Tragedia w masywie Babiej Górze. Śmigłowiec LPR wylądował na samym szczycie

Tomasz Mateusiak
Tomasz Mateusiak
Portal Śmigła w Akcji
Prawdopodobnie zawał serca był przyczyną śmierci 60-letniego turysty do której doszło w piątek (14 sierpnia) w masywie Babiej Góry. Do nieprzytomnego turysty wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Załodze helikoptera nie udało się jednak uratować 60-latka.

Zmarły ostatecznie mężczyzna w piątek po południu podchodził pod główny szczyt w masywie Babiej Góry - Diablaka. Gdy był na jednym z przedwierzchołków - Gówinaku wysiłek i panujący za dnia upał dał o sobie znać.

Mężczyzna najpierw opadł z sił, a następnie stracił przytomność. Na pomoc wezwano ratowników Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ci ruszyli do nieprzytomnego od strony schroniska na Markowych Szczawinach. Równolegle poderwał się też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Piloci tego ostatniego wylądowali ostatecznie pod szczytem Gówniaka i prowadzili reanimację mężczyzny. Niestety, ta się nie powiodła i 60-latek zmarł.

Ciało mężczyzny ratownicy GOPR znieśli na noszach do przełęczy Krowiarki gdzie przeniesiono je do samochodu.

Tatry: Szlakiem do Morskiego Oka zeszła lawina... turystów

Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie