Rewolucja: bezrobotni dostaną ubezpieczenie zdrowotne w ZUS, a nie w urzędach pracy. Oficjalne bezrobocie mocno zmaleje?

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Fot. Andrzej Banaś / Polska Press
Niepracujący, którzy chcą bezpłatnie korzystać z opieki medycznej, nie będą się musieli rejestrować jako bezrobotni w urzędach pracy. Wedle najnowszej propozycji resoru rozwoju, ich ubezpieczaniem zdrowotnym zajmie się ZUS. Zdaniem ekspertów, może to doprowadzić do znacznego spadku rejestrowanego bezrobocia. W niektórych rejonach Małopolski – o jedną trzecią.

FLESZ - Nowe przepisy ubezpieczeniowe dla bezrobotnych

Szefowie i pracownicy urzędów pracy od lat przyznają, że znaczny odsetek ich podopiecznych rejestruje się w pośredniakach wyłącznie po to, by uzyskać za darmo ubezpieczenie zdrowotne i móc bezpłatnie korzystać z usług przychodni czy szpitali. Tak naprawdę ludzie tacy nie są zainteresowani znalezieniem zatrudnienia, a mimo to figurują w rejestrach bezrobotnych – czyli osób teoretycznie szukających pracy. Jak duża może być ta grupa? Oficjalnych danych nie ma, ale z prowadzonego od 1992 roku Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) wynika, że realna stopa bezrobocia (obejmująca wyłącznie ludzi bez pracy faktycznie poszukujących zatrudnienia) wynosi w Polsce mniej niż 3,5 proc., a tymczasem stopa bezrobocia rejestrowanego (obejmującego tych, którzy zgłosili się do pośredniaków) sięga 6,4 proc. Różnica jest zatem ogromna.

- Od dwudziestu lat zwracamy uwagę, że spora część podopiecznych zgłasza się do urzędów pracy wyłącznie po ubezpieczenie zdrowotne, a nie zatrudnienie. To mocno zaciemnia rzeczywisty obraz rynku pracy. Przez owe dwie dekady bardzo więc zabiegaliśmy o to, by ubezpieczenia zdrowotne zostały przeniesione z urzędów pracy do NFZ albo ZUS

– komentuje Jan Gąsienica Walczak, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie, a wcześniej przez wiele lat szef pośredniaka w Zakopanem, gdzie opisane tu zjawisko występowało (i wciąż występuje) na dużą skalę, zwłaszcza po sezonie letnim i zimowym, gdy nagle przybywa zarejestrowanych bezrobotnych.

Dlatego cieszy go projekt Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii, zgodnie z którym prawo do ubezpieczenia zdrowotnego miałaby w Polsce każda osoba bez pracy i emerytury; w celu uzyskania ubezpieczenia nie trzeba by się już rejestrować się w powiatowym urzędzie pracy, tylko wystąpić z odpowiednim – prostym – wnioskiem do ZUS.

Co z podopiecznymi ośrodków pomocy społecznej?

- Pomysł oddzielenia ubezpieczenia zdrowotnego od statusu bezrobotnego nie jest nowy. Dzięki takiej zmianie z pewnością zmaleje liczba osób zarejestrowanych w urzędach pracy. Zostaną tam bowiem wyłącznie zainteresowani znalezieniem nowego zatrudnienia czy szkoleniem i nabyciem nowych kwalifikacji, które umożliwią podjęcie pracy

– komentuje Monika Fedorczuk, ekspertka Konfederacji Lewiatan. Zwraca przy tym uwagę, że wśród branych pod uwagę wariantów jest m.in. czasowe ograniczenie prawa do ubezpieczenia zdrowotnego – np. do kilku miesięcy od chwili utraty zatrudnienia.

- Gdyby ten wariant zwyciężył, mogłaby w Polsce wzrosnąć liczba osób nie posiadających ubezpieczenia zdrowotnego – ostrzega ekspertka.

Małopolska bogata i biedna. Pierwszy ranking małopolskich mi...

Jej zdaniem rozwiązanie, zgodnie z którym urzędy pracy nie będą się zajmowały tymi, którzy nie potrzebują i nie chcą ich usług, jest sensowne i korzystne. Równocześnie zmniejszą się koszty administracyjne obsługi bezrobotnych i zmaleje zakres danych przekazywanych pomiędzy ZUS a powiatowymi urzędami pracy.

- Pamiętajmy jednak, że część osób trafia do pośredniaków z ośrodków pomocy społecznej. Niektórzy z nich nie mają chęci czy możliwości podjęcia pracy, ale formalnie deklarują taką gotowość, bo jednym z tytułów wypłaty zasiłku okresowego jest właśnie bezrobocie. W planowanej reformie milczeniem pomija się kwestię koordynacji systemu pomocy społecznej i wsparcia zatrudnienia – zauważa Monika Fedorczuk.

Dodaje, że wiele osób zgłasza się do urzędów pracy jedynie w celu uzyskania ubezpieczenia zdrowotnego, co jednak wcale nie oznacza wprost, że nie szukają pracy. - Może po prostu nie wierzą w to, że praca oferowana przez urząd pracy jest dla nich odpowiednia – mówi ekspertka.

Pamiętaj, ubezpieczenie zdrowotne uzyskane w ZUS nie zapewni emerytury

Dyrektor Jan Gąsienica Walczak przestrzega z kolei, by nie mylić ubezpieczenia zdrowotnego z ubezpieczeniem społecznym, w tym emerytalnym, co już dziś często się ludziom zdarza, a w wypadku przeniesienia tego pierwszego z PUP do ZUS może się zdarzać jeszcze częściej.

- Niektórym wydaje się, że ich ubezpieczenie w urzędzie pracy „pracuje” na ich przyszłe emerytury, a tak wcale nie jest. To jest – zgodnie z nazwą – jedynie ubezpieczenie zdrowotne, uprawniające do korzystania z bezpłatnej opieki medycznej

– przypomina szef małopolskiego WUP.

Pracownicy pośredniaków w naszym regionie generalnie popierają pomysł resortu Jarosława Gowina. Tym bardziej, że w niektórych częściach Małopolski stopa rejestrowanego bezrobocia w pandemii przekroczyła ponownie 10 procent. Jest tak m.in. w rolniczym powiecie dąbrowskim, ale też na turystycznym południu, w wielu gminach na Podhalu oraz Sądecczyźnie. Z doświadczeń Jana Gąsienicy Walczaka wynika, że w Zakopanem i okolicy od 25 do nawet 30 procent bezrobotnych rejestruje się wyłącznie po to, by uzyskać ubezpieczenie zdrowotne. Jeśli propozycja ministerstwa rozwoju wejdzie w życie, ludzie ci znikną z rejestrów PUP, a więc oficjalna stopa bezrobocia może w tym rejonie spaść do 7 procent, a nawet poniżej. Zwłaszcza że dzięki szczepieniom sytuacja gospodarcza ma się wkrótce poprawić.

Wideo

Materiał oryginalny: Rewolucja: bezrobotni dostaną ubezpieczenie zdrowotne w ZUS, a nie w urzędach pracy. Oficjalne bezrobocie mocno zmaleje? - Dziennik Polski

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krakus
21 kwietnia, 11:59, Rhw:

W KAŻDYM CYWILIZOWANYM PAŃSTWIE UBEZPIECZENIE ZDROWOTNE POWINNO DOTYCZYĆ KAŻDEGO OBYWATELA ORAZ OSOBY LEGALNIE PRZEBYWAJĄCE NA TERYTORIUM TEGO PAŃSTWA ! (TAK JEST W GB) !

Cywilizacja to równy dostęp do wszelkich dóbr, dla wszystkich na tych samych zasadach. Co innego emerytura to rzeczywiście powinno być albo socjalne albo wg składek emerytalnych !

Zdrowie człowieka to podstawa humanitaryzmu i każdy z tym nie powinien mieć problemów ! Tym Bardziej że pomoc medyczna jest udzielana i tak wszystkim natomiast ta cała egzekucja kosztów w większości przypadków spada na lokalny budżet !

A ja nie mam ochoty fundować darmowego ubezpieczenia zdrowotnego osobie która może pracować ale nie bardzo ma na to ochotę , albo osobie pracującej na czarno której szkoda pieniędzy na ubezpieczenie.

R
Rhw

W KAŻDYM CYWILIZOWANYM PAŃSTWIE UBEZPIECZENIE ZDROWOTNE POWINNO DOTYCZYĆ KAŻDEGO OBYWATELA ORAZ OSOBY LEGALNIE PRZEBYWAJĄCE NA TERYTORIUM TEGO PAŃSTWA ! (TAK JEST W GB) !

Cywilizacja to równy dostęp do wszelkich dóbr, dla wszystkich na tych samych zasadach. Co innego emerytura to rzeczywiście powinno być albo socjalne albo wg składek emerytalnych !

Zdrowie człowieka to podstawa humanitaryzmu i każdy z tym nie powinien mieć problemów ! Tym Bardziej że pomoc medyczna jest udzielana i tak wszystkim natomiast ta cała egzekucja kosztów w większości przypadków spada na lokalny budżet !

K
Kciuk
21 kwietnia, 11:28, Kciuk:

Prawdziwa stopa bezrobocia to ok 5 mln osob plus ok 3 mln ukryte w rolnictwie plus ok 200 000 przerostu w administracji, prawdziwe bezrobocie w Polsce to ok 21,4 procent,

3 mln osób to bierni zawodowo do 21.4 procent dodamy to rejestrowane w urzędach pracy czyli ok 5, to mamy om 26.4 procent bezrobotnych. Czyli ok 10 mln osób moglo by pracować a nie pracuje albo udaje.

K
Kciuk

Prawdziwa stopa bezrobocia to ok 5 mln osob plus ok 3 mln ukryte w rolnictwie plus ok 200 000 przerostu w administracji, prawdziwe bezrobocie w Polsce to ok 21,4 procent,

Z
Zbigniew Rusek

Niestety prawda jest taka, że nieraz trzeba się zarejestrować po to, by mieć ubezpieczenie zdrowotne, gdyż i tak pracy zgodnej z kwalifikacjami się nie znajdzie. Dotyczy to zwłaszcza osób wykształconych, po kierunkach, które zapewniają 'kwalifikacje nieprzydatne na rynku pracy". Niestety, pracownicy urzędów Pracy oferują nieraz ludziom wykształconym - nawet z doktoratem - pracę biurową, jako jedyna możliwość (praca biurowa jest odpowiednia dla osoby z maturą). Można być zarejestrowanym a i tak samemu pooszukiwać pracy, pisząc podania o pracę, ale ... bezskutecznie (jak się ma niewłaściwe wykształcenie, np. filologia bułgarska).

Dodaj ogłoszenie