"Szukam męża w wielkim mieście" może być wkrótce większym hitem niż "Rolnik szuka żony". Polki masowo migrują do metropolii i bliskich miast

Zbigniew BartuśZaktualizowano 
- Młode Polki mają dużo większe aspiracje edukacyjne od swych rówieśników, dlatego dominują nie tylko w szkołach średnich, ale i na większości uczelni, właściwie już na wszystkich kierunkach. Ponadto w miastach znajdują bardziej satysfakcjonującą pracę oraz warunki do jej łączenia z życiem prywatnym, w tym rodzinnym, choćby żłobki i przedszkola – komentuje prof. Jolanta Kurkiewicz, demograf z krakowskiego Uniwersytetu Ekonomicznego. I wyjaśnia, że przyspieszona w ostatnim czasie emigracja pań z terenów znanych z przywiązania do tradycji i Kościoła wynika z głębokich zmian obyczajowych, jakie zaszły w minionym dwudziestoleciu w polskim społeczeństwie. Fot. Pixabay.com
- Popularny program „Rolnik szuka żony” może mieć niebawem silną konkurencję w postaci programu „Kobieta z wielkiego miasta szuka męża” – zauważa pół żartem, pół serio prof. Jolanta Kurkiewicz, demograf z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Kobiety masowo opuszczają wioski na wschodzie Małopolski, by osiąść w miastach, zwłaszcza w Krakowie. Na ziemi limanowskiej pań w wieku od kilkunastu do 30 lat jest już o ponad 20 proc. mniej niż mężczyzn. W miastach sytuacja jest dokładnie odwrotna. Według najświeższych danych Głównego Urzędu Statystycznego, w Chrzanowie przypada 107 kobiet na 100 mężczyzn, w Bochni – 108, w Nowym Sączu, Proszowicach i Wieliczce – 109, w Oświęcimiu, Wadowicach i Nowym Targu – 110, w Miechowie – 111, w Tarnowie – 112, a w Krakowie i Zakopanem grubo ponad 114.

Potężna przewaga liczebna panów w młodym wieku utrzymuje się – i wciąż rośnie – w powiatach: nowosądeckim, gorlickim, dąbrowskim, tarnowskim i brzeskim. Dotyczy to głównie terenów wiejskich. W ich krajobrazie dominują „kawalerowie do wzięcia”, w wieku 30-50 lat. Są to po części „rolnicy szukający żony”. Natomiast pod Wawelem dominują kobiety – najbardziej w grupie „panien do wzięcia”, w przedziale od 20 do 40 lat.

- Młode Polki mają dużo większe aspiracje edukacyjne od swych rówieśników, dlatego dominują nie tylko w szkołach średnich, ale i na większości uczelni, właściwie już na wszystkich kierunkach. Ponadto w miastach znajdują bardziej satysfakcjonującą pracę oraz warunki do jej łączenia z życiem prywatnym, w tym rodzinnym, choćby żłobki i przedszkola – komentuje prof. Jolanta Kurkiewicz, demograf z krakowskiego Uniwersytetu Ekonomicznego.

I wyjaśnia, że przyspieszona w ostatnim czasie emigracja pań z terenów znanych z przywiązania do tradycji i Kościoła wynika z głębokich zmian obyczajowych, jakie zaszły w minionym dwudziestoleciu w polskim społeczeństwie.

- Te zmiany dotarły na owe tradycjonalistyczne tereny z pewnym opóźnieniem, ale to, że dotrą, było dla demografów pewne. Konsekwencje widać właśnie w najnowszych danych – podkreśla naukowiec.

Kraków: dominacja kobiet prawie taka, jak po wojnach

W stolicy Małopolski kobiet było zawsze nieco więcej niż mężczyzn, a kulminacyjne momenty odnotowano tu tuż po wojnach. Wedle spisu z 1921 r. na 100 mężczyzn przypadało 118 kobiet, a w 1946 r. – aż 122. Później jednak proporcje wyrównały się z uwagi na statystycznie nieco większa liczbę urodzin chłopców oraz migrację związaną z budową Nowej Huty i pracą w kombinacie im. Lenina (oferowaną głównie mężczyznom).

Liczebna dominacja pań w Krakowie stała się znów wyraźna po wejściu Polski do Unii Europejskiej, a przyspieszyła w ostatnich latach. Jak wynika z analiz demograficznych, ma ona ścisły związek z opuszczaniem przez młode kobiety terenów wiejskich, zwłaszcza tych, na których utrzymują się tradycyjne relacje społeczne, dominuje patriarchat, zaś Kościół zachował bezpośredni wpływ na życie mieszkańców.

Mówiąc najprościej: dziewczęta wyjeżdżają z takich terenów, by uczyć się i studiować, przy czym gotowość do dalszej migracji zależy od poziomu wykształcenia – im wyższe, tym jest większa. W efekcie pierwsze „unijne” pokolenie mieszkanek wsi pod Limanową, Nowym Sączem i Tarnowem przenosiło się do najbliższych miast, a drugie już do Krakowa, Warszawy i dalej. Tym razem głównym celem jest znalezienie satysfakcjonującej pracy i życie w otoczeniu nie poddającemu kobiet ciągłym osądom opartym na tradycyjnych, ludowo-katolickich wartościach.

Kobiety do metropolii - to trend ogólnopolski

W Warszawie na 100 mężczyzn przypada już prawie 118 kobiet, w Łodzi jeszcze więcej, bo grubo ponad 119, z tym że w stolicy Polski dominacja ta wynika z masowej migracji młodych pań, a w Łodzi – z dużej liczby emerytek i przedwczesnej umieralności ich męskich rówieśników. To trend ogólnopolski: w większości dużych miast, od Wrocławia i Koszalina po Białystok i Rzeszów populacja pań jest o ok. 14-15 proc. większa niż panów. Towarzyszy temu szybki wzrost odsetka kobiet niezamężnych (choć niekoniecznie szukających mężów), czyli tzw. singielek, a także względnie młodych rozwódek. To z kolei konsekwencja faktu, że liczba zawartych związków małżeńskich maleje, a rozwodów rośnie. Najbardziej widać to w dużych miastach.

- Popularny program „Rolnik szuka żony” może mieć niebawem silną konkurencję w postaci programu „Kobieta z wielkiego miasta szuka męża” – zauważa pół żartem, pół serio prof. Jolanta Kurkiewicz. Wyjaśnia, że wykształcone, ambitne kobiety – a takie dominują w metropoliach – stawiają swym potencjalnym partnerom bardzo wysokie wymagania i z góry wykluczają z grona kandydatów pewne grupy społeczno-zawodowe mężczyzn. Mocno zawęża to wybór, na co nakłada się jeszcze wspomniana przewaga liczebna mieszkanek metropolii nad współmieszkańcami w młodszych grupach wiekowych. W efekcie statystycznej Polce z wielkiego miasta dwa, a nawet trzy razy trudniej znaleźć partnera (męża) niż jej rówieśnikowi żonę.

Kobiety wkrótce sięgną po władzę

Profesor Kurkiewicz zwraca również uwagę na rosnące ambicje kobiet związane z karierą zawodową oraz polityczną. Skoro dwie trzecie absolwentów krakowskich szkół średnich i uczelni to kobiety, przeważnie o wiele ambitniejsze od swych rówieśników, a władza polityczna i gospodarcza, w zarządach firm i instytucji, skupia się w 90 procentach w rękach mężczyzn, to w najbliższych latach czeka nas batalia o wyrównanie owych dysproporcji.

FLESZ - życie w europarlamencie. Ile zarabiają i jak żyją europosłowie?

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: "Szukam męża w wielkim mieście" może być wkrótce większym hitem niż "Rolnik szuka żony". Polki masowo migrują do metropolii i bliskich miast - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
diagnosta

Szkoda , że ten proces zachodzi bo prawdziwi krakowianie "rozpływają się " w tym napływowym elemencie obcym często kulturze Krakowa .

G
Gość

Mamy w efekcie przeludniony Kraków (co pogarsza warunki życia w mieście), ale np. wyludniające się Katowice czy Łódź. Kraków powinien być miastem zamkniętym (zakaz osiedlania się ludności z innych miast Polski oraz z zagranicy).

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3