reklama

W czterech naszych gminach jest bieda, przynajmniej ta wynikająca ze statystyki

Lech Klimek
Lech Klimek
Zaktualizowano 
Cztery gminy z naszego powiatu znalazły się pośród 30 najbiedniejszych w całym województwie. Tak twierdzi Ministerstwo Finansów, które co roku prognozuje dochody podatkowe w przeliczeniu na jednego mieszkańca w poszczególnych gminach. To tak zwany wskaźnik G. Im niższy wskaźnik, tym biedniejsza gmina, ale to w konsekwencji oznacza wyższą subwencję wyrównawczą i subwencję ogólną dla gmin.

Biedne gminy dostają po prostu więcej pieniędzy z budżetu państwa. Średnia krajowa, w tym roku, wynosi 1 790,33 zł w przeliczeniu na mieszkańca, ale kilka z naszych gmin ledwo przekracza nawet 600 zł. To również rzutuje na ich pozycję w województwie. Wśród 30 najbiedniejszych gmin województwa jest cztery z naszego powiatu.

Łużna w połowie stawki

Gmina Łużna znalazła się na 14. pozycji w województwie. Na jednego mieszkańca tej gminy wyszło 615,19 złotych.

- Taka niestety jest specyfika naszego terenu - mówi Mariusz Tarsa, wójt gminy Łużna. - Tak naprawdę nie mamy tu u nas dużych firm, więc nie ma się co dziwić, że nasze dochody są niższe. Można wręcz powiedzieć, że jesteśmy wykluczeni przemysłowo - podkreśla.

Wójt twierdzi, że po prostu potrzeba czasu, by to się zmieniło.

- To bardzo powolny proces, ale ciągle trwa - stwierdza. - My robimy, wszystko co możemy. Są już pierwsze symptomy poprawy, choćby powroty ludzi z emigracji. To nie jest wiele przypadków, ale się zdarzają, nawet po wielu latach za granicą - dopowiada.

Teraz te powroty nie są argumentowane lepszą sytuacją gospodarczą u nas. O wiele częściej osoby powracające mówią o bezpieczeństwie.

- Spotkałem się z takimi przypadkami - opowiada wójt. - Okazało się, że dzieci w szkole w Niemczech nie czuły się bezpiecznie w wielokulturowym środowisku, jakie zastały w klasach. Rodzice woleli wrócić, licząc się z obniżeniem dochodów niż narażać je na dyskomfort - dopowiada.

Gmina Łużna stale pomaga najuboższym poprzez realizację szeregu programów pomocowych.

- O ile o ubóstwie mieszkańców mówić można w liczbach, to sytuacja nie wygląda źle - informuje Przemysław Wszołek, zastępcą dyrektora Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łużnej. - Mało tego, stale się polepsza. Liczba rodzin korzystających z pomocy społecznej na terenie Gminy Łużna stale maleje - dopowiada.

Jeszcze w roku 2013 było to 335 rodzin, ale już w 2018 roku 261. Podobnie ma się sprawa w przypadku zasiłku rodzinnego. Od trzech lat odnotowujemy stały spadek liczby osób pobierających zasiłek rodzinny. Z 721 rodzin w roku 2016, w roku bieżącym korzysta z tej formy pomocy 579 rodzin.

- W obydwu przypadkach wynika to z osiągania przez rodziny wyższych dochodów - wyjaśnia urzędnik.- Przekraczanie kryterium dochodowego, uprawniającego do otrzymania świadczenia, to najczęściej pokłosie wzrostu najniższego wynagrodzenia - dodaje.

Problemem pozostają ludzie starsi, dla nich jest znacznie mniej środków.

Bobowa trochę mniej

Gmina Bobowa znalazła się o jedno oczko niżej, na 13. miejscu. Tu wskaźnik G wyniósł 611,52 zł.

W przypadku tej gminy, choć widać to również w pozostałych, bardzo ważne jest to, że do wyliczania wskaźnika żadnego znaczenia nie ma wielkość pozyskanych środków unijnych. To właśnie one zmieniają głównie oblicza małych gmin.

Tak również jest w Bobowej. Spektakularnym tego przykładem jest choćby bobowska strefa gospodarcza. Gdy się zapełni, powstaną nowe miejsca pracy, a to sprawi, że zwiększą się wpływy z podatków.

- My mamy chyba najniższe stawki podatków lokalnych w Małopolsce - podkreśla Wacław Ligęza, burmistrz Bobowej. - To taka forma pomocy dla mieszkańców. Wolimy utrzymywać niski poziom niż doprowadzić do sytuacji, że mieszkańcy nie podołają obciążeniom - dodaje.

Moszczenica bardzo nisko

Ta gmina otwiera pierwszą piątkę najbiedniejszych gmin w naszym województwie, 561,93 zł na mieszkańca nie robi dobrego wrażenia. - To nie jest powód do dumy - zaznacza Jerzy Wałęga, wójt gminy Moszczenica. - Jednak tak naprawdę ten wskaźnik jeśli jest niższy, czasami ułatwia pozyskiwanie środków zewnętrznych na inwestycje - dodaje.

Jako powód takiego stanu wójt wymienia dwa podstawowe czynniki. - Małe gospodarstwa rolne i upadek przemysłu w stolicy powiatu - stwierdza. - Świetnie pamiętam czasy, gdy bardzo liczna grupa mieszkańców pracowała w gorlickich fabrykach. Po każdej zmianie w Gliniku w stronę naszej gminy odjeżdżały cztery pełne autobusy MZK, a przecież były też te zwane pracowniczymi. Teraz tego nie ma - dodaje ze smutkiem.

Problemem gminy jest spora grupa osób, które zameldowane na jej terenie pracują, ale na czarno, zarówno w kraju, jak i za granicą. Ich dochody nie podnoszą wskaźników, choć sprawiają, że w gminie biedy nie widać.

- Mamy też mieszkańców gminy, którzy mają firmy zarejestrowane w Gorlicach - stwierdza. - To sprawia, że ich dochody liczone są w Gorlicach, a nie u nas - dopowiada.

Wójt podkreśla też, że w jego gminie stale utrzymywany jest niski poziom podatków lokalnych.

- To się nie zmieni - mówi. - Pewnie czeka nas jakaś podwyżka choćby opłat za śmieci, ale to wynika z nowych uwarunkowań ustawowych. Nie mamy na to wielkiego wpływu - dodaje.

Gmina stara się przyciągać do siebie nowych płatników podatków. - Mamy sporo uzbrojonych terenów - opowiada. - Ruch w działkach budowlanych jest spory. Budujemy wodociąg, mamy kanalizację, to też zachęta do budowy nowych domów. Będą nowi mieszkańcy, będą nowi podatnicy. Będzie lepiej. Patrzę w przyszłość z optymizmem - kończy.

Ropa na niechlubnym podium

Gmina Ropa ma od wielu lat problem wizerunkowy właśnie, związany z niskim wskaźnikiem G.

Gdy dzieli się dochody podatkowe, przez liczbę mieszkańców zawsze wychodzi niska kwota. Ta ostatnia to raptem 550,70 zł, trzeci najgorszy wynik w Małopolsce. - Wiem o tym problemie od mojego poprzednika - mówi Karol Górski, wójt gminy. - Jednak gmina zawsze taka była. Jednak ludziom się tu dobrze żyje - zaznacza.

Gmina sporo inwestuje. Powstaje kanalizacja, trwają prace przy zagospodarowaniu zalewu Klimkówka.

- Przed nami jeszcze wiele lat pracy i miliony potrzebnych pieniędzy - mówi wójt. - Inwestujemy też w kulturę. Gmina powoli, ale systematycznie się rozwija - kończy.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3