Rocznica wielkiej ucieczki z KL Auschwitz. Spośród 50 więźniów, którzy wzięli w niej udział tylko siedmiu udało się odzyskać wolność

Bogusław Kwiecień
Bogusław Kwiecień
August Kowalczyk, jeden z uczestników buntu i wielkiej ucieczki więźniów karnej kompanii KL Auschwitz Muzeum Auschwitz-Birkenau
10 czerwca 1942 roku doszło do buntu i największej ucieczki więźniów z niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. Przystąpiło do niej ok. 50 więźniów karnej obozowej kompanii. Spośród nich 13 zginęło zastrzelonych przez esesmanów, innych zatrzymali kapowie. Na wolność wydostało się dziewięciu, ale w następnych dniach dwóch z nich zostało schwytanych. W odwecie Niemcy następnego dnia rozstrzelali 20 Polaków, a ok. 300 kolejnych zabili w komorach gazowych.

Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

10 czerwca 1942 ucieczka więźniów karnej kompanii KL Auschwitz

W historii niemieckiego obozu Auschwitz było wiele ucieczek. Ta 10 czerwca 1942 roku zorganizowana przez więźniów obozowej karnej kompanii była największą. Jak podkreśla historyk dr Adam Cyra związana była z nasileniem się egzekucji dokonywanych na więźniach karnej kompanii, do której pod koniec maja 1942 wcielono około 400 polskich więźniów politycznych deportowanych do obozu w 1941 i 1942 roku z Warszawy i Krakowa. Co kilka dni Niemcy wybierali spośród nich kilkanaście osób i rozstrzeliwali. Groźba śmierci skłoniła więźniów do opracowania planu ucieczki.

- Uciekali głównie młodzi ludzie 19-, 20-letni, którzy chcieli dalej walczyć z Niemcami

- wspominał zmarły w 2012 roku August Kowalczyk, były więzień KL Auschwitz, który sam trafił do obozu w grudniu 1940 roku, aresztowany wcześniej na granicy ze Słowacją, gdy usiłował przedostać się do Armii Polskiej we Francji.

Ucieczka miała nastąpić po sygnale obwieszczającym koniec pracy przy budowie rowu melioracyjnego w Birkenau i powrót do obozu. Plany więźniów pokrzyżował przypadek. Wskutek ulewnego deszczu szef karnej kompanii SS-Hauptscharfuehrer Otto Moll, późniejszy szef krematoriów w Auschwitz II-Birkenau, obwieścił koniec pracy znacznie wcześniej. Przeciągły gwizd wprowadził zamieszanie wśród więźniów.

Ok. 50 więźniów rzuciło się do ucieczki. W bezpośrednim pościgu esesmani zabili 13 z nich. Innych zatrzymali kapowie. Na wolność wydostało się dziewięciu. Wśród nich byli wspomniany August Kowalczyk oraz Jerzy Łachecki, Zenon Piernikowski, Jan Laskowski, Józef Traczyk, Tadeusz Chróścicki, Józef Pamrow, Aleksander Buczyński i Eugeniusz Stoczewski. Dwaj ostatni schwytani zostali kilka dni później 25 km od obozu.

Augustowi Kowalczykowi udało się przedostać do Bojszów, gdzie schronienia i pomocy udzieliły mu polskie rodziny Lysków i Sklorzy oraz przyobozowy ruch oporu. Dzięki niej przedostał się do Krakowa, a potem trafił on do oddziału AK walczącego w rejonie Miechowa. Znany powojenny aktor podczas spotkań zawsze podkreślał ogromną rolę, jaką w przetrwaniu obozowej gehenny odegrało ludność okolicznych miejscowości.

Zbrodniczy odwet Niemców

W odwecie za zorganizowanie ucieczki więźniów karnej kompanii zapędzono do obozu Auschwitz. Przez obozową bramą „Arbeit Macht Frei” wniesiono ciała 13 zastrzelonych. Potem rozstrzelano kolejnych 20 i zamordowano w komorze gazowej ok. 300.

FLESZ - Jak pozbyć się stresu w godzinę? Tę metodę stosowała NASA

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie