Sandecja źle zaczęła sezon. Teraz pora na beniaminka

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Piłkarze Sandecji chcą zmazać plamkę za porażkę z Widzewem 0:3. Czy uda im się to już w starciu z Górnikiem Polkowice?
Piłkarze Sandecji chcą zmazać plamkę za porażkę z Widzewem 0:3. Czy uda im się to już w starciu z Górnikiem Polkowice? Fot. Sandecja.pl
Piłkarze Sandecji Nowy Sącz w minioną niedzielę zainaugurowali pierwszoligową kampanię sezonu 2021/2022. Podopieczni trenera Dariusza Dudka mierzyli się w Łodzi z tamtejszym Widzewem i dali sobie wbić trzy gole, nie zdobywając żadnego. Co więcej, „Duma Krainy Lachów” mogła ten mecz przegrać jeszcze wyżej, ale między słupkami ciężko pracował Dawid Pietrzkiewicz.

- Wynik 3:0 mówi jakby sam za siebie, może lepiej przegrać jednak 3:0 w pierwszym meczu, niż trzy razy po 1:0 – szukał pozytywów opiekun sądeczan Dariusz Dudek (cyt. za Sandecja.pl).

- Pracujemy dalej, nic nam się nie zmienia, mamy jasne cele, chcemy utrzymać się w tej lidze. Mamy swoje problemy, mamy dużo nowych zawodników, potrzebujemy jeszcze trochę czasu, zgrania. Widzew niczym nas nie zaskoczył, grał dobrze na własnym stadionie, przy bardzo dobrej publice, która niosła ten zespół – zauważył opiekun nowosądeckiego pierwszoligowca.

Warto odnotować, że w zespole Sandecji zagrało łącznie ośmiu nowopozyskanych zawodników, w tym sześciu od pierwszej minuty.

Przez porażkę w stosunku 0:3 (przedostatnia Odra Opole zanotowała porażkę 1:4) Sandecja plasuje się obecnie na ostatnim miejscu w tabeli Fortuna 1 Ligi, ale ten stan rzeczy, miejmy nadzieję, powinien już niebawem ulec zmianie, choć nie da się ukryć, że nikt punktów sądeczanom nie podaruje na tacy.

Najbliższym przeciwnikiem klubu z miasta nad Dunajcem będzie beniaminek Górnik Polkowice. Mecz zaplanowano na sobotę o godzinie 18.

Mają kilku rasowych snajperów

Polkowiczanie, w poprzedniej kampanii mistrz eWinner drugiej ligi, nieźle zaczęli pierwszoligowe zmagania. Podopieczni trenera Pawła Barylskiego na własnym stadionie podzielili się punktami z Podbeskidziem Bielsko-Biała remisując ze spadkowiczem z ekstraklasy 1:1. Gola na wagę punktu dla nowicjusza zdobył 30-letni napastnik Mariusz Szuszkiewicz. W poprzedniej kampanii na drugoligowych boiskach wspomniany zawodnik strzelił łącznie dwanaście bramek, co dało mu… dopiero trzecie miejsce pod względem najskuteczniejszych w drużynie. Pana Mariusza wyprzedzili bowiem dwaj klubowi koledzy z Górnika: Mateusz Piątkowski, autor czternastu trafień i Eryk Sobków, mający na koncie trzynaście goli. Obydwaj zostali w klubie z Dolnego Śląska na kolejny sezon.

Tułali się po niższych ligach

Górnik ostatni raz na pierwszoligowym poziomie grał jeszcze w trakcie kampanii 2011/2012. Polkowiczanie wówczas najpierw zremisowali na własnym terenie z Sandecją 0:0, by w rewanżu dać się ograć 1:2. Gole dla „Biało-Czarnych” zdobyli wtedy Arkadiusz Aleksander, do niedawna prezes nowosądeckiego klubu oraz Marcin Makuch.

Ekipa z Dolnego Śląska spadła wtedy z ligi plasując się ostatecznie na 17. miejscu w tabeli. Później były dwa sezony w drugiej lidze i… pobyt w czwartej, ale tylko na jeden sezon. Po czterech sezonach spędzonych na trzecioligowym szczeblu Górnikowi w końcu udało się awansować i to rok po roku, najpierw do drugiej a następnie do pierwszej ligi.

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie