Poprad Muszyna to zawodowy zespół w IV lidze. "Bardzo zależy nam na wznowieniu rozgrywek" - nie ukrywa trener Robert Kubiela

Tomasz Bochenek
Tomasz Bochenek
Poprad Muszyna (pomarańczowe koszulki) podczas sparingu z Wieczystą Kraków
Poprad Muszyna (pomarańczowe koszulki) podczas sparingu z Wieczystą Kraków KSWieczysta.com
Poprad Muszyna, tak jak wiele innych drużyn w IV lidze, czeka w blokach startowych na wznowienie rozgrywek. Trener Robert Kubiela liczył, że w najbliższą sobotę zagra mecz wojewódzkiego Pucharu Polski, jednak rywal - Lubań Maniowy - ostatecznie nie zdecydował się na przyspieszenie o kilka dni tego spotkania. - Ja chciałem w końcu zagrać mecz o coś, bo sparingi już mnie dobijają. Zresztą drużyna funkcjonuje w tych sparingach słabo, bo motywacja jest żadna - nie ukrywa szkoleniowiec ekipy z Muszyny.

Przypomnijmy: wszelkie rozgrywki od czwartej ligi w dół są w Małopolsce zawieszone (do 18 kwietnia) z powodu obostrzeń epidemicznych. IV liga stoi, bo są w niej drużyny amatorskie. Jednak w większości klubów piłkarze pobierają stypendia. A w Popradzie - podobnie jak np. w Unii Tarnów czy grającej klasę niżej Wieczystej Kraków - wszyscy piłkarze mają zawodowe kontrakty. Dlatego ograniczenia dla sportu amatorskiego go nie obowiązują, cały czas mógł trenować i rozgrywać sparingi.

- Żadnej kontroli sanepidu czy policji nie mieliśmy, natomiast ja na każdy trening wożę ze sobą dokumenty, które miałbym w takim przypadku przedstawić - mówi Kubiela.

Ligowe rozgrywki w małopolskiej IV lidze są zawieszone do 18 kwietnia. Na 21 kwietnia MZPN wyznaczył mecze 1/8 finału Pucharu Polski na szczeblu województwa. Wydawało się, że mecz Lubań - Poprad odbędzie się już 17.4 (w zespole z Maniowych też wszyscy zawodnicy mają pieniądze za grę), ale gospodarze zrezygnowali ze zmiany terminu. A trener muszynian żałuje, że musi szukać na weekend kolejnego sparingpartnera.

IV liga, grupa wschodnia. Piłkarze, trenerzy (i nie tylko), ...

- W sparingach zawodnicy grają tylko po to, żeby wywalczyć miejsce w podstawowej jedenastce. Ale nie wiadomo, kiedy ta podstawowa jedenastka będzie funkcjonować, bo nie wiadomo, kiedy ruszymy. Dlatego gramy, jak gramy... Próbujemy przełamywać się na treningach, coś udoskonalać, ale mecz jest zawsze meczem. To zupełnie coś innego, kiedy gra się o punkty, o premie - podkreśla.

Dodaje: - Jeśli obostrzenia miałyby zostać przedłużone, to pewnie akurat my z Lubaniem zagramy pucharowy mecz, bo obie drużyny spełniają warunki, żeby móc wtedy grać. I mimo że Lubań jest liderem IV ligi i gospodarzem tego meczu, to musimy zrobić wszystko, żeby wygrać. Bo tylko tak możemy utrzymać się w jakiejkolwiek rywalizacji.

W grupie wschodniej IV ligi Poprad zajmuje 4. miejsce. Ma aspiracje, by powalczyć o awans (w tym celu zimą zakontraktowano m.in. Macieja Korzyma, napastnika z Sandecji, mającego ogromne ekstraklasowe doświadczenie). Ale by awansować, trzeba najpierw zająć 1. miejsce w grupie, a potem wygrać baraż z mistrzem grupy krakowsko-oświęcimskiej.

Wisła Kraków. Zjawiskowa żona byłego piłkarza "Białej Gwiazd...

Tymczasem teraz już nie ma pewności, czy rozgrywki będą miały formułę zaplanowaną przed sezonem. Obecnie trwa jeszcze faza zasadnicza, po niej ma zostać rozegrana faza mistrzowska (z podziałem na grupy mistrzowską i spadkową). Jeśli zastój rozgrywek będzie się przedłużać, spadną szansę na rozegranie fazy mistrzowskiej - i stworzenie ostatecznej tabeli nastąpi po fazie zasadniczej. Do jej końca pozostały cztery kolejki.

- Nam bardzo zależy na wznowieniu rozgrywek, ale czy i kiedy się to stanie, to nie od nas zależy. Teraz możemy sobie tylko powiedzieć, że trzeba było być skuteczniejszym na jesień - tak, żeby teraz zajmować pierwsze miejsce. Wtedy spokojniej by się czekało na rozwój sytuacji - nie ukrywa trener muszynian.

IV liga, grupa wschodnia. Transferowe hity przed wiosną 2021...

Dodaje: - Wydaje mi się, że jeśli ruszymy i zagramy te cztery kolejki, to czołowa dziesiątka będzie chciała dalej grać. Bo niech do barażu awansuje rzeczywiście najlepsza drużyna. A ta grupa mistrzowska byłaby naprawdę fajna, ciekawa. Unia Tarnów, tak jak my, bardzo chce grać. Jest rezerwa Termaliki, o której mało się mówi, a bardzo się wzmocniła młodymi chłopakami i też, uważam, będzie się liczyła. Lubań ma przewagę punktową, bardzo mocna moim zdaniem jest Limanovia - chociaż przegrała (jeszcze przed ogłoszeniem obostrzeń - przyp.) z Wierchami, z czego wynika, że Wierchy też muszą być mocne. Poza tym jesienią bardzo podobała mi się gra Wolanii, a Glinik potrafi urwać punkty każdemu... My mamy w kadrze 20 zawodników. Jak na czwartoligowe realia, to jest naprawdę duży potencjał.

W Muszynie zima jeszcze nie odpuszcza, ale zespół i tak trenuje gdzie indziej - w Zawadzie (czyli w Nowym Saczu) i w Stróżach. - Podjęliśmy z prezesem decyzję, że skoro mamy 12 zawodników z Nowego Sącza, to łatwiej będzie, jeśli pozostali będą tam dojeżdżać. W Nowym Sączu jest cieplej, boiska bardziej podeschły, nasze chcemy oszczędzić ile się da. I zobaczymy, czy będzie w tej rundzie potrzebne czy nie - mówi gorzko Robert Kubiela.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie