnieśliśmy, ale jak przegramy z Odrą, to znów będzie dołek. Teraz najważniejszy dla nas jest mecz w sobotę. To będzie zupełnie inne spotkanie. Odra gra podobnie jak GKS Tychy. Zamkną się, będziemy musieli uważać na kontry. To może być zupełnie inne granie. Musimy teraz przede wszystkim odpocząć, zregenerować, starać się wygrać z Odrą, odpowiednio wrócić do gry w lidze - podkreśla Igor Łasicki.

Dawid Szot przyznaje: - Chciałoby się cieszyć z pokonania Widzewa tygodniami, ale musimy już zapomnieć o tym wydarzeniu. Musimy się szybko przestawić na ligowe tory. Teraz mecz z Odrą jest dla nas najważniejszy. Musimy się na nim skoncentrować.

Zanim wiślacy w sobotę zagrają z Odrą Opole, w piątek poznają w losowaniu rywala w półfinale Pucharu Polski.

- Najbardziej chciałbym trafić na Pogoń Szczecin, grałem tam, znam tam kilku zawodników. Najbardziej chciałbym, żeby przyjechała tutaj Pogoń. Zobaczymy jednak jak będzie - mówi Igor Łasicki.

Oprócz Wisły i Pogoni do półfinału awansowała także Jagiellonia Białystok i Piast Gliwice.

Dawid Szot zaznacza: - Na szczęście jest tak, że kogo byśmy nie wylosowali, to zagramy u siebie. W meczu z Widzewem było widać jak duży to dla nas atut, jak trybuny nas niosą.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

od 7 lat
Wideo

21 kwietnia II tura wyborów. Ciekawe pojedynki

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska