FLESZ - Koronawirus w Polsce. Zachowajmy czujność i zdrowy rozsądek
Zamek Ogrodzieniec zaprasza na największe zwiedzanie w Polsce. "Rozpalimy dla Was ognisko i pochodnie, wspaniale podświetlimy ruiny i zabierzemy w najlepszą podróż tej jesieni." - zapowiadają organizatorzy.
W zwiedzaniu można będzie uczestniczyć poprzez link udostępniony w wydarzeniu na Facebooku "Największe zwiedzanie zamku w Polsce". Nocne zwiedzanie zamku rozpocznie się o godz. 20.00 w czwartek.
To widzowie śledzący relację zdecydują, gdzie pójdzie przewodnik, jaką opowie legendę, jakiego ducha wywoła. W trakcie oprowadzania, mieszkańcy zamku będą zdradzać fragmenty jednej z najmroczniejszych tajemnic.
Ruiny zamku leżącego na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, wybudowane zostały w systemie tzw. Orlich Gniazd w XIV – XV w. przez ród Włodków Sulimczyków. Warownia była doskonale wkomponowana w teren: z trzech stron osłaniały ją wysokie skały, a obwód zamykał kamienny mur, wjazd prowadził wąską szczeliną między skałami.
Ogrodzieniecki zamek często zmieniał właścicieli, spośród których warto wspomnieć o krakowskim rodzie Bonerów, to w czasie ich panowania w zamku zyskał on miano drugiego Wawelu. Ogrodzieniecka twierdza, podobnie jak inne zamki na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, uległa potędze potopu szwedzkiego - zamek został wówczas splądrowany i spalony. Od tego czasu zamek w Ogrodzieńcu stopniowo popadał w coraz większą ruinę, a w 1810 roku rezydencję opuścili jego ostatni mieszkańcy. Obecnie to jeden z najlepiej zachowanych i najokazalszych obiektów na Szlaku Orlich Gniazd, chętnie odwiedzany przez turystów.
Zamek stał się także scenerią dla produkcji filmowych, to właśnie tu powstawały takie filmy jak "Janosik", "Zemsta" Andrzeja Wajdy czy netflixowy "Wiedźmin".
Jak głosi legenda, zamek w Ogrodzieńcu nawiedza wielki czarny pies, ciągnący za sobą łańcuch. To Stanisław Warszycki, kasztelan, który stworzył specjalną grotę, w której doglądał tortur podwładnych. Uwielbiał ponoć tortury i stosował je pod błahymi nawet pretekstami, szczególnie okrutny miał być wobec swych kolejnych żon, z których jedną chłostał na oczach poddanych, drugą miał zamurować żywcem i wysadzić tę część zamku. W ramach kary kasztelan do dziś pojawia się na zamku pod postacią psa.
- Rośliny antysmogowe - warto je mieć w swoim domu!
- Jak wyglądały mieszkania w PRL? Zobacz archiwalne zdjęcia
- Koronawirus w Polsce [DANE, MAPY, WYKRESY]
- Kinga Duda niczym Ivanka Trump. MEMY o córce prezydenta
- Spowiedź "Miśka". 10 szokujących fragmentów zeznań byłego lidera gangu kiboli Wisły
- Luksus po krakosku. TOP 15 najdroższych mieszkań
