Sądeccy myśliwi mówią: masowy odstrzał dzików to...

    Sądeccy myśliwi mówią: masowy odstrzał dzików to niepotrzebna rzeź!

    Monika Kowalczyk

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Odstrzałem mają być objęte dziki bez wyjątku, także lochy i warchlaki. Ile jest ich na Sądecczyźnie? Leśnicy twierdzą, że nie wiedzą. W programie na

    Odstrzałem mają być objęte dziki bez wyjątku, także lochy i warchlaki. Ile jest ich na Sądecczyźnie? Leśnicy twierdzą, że nie wiedzą. W programie na 2018 rok dotyczącym zwalczania ASF w Polsce w Małopolsce jest 4 889 sztuk dzików ©pixabay.com

    Od 12 stycznia do końca lutego myśliwi w całej Polsce mają przeprowadzić odstrzał 210 tysięcy dzików. Tak zdecydował resort środowiska. Sądeccy myśliwi, a także leśnicy są temu przeciwni. Uważają, że to niepotrzebna rzeź.
    Odstrzałem mają być objęte dziki bez wyjątku, także lochy i warchlaki. Ile jest ich na Sądecczyźnie? Leśnicy twierdzą, że nie wiedzą. W programie na

    Odstrzałem mają być objęte dziki bez wyjątku, także lochy i warchlaki. Ile jest ich na Sądecczyźnie? Leśnicy twierdzą, że nie wiedzą. W programie na 2018 rok dotyczącym zwalczania ASF w Polsce w Małopolsce jest 4 889 sztuk dzików ©pixabay.com

    Pomysł nie wyszedł od myśliwych, tylko od Głównego Lekarza Weterynarii, a oficjalnym powodem jest walka z afrykańskim pomorem świń, w skrócie ASF.

    - Myli się ten, kto myśli, że myśliwi są zadowoleni z tej decyzji - zapewnia Władysław Samek prezes Koła Łowieckiego „Głuszec” z Nowego Sącza. - Jestem pewien, że każdy logicznie myślący myśliwy wie, że to nie rozwiązuje problemu.

    Myśliwi bojkotują odstrzał

    - Nie możemy doprowadzić do wystrzelania wszystkich dzików - dodaje Władysław Samek. - A posądzanie myśliwych o strzelanie do zwierząt dla zysku jest nieporozumieniem.

    Marek Porczak członek koła łowieckiego „Ostoja” wystosował do myśliwych apel:

    „Przypominam wszystkim o złożonym ślubowaniu myśliwskim, o tym, że przyrzekaliśmy wykonywać polowania zgodnie z zasadami etyki łowieckiej, jak również dbać o dobro przyrody ojczystej. Zwracam się zatem do Was, abyście odmówili wzięcia udziału w tych nieprzemyślanych, nieskutecznych i nikomu niepotrzebnych rzeziach”.

    Stanisław Michalik, nadleśniczy z Nadleśnictwa Piwniczna jest sceptycznie nastawiony do decyzji ministra.

    - Nikt nie da gwarancji, że ta metoda da spodziewane rezultaty i nie da się jasno rozdzielić racji. Czy ważniejsze są interesy producentów wieprzowiny, etyka myśliwego, czy dobro lasu - komentuje.

    Przyrodnicy i naukowcy zajmujący się zarządzaniem zasobami środowiska przyrodniczego, w tym leśnictwem i gospodarką łowiecką, są przekonani o fatalnych skutkach gospodarczych i środowiskowych związanych z wystrzelaniem setek tysięcy dzików.

    - Tym sposobem zdewastujemy ekosystem leśny - przekonuje sądecki przyrodnik Grzegorz Tabasz, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu miasta Nowego Sącza. - Dziki są bardzo ważne dla gospodarki leśnej. Likwidują całą masę szkodników, rozsiewają nasiona, zjadają larwy pędraków i padlinę. Przez leśników dzik jest szanowany, bo pełni w lasach pożyteczną rolę, ryjąc ściółkę leśną i glebę i mieszając je nawzajem. Dziki zjadają również drobne zwierzęta i padlinę. Wpływają tym samym pozytywnie na stan sanitarny lasu - wymienia.

    Winien człowiek, a nie dzik

    Mariusz Stein, powiatowy lekarz weterynarii w Nowym Sączu uważa, że prawdziwym problemem jest człowiek i brak kontroli prowadzonych przez niego hodowli świń.

    - Problem z walką z afrykańskim pomorem świń polega na tym, że wirus jest niezwykle odporny, nie działa na niego zamrażanie czy wysoka temperatura. Jak dotąd nie opracowano także skutecznej szczepionki. Na naszym terenie nie ma zagrożenia tą chorobą. Nie stwierdziliśmy ani jednego przypadku ASF - mówi lekarz powiatowy.

    Uczeni zajmujący się ochroną środowiska twierdzą, że wystrzelanie dzików nie zatrzyma Afrykańskiego Pomoru Świń. Profesor Henryk Okarma z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie przytacza dane.

    - W 2015-2017, wybito w Polsce prawie milion dzików, a mimo to, liczba przypadków zarażenia wirusem ASF w populacji tych zwierząt wzrastała. W 2015 r. odnotowano 44 przypadki, w 2017 było ich już 678. Wirus nie został zatrzymany i rozprzestrzeniał się. W 2018 r. stwierdzono już 3300 przypadków ASF - informuje profesor.



    WIADOMOŚCI Z SĄDECCZYZNY



    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wybić Ministra Środowiska !!!

    keisyr (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Wybić Ministra Środowiska, nie dziki !!!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Kto zasługuje na tytuł Osobowość Roku 2018? Zagłosuj lub zgłoś swoje propozycje nominacji

    Kto zasługuje na tytuł Osobowość Roku 2018? Zagłosuj lub zgłoś swoje propozycje nominacji

    Gigantyczny śnieżny labirynt [ZDJĘCIA]

    Gigantyczny śnieżny labirynt [ZDJĘCIA]

    Wybierz najpiękniej oświetlone na święta miasto w Polsce

    Wybierz najpiękniej oświetlone na święta miasto w Polsce

    Oto 15 najbardziej zadłużonych gmin w Małopolsce

    Oto 15 najbardziej zadłużonych gmin w Małopolsce