Puszcza - Chojniczanka. Zwycięski restart "Żubrów"

Tomasz Bochenek
Tomasz Bochenek
Oskar Paprzycki (z lewej, Chojniczanka) kontra Michal Klec
Oskar Paprzycki (z lewej, Chojniczanka) kontra Michal Klec Puszcza Niepołomice/Overlia Studio
85 dni po poprzednim meczu, I liga wznowiła rozgrywki. Wznowiła w Niepołomicach, gdzie Puszcza - w meczu 23. kolejki - wygrała z Chojniczanką 1:0.

Obie drużyny wyraźnie stęskniły się za piłką, za rywalizacją, a naładowani energią gospodarze szybko przejęli inicjatywę. Już w 7 min prowadzenie mógł im dać główkujący (za wysoko) Konrad Stępień, jednak kolejne rzuty rożne też niosły za sobą zagrożenie dla Chojniczanki. I błyskawicznie okazało się, że największą przeszkodę dla "Żubrów" będzie stanowił Radosław Janukiewicz.

Doświadczony bramkarz zaczął od kapitalnej obrony strzału Marcina Stefanika (9 min), za chwilę nie dał się pokonać Bartłomiejowi Eizenchartowi. To naprawdę były golowe szanse, a w takim samym stylu Janukiewicz zamknął I połowę, gdy znów świetnie poradził sobie z dobrym uderzeniem Stefanika.

Chojniczanie nie tylko w tych momentach byli w opałach, kłuły ich dośrodkowania, ale sami też w pewnym momencie ruszyli do ataku. I w 24 min Tomasz Mikołajczak po rogu nawet zagłówkował do siatki. Sędzia jednak bramki nie uznał, odgwizdał faul. Potem nastąpiły dwie-trzy wartkie akcje przyjezdnych (w jednej z nich szarżującemu Mikołajczakowi udanie przeszkodził Mateusz Bartków).

Po przerwie pierwszy konkretnie uderzył rozgrywający dobry mecz Michal Klec - z dystansu, tuż obok celu. A 66 i 68 minuta przyniosły kluczowe dla tego spotkania wydarzenia. Najpierw w polu karnym Puszczy, po idealnej akcji Aghwana Papikjana, Mikołajczak zmarnował wyborną okazję dla gości - spudłował z 6 metrów. Po chwili nastąpiła składna akcja "Żubrów", chojniczanie bezskutecznie próbowali zażegnać bezpieczeństwo. I w końcu Jewhen Radionow wbił im gola.

Ostatnia w tabeli Chojniczanka walczyła o wyrównanie. W 81 min pod bramką niepołomiczan było naprawdę groźnie, ale szarżujący Mateusz Kuzimski został zablokowany przy strzale. A nerwowej końcówki Puszcza by uniknęła, gdyby w 89 min Hubert Tomalski mając przed sobą tylko Janukiewicza trafił w bramkę.

Tak czy inaczej, przy pustych trybunach - ale w potyczce pełnej emocji - odcięły się od swoich przedpandemicznych występów na własnym boisku (w poprzednich 11 meczach - 9 porażek) i z pewnością przynajmniej utrzymają przewagę nad strefą spadkową (przed spotkaniem wynosiła 3 punkty).

Puszcza Niepołomice - Chojniczanka 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Radionow 68.
Puszcza: Niemczycki - Cikos, Stefanik, Stępień, Bartków (84 Czarny) - Tomalski, Uwakwe (46 Stawarczyk), Żytek, Klec, Eizenchart (69 Żurek) - Radionow.
Chojniczanka: Janukiewicz - Mudra, Klabnik, Michalski, Wachowiak - Papikjan, Paprzycki (77 Surdykowski), Zejdler (65 Wolski), Mikołajczak, Jagiełło - Kuzimski.
Sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław). Żółte kartki: Niemczycki, Stefanik - Mikołajczak, Wachowiak, Michalski, Surdykowski, Papikjan. Mecz bez publiczności.

Puszcza Niepołomice. Wyceny piłkarzy na Transfermarkt. Rekor...

Wisła Kraków. Gdzie wychowali się wiślacy? Berlin, Katowice,...

Gdzie w góry z dziećmi? 10 pomysłów na krótki wypad z Krakow...

Tokio Flesz odc. 5

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie