https://gazetakrakowska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Puma grasuje w Bieruniu? Kierowca nagrał zwierzę. Zobacz WIDEO. Na filmie jest puma czy pies?

RED
Puma grasuje na Śląsku? Mieszkańcy twierdzą, że widzieli pumę w Tychach, Bieruniu i Chełmie Śląskim. Ludzie ostrzegają się przed dzikim zwierzęciem. Policja i myśliwi potwierdzili, że zostały zabezpieczone ślady dużego zwierzęcia. Czy była to puma, nie jest jednak potwierdzone. Jeden z mieszkańców Małego Chełmu miał zauważyć duże zwierzę, przypominające pumę. W związku z tym, Urząd Gminy w Chełmie Śląskim wydał ostrzeżenie. Lepiej zachować ostrożność. Ślady dużego zwierzęcia odnaleziono w zaroślach, gdzie widziano rzekomą pumę. Z kolei we wtorek wieczorem w pobliżu fabryki Fiata w Bieruniu zwierzę przypominające pumę zauważył jeden z kierowców.

Puma grasuje w Tychach i Chełmie Śląskim

Puma z Pszczyny przemieściła się do powiatu bieruńsko-lędzińskiego. Najpierw była widziana w Chełmie Śląskim, a we wtorek w Bieruniu w pobliżu zakładów Fiata. Drapieżnika miał zauważyć jeden z kierowców w Tychach. Powiadomił policję, która jednak nic nie znalazła. Ale zaleca się ostrożność.

Z kolei do Urzędu Gminy w Chełmie Śląskim wpłynęła informacja z Komendy Powiatowej Policji w Bieruniu o mieszkańcu, który miał zauważyć zwierzę przypominające pumę. Mieszkaniec miał zobaczyć, 10 października w Małym Chełmie, duże zwierzę. W związku z tym zaleca się ostrożność przy wchodzeniu do lasów.

Jeden z kierowców nagrał kamerą samochodową rzekomą pumę. Zwierzę jednak wygląda bardziej jak duży pies. Film ukazał się na Facebooku Bieruń Sprawy z Twojego Miasta.

Czy to puma czy pies?

Trwa głosowanie...

Co to za zwierzę?

Świadek widział duże zwierzę. Miało przypominać pumę

- Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Bieruniu otrzymał 11 października zgłoszenie od świadka, że dzień wcześniej ktoś z jego rodziny, ok. godziny 22, widział duże zwierzę, które miało przypominać pumę. Zwierzę zauważono w rejonie zarośli przy ulicy Górnośląskiej w Chełmie Śląskim - sprawdza asp. szt. Katarzyna Skrzypczyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bieruniu.

- Na miejsce, gdzie miała być puma, pojechali policjanci, a także nadleśniczy i łowczy, którzy wskazali, że faktycznie widoczne są ślady dużego zwierzęcia. Nie można jednak jednoznacznie powiedzieć, iż była to puma. Od tego czasu nie mieliśmy zgłoszenia, by na terenie gminy ktoś zauważył duże zwierzę, które przypomina tego dzikiego kota - dodaje asp. szt. Katarzyna Skrzypczyk.

Policjantom nie udało się porozmawiać z osobą, która miała widzieć duże zwierzę w zaroślach przy ulicy Górnośląskiej.

OSTRZEŻENIE
21 października do Urzędu Gminy wpłynęła informacja z Komendy Powiatowej Policji w Bieruniu, iż 10 października w Małym Chełmie jeden z mieszkańców zauważył duże zwierzę przypominające pumę. O zdarzeniu zostało poinformowane m.in. Nadleśnictwo Katowice, Powiatowy inspektorat Weterynarii w Tychach oraz Koło Łowieckie „Łabędź”w Bieruniu.
W związku z tym, do czasu wyjaśnienia zdarzenia, zalecamy ostrożność przy wchodzeniu do lasów i poruszaniu się w przestrzeniach otwartych (łąki,pola).
W razie zaobserwowania zwierzęcia prosimy o kontakt z numerem alarmowym 112.

To nie pierwsze zgłoszenie dotyczące pumy w województwie śląskim. W tym roku, na początku października, puma miała grasować także w Pszczynie, w pobliżu lasu między DK1 a ul. Katowicką. Jeden z mieszkańców miasta poinformował policję, że jego zdaniem drapieżnik przemieszczał się w pobliżu lasu przy DK1 w Piasku k. Pszczyny. Poza zgłaszającym nikt więcej zwierzęcia nie widział.

Zobaczcie koniecznie

Nadleśnictwo Kobiór informowało, że po otrzymaniu informacji o widzianej pumie w miejscowości Piasek koło Pszczyny zadysponowano stałą obserwację terenów leśnych. Uruchomiono patrole Terenowej Służby Leśnej oraz wdrożono obserwację obszarów leśnych, pól i terenów przyległych do lasu.

PISALIŚMY:
Puma w Pszczynie grasuje w lesie? Urząd miasta ostrzega.
Puma biega w śląskich lasach? Leśnicy prowadzą stałą obserwację

Czy w Chełmie Śląskim rzeczywiście grasuje puma? Tego nie wiadomo. Ciekawe jednak jest to, że niektórzy trzymają w domu pumy, tak jak inni koty czy psy. Właścicielami pumy są m.in. Kasia i Kamil Stankowie, którzy żyją w drewnianym domku w gminie Pilica w powiecie zawierciańskim. Ich puma ma na imię Nubia. Właściciele pumy zdradzili naszej dziennikarce, że Nubia miesięcznie potrafi zjeść nawet 120 kilogramów mięsa. Puma żywi się głównie wołowiną. Wśród jej ulubionych przysmaków są policzki wołowe.

CZYTAJ TAKŻE:
Nubia. Puma, która mieszka na Jurze

Oto ten drapieżnik:

Puma, jak czytamy w Wikipedii) to gatunek drapieżnego ssaka z rodziny kotowatych (Felidae) zamieszkujący Amerykę od Kanady po Patagonię (choć w wielu regionach została wytępiona). Tradycyjnie wyróżniano ponad 30 podgatunków pumy.

Duży kot o stosunkowo małej głowie, smukłym i gibkim tułowiu. Przednie łapy mają po pięć, zaś tylne po cztery palce. Futro krótkie, miękkie, jednolicie żółtobrunatne (choć w zależności od biotopu spotyka się osobniki ubarwione od szarosrebrnych po czarne). Samce większe od samic, lecz większe zróżnicowanie spotyka się między podgatunkami. Młode pokryte są cętkami, a na ogonie mają czarne pierścienie.

Długość ciała 100-200 cm, ogon o długości 50-85 cm, wysokość w kłębie 52-78 cm, masa ciała: średnio samice 35-50 kg, samce 60-75 kg (w pojedynczych przypadkach może przekraczać nawet 100 kg).

Nie przegapcie

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ostatnia droga Franciszka. Papież spoczął w ukochanej bazylice

Komentarze 101

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

ja tu widze słonia

g
gdziewesele.pl

Woow! Puma w Polsce? :)

K
Krzysiek

To napruty Jarosław idzie na czworakach

G
Gość

Wygląda jak hiena :)

G
Gość

To nie puma

to dżuma

G
Gość
22 października, 22:22, Ella:

Wiem, że sceptycy nie uwierzą, mnie samej trudno uwierzyć, ale 19 października też widziałam najprawdopodobniej pumę, w zupełnie innym miejscu (północno-wschodni skraj Puszczy Kampinoskiej). Przebiegła po mojej działce, widziałam ją z okna tarasu. Wydłużony tułów, ok. 1,20 długości, mięsisty ogon i mała głowa kota. Ok. 70-80 cm wysokości. Kolor jednolicie piaskowy, krótkie futro. To nie mógł być ani żbik, ani ryś, inna sylwetka: wydłużona, trochę jak pies, ale z głową kota.

Mój mąż też widział to zwierzę, więc to nie był sen.

Trochę jak pies? Może jednak to pes

???

To reebok!

G
Gość

co wy... to je BEBOK ;-)

G
Gość
26 października, 11:23, Gość:

Jeśli ktoś twierdzi że to puma to do okulisty

26 października, 11:52, Gość:

I to dobrego!

albo na detox

G
Gość
26 października, 23:24, Gość:

CZŁOWIEKU PIERWSZE DOBRZE POPATRZ CO TO JEST A POTEM PUBLIKUJ BO JA WIDZIAŁEM NO

a ni mosz zwidów,

G
Gość

Niech no tylko pokaże się ta puma w IMIELINIE, złapiemy i na grilla.

R
R22

Ja obstawiam ze biedronka azjatycka

G
Gosc
25 października, 18:36, Gość:

Czy Pan redaktor zna znaczenie słowa grasuje ? To typowo PIS-owskie nakręcanie emocji i szukanie senscji .Jeżeli to rzeczywiście puma , to nieżyjące w europie zwierze, które jakiś bezmózgowiec przywlókł na obcy teren, będzie walczyło o przetrwanie, a nie według Pana "grasowało".

25 października, 21:15, Hoody77:

Tu temat puma kontra labrador a tylko debil widzi w tym politykę.

Niestety takich jest więcej. Nawet programy kulinarne potrafią,, politycznie,, skomentować. POco, niewiadomo. Może orgazm przy tym mają?

P
PO PROSTU CZAS SIĘ LECZYĆ

PO PROSTU CZAS SIĘ LECZYĆ

G
Gość

CZŁOWIEKU PIERWSZE DOBRZE POPATRZ CO TO JEST A POTEM PUBLIKUJ BO JA WIDZIAŁEM NO

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska