Skoki narciarskie. Adam Małysz ocenia Puchar Świata w Zakopanem i stan polskich skoków przed igrzyskami w Pekinie. „Brakuje stabilności”

Artur Bogacki
Artur Bogacki
Adam Małysz
Adam Małysz Andrzej Banaś
Udostępnij:
To był najgorszy dla polskich skoczków narciarskich weekend w Pucharze Świata w Zakopanem od wielu lat. Dopiero 6. miejsce drużyny i 17. lokata Piotra Żyły (najlepsza wśród Polaków) są wynikami dużo poniżej oczekiwań. W dodatku wpisują się w smutny obraz tej dyscypliny w naszym kraju w całym sezonie.

Spór o plan naprawczy polskich skoków

- No przykro jest. Na pewno chciałoby się, żeby było lepiej - ocenił występ kadry Adam Małysz, dyrektor-koordynator PZN. - Wiadomo, że ogólnie nie jest tak, jak byśmy chcieli, to jest jasne. Patrząc na drużynę, też nie było fajnie. Brakuje Kamila i Dawida (Stoch i Kubacki mają problemy zdrowotne - przyp.), z drugiej strony widać, że coś nie funkcjonuje, skoki nie są stabilne. Piotrek pierwszy skok (w niedzielę w konkursie indywidualnym - przyp.) miał nie za fajny, powiedziałbym, że zły. Drugi troszkę lepszy, ale my od niego zdecydowanie więcej oczekujemy. Myślę, że decyzja o tym, że piątka, która jedzie na igrzyska, zostaje w Zakopanem na treningi, jest dobra - mówił Małysz.

Dodał: - Brakuje nam przede wszystkim stabilności. Pojawiają się pojedyncze dobre skoki, ale to cały czas za mało. Trzeba oddać dwa, trzy, cztery, pięć takich pod rząd, aby był sygnał, że jest zdecydowanie lepiej. Wydaje się, że jest poprawa, a później znów pojawiają się gorsze skoki.

Wcześniej w tym sezonie doszło nawet do pewnych spięć miedzy Małyszem (przedstawiciel PZN), a sztabem kierowanym przez trenera Michala Doleżala. Działacz wyrażał zaniepokojenie, że m.in. nie ma jasnego planu naprawczego, sugerował odejście od weekendów startowych w PŚ i skupienie się na treningu. Część kadry (zawodnicy z zaplecza) ostatnie dni przed PŚ w Zakopanem spędziła w Planicy, a największym wygranym tego wyjazdu jest Stefan Hula, który na Wielkiej Krokwi skakał dobrze, równo i trochę niespodziewanie wywalczył miejsce w kadrze na IO.

Jest wiara, że nasze skoki narciarskie w Pekinie będą mocne

Po ostatnich zawodach Doleżal wreszcie postawił na zgrupowanie, kadra olimpijska ma ćwiczyć w Zakopabem, nie pojedzie na PŚ w Titisee-Neustadt (wystawiamy tam pozostałych zawodników z szerokiej kadry A). Czy nie za późno na taki ruch?

- Sygnalizowałem to i dostałem za to po uszach. To było moje odczucie, że trzeba wcześniej podjąć decyzję o treningu - mówił Małysz. - Mam nadzieję, że nie będzie za późno, że ten czas zostanie wykorzystany, a olimpiada będzie uratowana. Bo patrząc na to, co się tu w ten weekend wydarzyło, to nie można być zadowolonym. Nikt z zarządu nie będzie się wtrącał, jak ten trening ma wyglądać. To trenerzy muszą wiedzieć, co zrobić, żeby w Pekinie było dobrze. My w to nadal wierzymy, w tym momencie nie możemy rozliczać trenerów, zawodników. Na to przyjdzie czas - mówił.

Dodał: - Ja osobiście, jako Adam Małysz, mogę podpowiadać sztabowi, co ja bym zrobił, co ja myślę. To jednak należy do nich. Trudno teraz panikować, wiemy, jak wyglądał poprzedni sezon, był całkiem fajny, jedenastu zawodników punktowało w Pucharze Świata. Teraz coś nie zagrało, doskonale wszyscy o tym wiedzą. Jest ciężko, bo to sezon olimpijski. Musimy skoncentrować się na tym, by chłopacy odzyskali na igrzyska może nawet nie formę, ale swoje dobrze skakanie.

Nasi skoczkowie narciarscy jeszcze wrócą do światowej czołówki

Do wspomnianej kadry olimpijskiej powołani zostali Kamil Stoch (aktualnie leczy kontuzję kostki, prognozy o powrocie do pełni sił są optymistyczne), Dawid Kubacki (jest na izolacji po zakażeniu koronawirusem), Piotr Żyła, Paweł Wąsek i Stefan Hula.

- W zasadzie jadą ci najlepsi, oprócz tych dwóch, którzy są niedysponowani. Nie wyobrażam sobie, żeby Dawid czy Kamil nie pojechali na igrzyska. Przecież to są zawodnicy z czołówki światowej, cały czas jest nadzieja, że oni do niej wrócą - zaznaczył Małysz.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Odkąd skoczki się zawakcynowali i ostentacyjnie obnoszą się z kagańcami wszędzie tam, gdzie nawet nie ma nakazów, forma spadła. Przypadek? A może zwyczajne niedotlenienie?
G
Genialny Mieszczuch
Brakuje stabilności ? Wręcz przeciwnie panie Adamie.

Stabilność niestety jest - wyniki fatalne od początku sezony.

Czas na ZMIANY w Polskim Związku...
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie