https://gazetakrakowska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Przedwojenna krakowska porodówka. Tak rodziły nasze prababcie

Malwina Koniecpolska
Lata trzydzieste, Klinika Położnicza i Chorób Kobiecych UJ
Lata trzydzieste, Klinika Położnicza i Chorób Kobiecych UJ fot. Narodowe archiwum Cyfrowe
Krakowska Klinika Położnicza i Chorób Kobiecych Uniwersytetu Jagiellońskiego sto lat temu. Pierwszą katedrę położnictwa wyodrębniono w trakcie reformy Akademii Krakowskiej w 1780 roku, jej kierownikiem mianowano Rafała Józefa Czerwiakowskiego. Tak wyglądała, gdy sto lat temu rodziły tam nasze prababcie. Zobaczcie archiwalne zdjęcia!

Klinika Położnicza i Chorób Kobiecych UJ była przed wojną jednym z najlepszych szpitali położniczych w Europie, miała nowoczesny sprzęt, taki jak rentgen czy lampy kwarcowe oraz nowatorski świetlny system wzywania lekarzy i pielęgniarek.

Przed wojną pacjentki miały tu do dyspozycji bibliotekę, amfiteatr, salę gimnastyczną i kaplicę. Jednak krakowska klinika nie jest standardem w tamtym okresie.

Nie było wówczas ani sal do porodów rodzinnych, ani samych porodów rodzinnych. Nie było basenów do rodzenia w wodzie, znieczulenia, szkół rodzenia i wielu dziś nie uznawanych już za luksus opcji, jakie mają sale porodowe i same rodzące. Inne było też podejście do kobiet rodzących i ich praw podczas porodu, jeszcze całe dziesięcioleci będą musiały minąć, by przechodząc próg porodówki kobiety nie były traktowane jak przypadek medyczny. Jak widać na fotografiach dzieci zabierano od matek tuż po porodzie, leżały na wspólnej sali.

Klinika położnicza przed wojna nie była tez najczęstszym miejscem porodów, kobiety rodziły w domu, w towarzystwie akuszerki.

Zmiany w polskich szkołach - to musisz wiedzieć!

od 16 lat
Wideo
Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska