MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wisła Kraków. Albert Rude: Zrobiliśmy wielką rzecz w tym tygodniu

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Po meczu w Opolu trener Wisły Kraków Albert Rude miała prawo być zadowolony. Jego drużyna poradziła sobie ze zmęczeniem po spotkaniu z Widzewem Łódź i również pokonała Odrę 2:1. Rozczarowany był natomiast trener gospodarzy Adam Nocoń.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Albert Rude pomeczową konferencję rozpoczął w następujący sposób: - Z naszego punktu widzenia to są bardzo ważne trzy punkty. Bardzo ważne dla nas! Oczekiwaliśmy od rywala wysokiego pressingu, a zaczęli mecz schowani. Musieliśmy zatem być cierpliwi w swoich akcjach, by przełamać defensywę rywala. Mieliśmy swoje okazje na gole, ale nie mogliśmy zamienić ich na bramkę. W przerwie powiedziałem zawodnikom, że skuteczność pod bramką przeciwnika będzie kluczowa, że te sytuacje przyjdą, a gdy ich nie wykorzystamy, to skomplikujemy sobie sytuację. Uczuliłem zespół na kontrataki rywala. Musieliśmy wykazać się pod bramką przeciwnika. Pierwsze dziesięć minut po przerwie dało nam dwie bramki. W drugiej połowie dobrze zarządzaliśmy meczem.

Trener Wisły został zapytany czy w ostatnich fragmentach drużyna z Krakowa cofnęła się, bo taki był plan przy prowadzeniu dwoma bramkami czy to Odra zmusiła ją do głębszej defensywy?
- W ostatnich dwudziestu minutach drużyna ewidentnie poczuła „kaca” po ostatnim meczu. Mówię tu o fizyczności, nastawieniu mentalnym i emocjonalnym. Drużyna była bardzo zmęczona. Podjęliśmy decyzję żeby cofnąć blok defensywny i mocniej skupić się na kontratakach. Drużyna przeciwna przegrywała 0:2, więc musiała się otworzyć. To również wpłynęło na moją decyzję o taktyce na końcowe fragmenty meczu.

Dla Wisły to był szalony tydzień. Wygrała dwa bardzo ważne mecze. Najpierw z Widzewem Łódź w Pucharze Polski, a następnie w Opolu z Odrą. Zapytaliśmy trenera czy to może być taki moment, gdy zespół urośnie jeszcze bardziej mentalnie? Rude odpowiedział: - Myślę, że zrobiliśmy wielką rzecz w tym tygodniu, szczególnie po porażce domowej z Tychami. Np. dziś w ostatnich dwudziestu minutach drużyna była samoświadoma, zmęczona, ale chciała dograć mecz do końca z dobrym wynikiem, z trzema punktami. To dla mnie jest mentalność. Musimy ją budować krok po kroku, w tym pomogą nam takie sytuacje boiskowe jak dzisiejsza.

Boisko musiał wcześniej opuścić w Opolu Jakub Krzyżanowski, który został trafiony w kolano. Zapytany o stan zdrowia swojego młodzieżowca, Rude odpowiedział: - Z Kubą Krzyżanowskim musimy poczekać na badania. Na ten moment wydaje się, że wszystko jest w porządku. Będziemy jednak obserwować sytuację.

Zapytany z kolei o to dlaczego w pierwszej połowie drużynie brakowało przyspieszenia, Albert Rude odpowiedział: - W mojej ocenie pierwsza połowa była interesująca, ale oceniam ją pozytywnie. Próbowaliśmy znajdować wolne miejsca w okolicy pola karnego. Odra miała tam jednak wielu zawodników i było to trudne. Brakowało trochę strzałów z dystansu, dośrodkowań w strefy gdzie był mniejszy tłok. Chcieliśmy to wszystko naprawić w przerwie. Musimy nauczyć się grać przeciwko tak ustawionym zespołom. Niezależnie od tego czy gramy przeciwko pressingowi, czy drużynie grającej mocno defensywnie. Musimy wiedzieć jak rozbijać obronę rywala. Będziemy pracować nad tym, by w kolejnych meczach wyglądało to lepiej.

Adam Nocoń: - Mam niedosyt po tym meczu. Drużyna zapracowała na punkt

Trener Odry Adam Nocoń następująco podsumował mecz swojej drużyny: - Źle weszliśmy w drugą połowę i to było widoczne. I ten mecz rozegrał się właśnie w tym momencie pierwszą i drugą bramką. Potem zespół na pewno dobrze zareagował, ale było już za późno. Mieliśmy sytuacje Hebla, mieliśmy też drugą sytuacje, tak samo była poprzeczka uderzona przez Maksa, ale takie mam wrażenie, że to było już troszeczkę za późno. Taki klasowy zespół jak Wisła nie pozwolił sobie, żeby stracić drugą bramkę. Pominąwszy to, że strzeliliśmy z karnego, to było jeszcze dużo zamieszania i byliśmy po tym 2:0, po tych dwóch gongach, bliżsi strzelenia bramki, niż stracenia. Trzeba przyznać, że szkoda, że w takich sytuacjach, bo te bramki takie jakieś były... Pierwsza po rykoszecie, druga tak samo... W takich sytuacjach, które są niedopuszczalne, by w ogóle takie bramki tracić. Jeśli Wisła by nas „rozklepała”, to ja to rozumiem, ale w tak ważnym meczu, gdzie ważne są szczegóły - z tak klasowym zespołem - to te bramki na pewno bolą. Nieźle wyglądaliśmy po tych dwóch straconych bramkach. Takie mam wrażenie, że gdybyśmy wcześniej może strzelili gola kontaktowego, to jeszcze wszystko było w grze. A tak to troszeczkę było za późno. Brakowało też zawodników, którzy są kontuzjowani. Za dużo nie było możliwości z ławki. Myślę, że ważne będzie aby wrócił Żemło, Czepliński, Wiktor i Pikk, bo są ważnymi ogniwami tego zespołu. Przygotowujemy się do następnego meczu i tyle. Wnioski trzeba wyciągać, aczkolwiek mam taki jakiś niedosyt po tym meczu, że drużyna zapracowała na punkt, tylko te szczegóły zaważyły, że o tę jedną bramkę Wisła była dzisiaj lepszym zespołem.

Trener Adam Nocoń zapytany, który z kontuzjowanych zawodników wróci najszybciej, powiedział: - Ciężko to ocenić. Dzisiaj na ławce był już Kędziora i Nowak, ale na pewno nie są jeszcze w takiej dyspozycji optymalnej, meczowej. Nie grali sparingów, nie uczestniczyli w żadnej większej grze. Jeśli chodzi o Czaplińskiego, to zaczyna od poniedziałku. Zobaczymy czy ten uraz nie jest taki, że go wykluczy na dłużej. Czy „Czapla” dołączy do nas szybko. „Żemyk” myślę dwa tygodnie. Pikk po kartkach to wiadomo, że jeszcze trzeba odczekać. I Wiktor zaczyna od poniedziałku. Wyglądało to na pewno bardzo poważnie na Tychach, bo kolano mu uciekło, ale teraz widać, że może będzie OK. No i oczywiście jeszcze kapitan, który dzisiaj zachorował. Tutaj nie ma kontuzji, bo myślę, że ta choroba mu przejdzie. Widać było jednak jego brak, bo myślę, że przy tych bramkach by nam pomógł.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska