Remonty gorlickiego szpitala to niekończąca się opowieść, zawsze z dobrą puentą

Lech Klimek
Lech Klimek
Wielkie budowlane bum w gorlickim szpitalu zaczęło się od szpitala na górce. Konkretnie od oddziału paliatywnego. Równocześnie ekipy budowlane rozpoczęły pracę w mansardzie starego szpitala. Tam mieści się teraz powiatowe centrum zdrowia psychicznego.

FLESZ - Jak pozbyć się stresu w godzinę? Tę metodę stosowała NASA

W pomieszczeniach po szpitalnej aptece znalazło się Centrum Wczesnej Diagnostyki Onkologicznej i Ambulatoryjnych Świadczeń Zabiegowych. Cały remont skupiony był wokół trzech tematów: starości, zdrowia psychicznego i nowotworów.
Do tego, że w szpitalu ciągle coś jest w remoncie, zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Nie tak dawno przecież zakończyła się modernizacja oddziału ratunkowego i prace w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. Teraz jesteśmy w trakcie chyba ostatniej tak dużej modernizacji w powiatowej lecznicy. Dużej nie tylko ze względu na koszty - prawie 13 milionów złotych, ale też zasięg.
- Jeśli szukać by jakichś porównań, to obszar, którym się teraz zajmiemy, jest porównywalny do dużego remontu szpitalnych oddziałów - mówi obrazowo Józef Biernat, dyrektor do spraw technicznych szpitala.

Początek dla seniorów

O oddanym do użytku rok temu oddziale paliatywnym gorlickiego szpitala ciężko powiedzieć, że jest jak nowy. On po prostu jest nowy. Całkowicie zmieniono jego funkcjonalność. Pacjenci przebywają w kameralnych dwuosobowych salach. Wszystko podporządkowane jest jednemu. Zapewnieniu osobom, których stan jest naprawdę ciężki jak najlepszych warunków.
- Nasza praca bardzo się zmieniła - mówi Katarzyna Michalik-Rotko, pielęgniarka oddziałowa. - Jest piękniej i oczywiście funkcjonalniej. Dla pacjentów o wiele bardziej komfortowo. Już samo to, że sale są dwuosobowe, przestrzenne, a do tego bardzo jasne, to będzie na nich dobrze wpływać – dodaje.
Dla Mariana Świerza dyrektora szpitala, opieka nad seniorami to jeden z priorytetów kierowej przez niego placówki.
- Gorlice są tu świetnym przykładem dla innych - mówi z przekonaniem. - Mamy doskonałą sieć placówek DPS, w szpitalu działa jeden z największych oddziałów geriatrycznych w Polsce. Mam jeszcze jedną ideę, to małe kilku łóżkowe hospicjum, takie, w którym będzie się można w godny sposób pożegnać z najbliższymi, już w innych niż szpitalne warunkach – kończy.
Mamy teraz w Gorlicach Centrum Opieki nad Osobami Starszymi, czyli oddziały paliatywny, geriatryczny oraz Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, które wspólnie stworzą bazę do kompleksowej opieki nad osobami starszymi.

Mansarda zagospodarowana

Zmiany, jakie zaszły w starym szpitalu, przyprawiają tak naprawdę o zawrót głowy. Ktoś, kto był tam rok temu, teraz musi przecierać oczy ze zdumienia.
- Mimo że stary szpital wymagał ogromnego nakładu pieniędzy i robót budowlano-remontowych, to jest to budynek bardzo ważny dla historii naszej lecznicy. Został w końcu ufundowany przez naszego patrona Henryka Klimontowicza - podkreśla dyrektor.
Na drugim pietrze szpitala, na mansardzie powstało nowoczesne powiatowe centrum zdrowia psychicznego.
- To jedno z 27 działających obecnie w Polsce takich miejsc - mówi Piotr Zalitacz, szef gorlickiej psychiatrii. - My realizujemy program pilotażowy w centrum zdrowia psychicznego dla pacjentów powiatu Gorlickiego. Z pomocy u nas może w tej chwili korzystać ponad 80 tysięcy dorosłych mieszkańców. Chcielibyśmy rozszerzyć oddziaływanie centrum na sąsiednie powiaty - dodaje.
Z pomocy specjalistów w Gorlicach i tak korzystają mieszkańcy nieraz odległych bardzo regionów, jednak to sprawia, że stanowią oni finansowy problem.
- My oczywiście przyjmujemy każdego, kto się zgłosi – mówi lekarz. - Jednak nie idzie za tym odpowiednie finansowanie z NFZ. Mam nadzieję, że dojdzie do porozumienia między samorządami i przejmiemy pacjentów do centrum, gdzie nie przebywają oni w warunkach stacjonarnych. Chcemy też zakupić dodatkowe samochody, które zapewniałyby korzystającym z centrum transport – zaznacza.

Lepiej zapobiegać

Kolejna ważna część przedsięwzięcia to powołanie centrum wczesnej diagnostyki onkologicznej, powstało ono w pomieszczeniach dawnej szpitalnej apteki. Na tym polu gorlickie nie ma się niestety czym chwalić, zresztą podobnie jak reszta kraju. Pacjentów z nowotworami przybywa. - W 2005 roku, na oddziale onkologicznym było 604 chorych, w 2017 już 1591 - wylicza Beata Stępień, kierownik Działu Organizacji i Nadzoru gorlickiego szpitala. Przyrost widać też w przyszpitalnej poradni onkologicznej. W ciągu dziesięciu lat - 2007-2017 - liczba pacjentów wzrosła o ponad półtora tysiąca.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie