Prądniczanka - Cracovia II. "Okręgówka" kontra III liga. A decydowały rzuty karne! Zobaczcie zdjęcia

Tomasz Bochenek
Tomasz Bochenek
Prądniczanka Kraków - Cracovia II
Prądniczanka Kraków - Cracovia II Wojciech Matusik
Cracovia II potrzebowała serii rzutów karnych, by w ćwierćfinale Pucharu Polski na szczeblu rejonu Kraków wyeliminować Prądniczankę. Mecz na stadionie przy ul. Boboli po 90 minutach przyniósł remis 1:1, w serii "jedenastek" rezerwy "Pasów" zwyciężyły 5:4. Ale jeśli kogoś chwalić, to gospodarzy, którzy potrafili stawić czoła drużynie z dużo wyższego ligowego szczebla. ZDJĘCIA >>>> Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Z jednej strony - ekipa z "okręgówki", z drugiej - lider III ligi, przy czym w III lidze rezerwy "Pasów" punktują jednak w nieco innym, mocniejszym składzie. Ale tak czy inaczej, to one były tu faworytem.

Pół godziny minęło mniej więcej tak: grę prowadzili goście, ale nic konkretnego z tego nie wynikało. Prądniczanka skutecznie hamowała ataki rywali, nie pozwalała im się rozpędzić, złapać rytm. Tak było do 33 minuty, kiedy Czarnecki poślizgnął się przy wybiciu piłki, i choć za chwilę obronił w trudnej sytuacji strzał Krzysztofa Boćka, to akcja trwała. Pechowo dla Pępkowskiego, bo tak podbił piłkę, że wróciła w pole karnego miejscowych - prosto do Mrozika, a ten kopnął ją do siatki.

0:1. A dosłownie kilkadziesiąt sekund później Bała miał okazję, uderzył w słupek, Obrona Prądniczanki wyraźnie się rozszczelniła, w 38 min przed szansą na podwyższenie stanął Zaucha - jego strzał na linii bramkowej zablokował Wojdyła.

Z ławki "Pasów" na drugą połowę wybiegli m.in. Ogorzały i Kanach. "Na papierze" zespół wyglądał więc na mocniejszy, lecz wynik szybko poszedł w nieoczekiwanym kierunku. W 51 min kawał dobrej roboty na koniec akcji Prądniczanki wykonał Kostuj, który na linii pola karnego przyjął górną piłkę i za moment kopnął tak, że tuż przy słupku wpadła do bramki. 1:1 i wielka radość wśród miejscowych.

Gospodarze grali odważnie, kąsali faworyta. W 62 min do pozycji strzałowej w polu karnym Cracovii II doszedł D. Wiśniewski, ale uderzył nad poprzeczką. Sześć minut później obejrzeliśmy natomiast po przeciwnej stronie boiska szansę Mrozika i świetną obronę Czarneckiego, który w tej części gry wykonał jeszcze parę innych fajnych interwencji.

No i co? No i doszło do rzutów karnych. Dziewięć było celnych, jeden nie - ten wykonany w drugiej serii przez Cebularza z Prądniczanki.

Prądniczanka Kraków – Cracovia II 1:1 (0:1), w rzutach karnych 4:5

Bramki: 0:1 Mrozik 33, 1:1 Kostuj 51.
Prądniczanka: Czarnecki – Jędrzejowski, Wojdyła, Półtorak – Rogóż (60 Grudnik), Podkowa (74 Kowalski), Pępkowski (64 Cebularz), D. Wiśniewski - Kostuj, Kawa, Kłos.
Cracovia II: Hamulewicz – Mróz, Krystian Bociek, Bracik (46 Kanach), Zaucha (46 Ogorzały) - Mrozik, Wojtysko, M. Wiśniewski, Bała, Gut (46 Nowicki) - Krzysztof Bociek.
Rzuty karne: 1:0 Kawa, 1:1 Bała, (1:1) Cebularz (strzał w słupek), 1:2 Krystian Bociek, 2:2 D. Wiśniewski, 2:3 M. Wiśniewski, 3:3 Grudnik, 3:4 Krzysztof Bociek, 4:4 Czarnecki, 4:5 Kanach.
Żółta kartka: Rogóż.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Pudzian i Chalidov zdradzają tajemnice. Jest już nowy Fight Raport

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie