MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Toksyczne chemikalia w potoku Olszanickim w Krakowie. Mieszkańcy skierowali list otwarty do prezydenta Andrzeja Dudy

Jolanta Białek
Jolanta Białek
Mieszkańcy Olszanicy, przedstawiciele Stowarzyszenia "Nasza Olszanica " i zaproszeni do współpracy eksperci od lat upominają się o rozwiązanie problemu z potokiem Olszanickim. Na zdjęciu: spotkanie z 23 stycznia 2024, gdy zaprezentowano pierwsze wyniki społecznego monitoringu jakości wód w potoku. Urządzenia do badania jakości wody zakupili sami mieszkańcy, nie mogąc doczekać się na wsparcie służb i instytucji powołanych do ochrony środowiska
Mieszkańcy Olszanicy, przedstawiciele Stowarzyszenia "Nasza Olszanica " i zaproszeni do współpracy eksperci od lat upominają się o rozwiązanie problemu z potokiem Olszanickim. Na zdjęciu: spotkanie z 23 stycznia 2024, gdy zaprezentowano pierwsze wyniki społecznego monitoringu jakości wód w potoku. Urządzenia do badania jakości wody zakupili sami mieszkańcy, nie mogąc doczekać się na wsparcie służb i instytucji powołanych do ochrony środowiska fot. Barbara Ciryt
Problem ciągnie się od blisko dekady. Potok Olszanicki w Krakowie jest zatruwany chemikaliami, używanymi do odladzania samolotów w Międzynarodowym Porcie Lotniczym Kraków-Balice. Sytuacja jest dramatyczna: potok, którego część ma status użytku ekologicznego, jest tak zanieczyszczony, że przyroda już tam umarła, a mieszkańcy obawiają się o swoje zdrowie, bo toksyny z potoku oddziaływają na całą okolicę. Mimo to mieszkańcy i ekolodzy nie mogą doprosić się o zabezpieczenie wód i zaprzestanie zrzutu do potoku toksycznych ścieków z lotniska. Ludzie są zdesperowani, szukają pomocy wszędzie. Stowarzyszenie „Nasza Olszanica” skierowało w tej sprawie list otwarty do prezydenta RP Andrzeja Dudy, który w piątek (8 marca) gościł na lotnisku w Balicach.

Na fetor unoszący się wokół potoku Olszanickiego ludzie skarżą się w całej okolicy. Wskazują, że problemem jest nie tylko smród, bo substancje płynące potokiem wywołują ciągłe bóle głowy, a także problemy z oddychaniem i pieczeniem oczu. Mieszkańcy obawiają się, że chemikalia zrzucane do potoku z lotniska mogą być rakotwórcze.

„Jako społeczność mieszkańców Krakowa - Olszanicy zwracamy się do Pana z gorącą prośbą o pomoc i wstawiennictwo u władz Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków – Balice, w celu skutecznego rozwiązania ogromnego problemu z zanieczyszczeniem potoku Olszanickiego przez ścieki zawierające substancje rakotwórcze, pochodzące z odladzania statków powietrznych. Od lat żyjemy w sąsiedztwie rozwijającego się intensywnie lotniska i nie jesteśmy przeciwko jego istnieniu i dalszej rozbudowie. Prosimy jedynie o poważne traktowanie naszych interesów i zaprzestanie zatruwania naszej okolicy. Mamy dosyć odrażającego odoru jaki odbiera nam i naszym dzieciom radość życia i powoduje realne zagrożenia dla zdrowia oraz zdiagnozowane schorzenia (m.in. uporczywa bóle głowy, złe samopoczucie, duszności, alergie, problemy z oddychaniem). Czasem smród ten jest tak obezwładniający że nie jest możliwe nie tylko przebywanie na zewnątrz, ale nawet we wnętrzu budynków mieszkalnych. Niektórzy z mieszkańców dla potrzeb w miarę normalnego funkcjonowania zmuszeni byli zainstalować specjalne filtry powietrza” – alarmuje Stowarzyszenie „Nasza Olszanica” w liście otwartym do prezydenta Andrzeja Dudy.

W liście otwartym, który stowarzyszenie przesłało także do naszej redakcji, mieszkańcy zaznaczają, że „zanieczyszczone ścieki płyną z lotniska do potoku Olszanickiego od lat, a lokalna społeczność bezskutecznie próbuje walczyć o prawo do godnego życia w czystym środowisku - dla siebie i swych dzieci”.

„Specyficzne cechy substancji używanych do odladzania powodują, że woda w potoku wydziela odrażający odór zgniłej cebuli, który roznosi się nawet na odległość kilkuset metrów od koryta potoku Olszanickiego. Jakość wody w tym cieku jest fatalna, woda często ma granatowy kolor i silnie się pieni, a także doszło w nim do całkowitego zaniku jakiegokolwiek życia biologicznego. Normy zanieczyszczeń dla zadowalającego stanu wód rzecznych są w potoku Olszanickim przekraczane nawet kilkadziesiąt razy” – czytamy w liście otwartym.

A dalej: „Eskalacja nielegalnego procederu uporczywego zanieczyszczania potoku Olszanickiego miała miejsce w grudniu 2023 roku, kiedy z lotniska popłynęły do potoku tak duże ilości zanieczyszczeń, że parametr ChZT, określający zawartość związków organicznych, wyniósł 4110 mg/l, co stanowi prawie 33-krotne przekroczenie wartości dopuszczalnej. W wodach potoku Olszanickiego wykryto też obecność czystego glikolu propylenowego. Występuje tam też rakotwórczy formaldehyd. Rozwiązanie naszego problemu zależy od dobrej woli bezdusznego zarządu lotniska, który od lat lekceważy naszą społeczności i nic sobie nie robi z symbolicznych kar nakładanych przez służby ochrony środowiska. Pomimo obietnic i zapewnień składanych w mediach, rakotwórcze i odrażające ścieki są w sposób uporczywy odprowadzane do potoku Olszanickiego. Problem jest prosty i powinien być rozwiązany jak w cywilizowanych krajach - poprzez budowę odpowiedniej dedykowanej oczyszczalni ścieków przemysłowych. O takie skuteczne działania upomniała się Rada Miasta Krakowa w uchwale podjętej w dniu 6 marca 2024 roku. Niestety bezduszny zarząd lotniska, pomimo planu inwestycyjnego na 3 mld złotych, nie przewiduje podjęcia takich skutecznych i kompleksowych działań, a zamiast tego proponuje niezadowalające nas półśrodki i rozwiązania rodem z XIX wieku” – alarmuje Stowarzyszenie „Nasza Olszanica”.

W opinii autorów listu otwartego, Prezydent RP jest ich „ostatnią nadzieją, że problem uda się wreszcie rozwiązać”. „Przez 8 lat naszej walki o czyste środowisko i zdrowie naszych dzieci niestety nigdy nie mogliśmy liczyć na żadną pomoc ze strony służb ochrony środowiska oraz władz miasta i państwa. Ufamy, że dzięki Pana osobistemu zaangażowaniu uda się wreszcie zatrzymać rakotwórcze i śmierdzące ścieki z lotniska. Nasza niewielka społeczność szczególnie liczy na pomoc Pana Prezydenta, gdyż w przeciwnym przypadku jesteśmy z góry skazani na porażkę” – apeluje stowarzyszenie w imieniu mieszkańców Krakowa – Olszanicy.

„Nasza Olszanica” przypomina także, że „w związku z bezczynnością służb ochrony środowiska, mając na uwadze realne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców, stowarzyszenie złożyło doniesienie do Prokuratury w zakresie możliwości popełnienia przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu oraz przestępstw środowiskowych przez zarząd MPL Kraków – Balice".

„Dodatkowo Stowarzyszenie Nasza Olszanica wspólnie ze grupą lokalnych i ogólnopolskich organizacji ekologicznych, aktywistów i obywateli miasta Krakowa w dniu 22 stycznia 2024 roku wystosowało skargę na działania RDOŚ w Krakowie do Ministra Klimatu i Środowiska oraz Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Skarga dotyczy aż 14 poważnych uchybień lub przypadków nieprawidłowego reagowania lub działania RDOŚ w Krakowie, z czego chyba najbardziej jaskrawymi przypadkami są znane z mediów: bezczynność i przedłużanie postępowania szkodowego ws zanieczyszczenia terenów pohutniczych w Nowej Hucie, brak reakcji na katastrofę społeczną i przyrodnicza związaną z bezrefleksyjną likwidacją kopalni „Olkusz-Pomorzany”, umorzenie postępowania ws uśmiercanie około 2000 ryb w rzece Wildze w lipcu 2023 roku, oraz właśnie przypadek uporczywie zatruwanego od 8 lat potoku Olszanickiego” – czytamy w liście otwartym.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska