https://gazetakrakowska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

W krakowskim urzędzie pracy przybywa bezrobotnych. Tarcza antykryzysowa nie uchroni firm przed zwolnieniami

Marcin Banasik
Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
1 marca tego roku w Grodzkim Urzędzie Pracy w Krakowie zarejestrowały się 3 osoby bezrobotne. 15 marca było ich 16, a w ostatni dzień miesiąca już 48. Dzień później osób bezrobotnych przybyło aż 112. We wtorek 7 kwietnia do południa status osoby bezrobotnej nabyło ok. 125 osób. Dla porównania 7 kwietnia 2019 roku w Urzędzie Pracy zarejestrowało się 25 osób.

FLESZ - Koronawirus w Polsce. Zachowajmy czujność i zdrowy rozsądek

Statystyki urzędu pracy jednoznacznie pokazują, że krakowskie firmy zaczęły zwalniać pracowników z powodu kryzysu wywołanego obostrzeniami, jakie wprowadzono w związku z koronawirusem.

- Z naszych obserwacji wynika, że nie jest to jeszcze tsunami, które nas czeka w najbliższych tygodniach. Najwięcej osób trafia do nas z branży turystycznej, gastronomicznej i budowlanej - mówi Jacek Pająk, zastępca dyrektora ds. organizacyjnych Grodzkiego Urzędu Pracy w Krakowie.

Urzędnicy zachęcają, żeby ze względu na obostrzenia związane ze stanem epidemii mieszkańcy w większym niż dotychczas zakresie korzystali z komunikacji elektronicznej. Rejestracji w Grodzkim Urzędzie Pracy można dokonać online 7 kwietnia do krakowskiego urzędu pracy wpłynęły też pisma od czterech firm (małe i średnie przedsiębiorstwa), które zgłosiły zamiar grupowych zwolnień.

Krakowscy przedsiębiorcy protestowali w samochodach. Interwe...

To już kolejne przedsiębiorstwa. W pierwszych dniach kwietnia zamiar grupowego zwolnienia 255 osób zgłosiły dwie firmy. Przed końcem marca w sprawie 611 pracowników do krakowskiego pośredniaka zgłosiło się osiem firm, w tym dwie wielkie sieci handlowe, dwie średnie spółki hotelarskie oraz cztery małe firmy z różnych branż.

Kryzys dotknął również producenta stali Arcelor Mittal. - W związku z tym spółka korzysta z zapisów pakietu ustaw wchodzących w skład tarczy antykryzysowej. Punkt 15G i 15ZF przewiduje zawieranie porozumień ze związkami zawodowymi, które umożliwią danej firmie przetrwanie kryzysowej sytuacji, z jaką mamy obecnie do czynienia. W związku z tym aktualnie prowadzimy rozmowy z naszymi związkami zawodowymi – mówi Marzena Rogozik, z biura prasowego ArcelorMittal Poland.

Rogozik nie podaje jednak czego dokładnie dotyczą rozmowy. Pracownicy krakowskiego kombinatu obawiają się jednak, że stracą premie i różnego rodzaju dodatki. Nieoficjalnie mówi się też o obcięciu pensji, a nawet zwolnieniach.

W przetrwaniu kryzysu przedsiębiorcom ma pomóc opracowana przez rząd „tarcza antykryzysowa”. Działająca od 1 kwietnia pomoc dla firm okazuje się jednak niewystarczająca.

We wtorek 7 kwietnia rząd przedstawił nowe założenia pakietu pomocowego dla gospodarki, zwanego potocznie tarczą antykryzysową 2.0. Więcej przedsiębiorców uzyska zwolnienie z płacenia składek ZUS, a rolnicy objęcie kwarantanną otrzymają wyższe zasiłki.

Propozycja nowego pakietu antykryzysowego rządu przewiduje m.in., że z 3-miesięcznego zwolnienia ze składek ZUS będą mogły skorzystać firmy zatrudniające do 50 pracowników.

Z kolei swoje pomysły na „tarczę antykryzysową” przedstawili wczoraj krakowscy przedsiębiorcy, którzy protestowali w samochodach jeżdżąc wokół placu Matejki.

Sznur samochodów, którymi jeździli protestujący zwrócił jednak uwagę funkcjonariuszy policji. - W obecnej sytuacji kierowcy nie przestrzegali obostrzeń, które mówią o tym, że przemieszczanie się autem jest dopuszczalne tylko w sprawach ważnych i pilnych. W stosunku do części kierowców skierujemy do sądu wnioski o ukaranie - mówi Piotr Szpiech, rzecznik policji miejskiej w Krakowie.

Mundurowi wystawili też kilka mandatów m.in. za zbyt uporczywe używanie sygnałów dźwiękowych przez protestujących.
Nie wszystkie firmy liczą tylko na pomoc państwa. Polska Sieć Handlowa Lewiatan, jako jedyna sieć franczyzowa w kraju, ustanowiła program pomocowy dla swoich Franczyzobiorców – „Fundusz Pomocy Lewiatańczykom”. Gwarantuje on nieoprocentowaną pomoc finansową dla sklepów, których biznes został bezpośrednio zagrożony skutkiem pandemii koronawirusa. Wartość Funduszu solidarnościowego wynosi 10 mln złotych.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Biznes

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

P
Polski lewiatan,?

Polski lewiatan serio

G
Gość

Wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Albo będziemy sobie pomagać kupując lokalne POLSKIE produkty dając pracę sobie nawzajem, albo wszyscy popłyniemy. Nie tylko spożywka, ale też chemiia gospodarcza, kosmetyki, zabawki, odzież są produkowane w Polsce.

G
Gość

No i już widać że wszelkie protesty są zakazane i karane, jak za komuny. Widać jawnie że obecna "władza" czerpie wzorce garściami od komunistów, no ale to akurat nue dziwi. Wszak w jej szeregach jest pełno "piotrowiczów'

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska