Wielki przyjaciel sądeczan - Izaak Goldfinger nie żyje

    Wielki przyjaciel sądeczan - Izaak Goldfinger nie żyje

    Wojciech Chmura

    Gazeta Krakowska

    Gazeta Krakowska

    Izaak Goldfinger w rozmowie z prałatem Stanisławem Czachorem

    Izaak Goldfinger w rozmowie z prałatem Stanisławem Czachorem ©Fot. Archium Liceum Akademickiego

    Zmarł po godz. 7 rano w szpitalu w Tel Awiwie. Do końca była przy nim żona Sara. Stan zdrowia Izaaka Goldfingera pogarszał się od dłuższego czasu. W piątek pożegnał się z sądeckimi przyjaciółmi Zbigniewem i Jagodą Malinami. Przyjechali specjalnie w tym celu do Izraela.
    Izaak Goldfinger w rozmowie z prałatem Stanisławem Czachorem

    Izaak Goldfinger w rozmowie z prałatem Stanisławem Czachorem ©Fot. Archium Liceum Akademickiego

    Nowy Sącz zawsze traktował jak swoje miasto rodzinne. Podstawowe wykształcenie uzyskał w szkole im. A. Mickiewicza. Ukończył też szkołę talmudyczną. Był jednym z garstki, która pamiętała likwidację sądeckiego getta. Przeżył obóz koncentracyjny Auschwitz. Zsumowane cyfry jego numeru obozowego dają liczbę 18, co w języku hebrajskim oznacza "życie". Zawsze powtarzał, że przetrwanie Holocaustu miał wypisane na ręce. W pamięci pozostanie jako orędownik i propagator zbliżenia narodów polskiego i żydowskiego.

    W Nowym Sączu miał bardzo wielu przyjaciół. Był stałym gościem Gimnazjum i Liceum Akademickiego im. Króla Bolesława Chrobrego.

    - Człowiek wyjątkowo serdecznego charakteru, skromny, nigdy nie zabiegający o zaszczyty - wspomina dyrektor tej szkoły Bogusław Kołcz. - Dopóki pozwalało mu zdrowie, krążył nieustannie między Izraelem, gdzie mieszkał od dziesiątków lat, a Nowym Sączem.

    Był inicjatorem nawiązania stosunków partnerskich między Nowym Sączem a izraelską Netanią. Przez wiele lat organizował wyjazdy sądeczan do Ziemi Świętej, opiekował się sądeckimi wycieczkami uczniów do Izraela. Był aktywnym działaczem i ambasadorem tamtejszego Ziomkostwa Sądeczan.

    Jest bohaterem niezliczonych artykułów, książek i filmu dokumentalnego. Sądeczanin Andrzej Gieniec napisał o nim pracę magisterską. W latach 90. otrzymał Krzyż Oficerski Orderu Zasługi RP.

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    [*]

    Sadeczanka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Mialam okazje poznac oraz wysluchac i obejrzec film o jego zyciu.Naprawde był wielkim człowiekiem.Niech spoczywa spokoju .[*]

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo