reklama

Wisła Kraków. Maciej Stolarczyk apeluje do kibiców: - Jesteśmy w trudnym momencie, potrzebne nam wsparcie trybun

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Zaktualizowano 
Anna Kaczmarz
Po przerwie na mecze reprezentacji piłkarzy Wisły Kraków czeka niezwykle trudne zadanie. W piątek o godz. 20.30 podejmą mistrza Polski, zespół Piasta Gliwice. „Biała Gwiazda” chce przerwać fatalną serię, bowiem przegrała cztery mecze z rzędu - trzy w lidze i jeden w Pucharze Polski. Problem w tym, że sytuacja kadrowa w zespole Macieja Stolarczyka wciąż pozostaje daleka od ideału, a na mecz z ekipą z Gliwic drużyna znów wyjdzie osłabiona.

Grać nie mogą na pewno Jakub Błaszczykowski, Aleksander Buksa, Jakub Bartosz i Vukan Savicević. Wszyscy są kontuzjowani, a w przypadku Savicevicia dodatkowo pauzuje on za kartki. Pod dużym znakiem zapytania stoi również występ Vullneta Bashy, choć w tym przypadku trwa walka z czasem, żeby Albańczyk mógł jednak zagrać.

- Mieliśmy okres przerwy na mecze reprezentacji i był to dla nas bardzo potrzebny czas - tłumaczy trener Maciej Stolarczyk. - Mieliśmy możliwość pracy nad rehabilitacją i powrotem do zdrowia większości zawodników którzy wcześniej nie mogli grać. Mieliśmy też wydarzenie, związane ze wsparciem naszego pracownika Zbyszka, a raczej jego żony Iwony. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy wzięli na siebie organizację tego spotkania. Na ten mecz przyjechali ludzie z całej Polski, to było bardzo fajne wydarzenie. Główny celem było jednak wsparcie i moc pozytywnej energii, jaka miała być przeznaczona dla żony Zbyszka. To była siła i moc Wisły Kraków. To coś, czego gratulują nam ludzie z innych stron Polski. Rzadko się zdarza, żeby w jednym klubie była aż tak duża wewnętrzna siła. To również dla nas jest ważne, bo jesteśmy w trudnym momencie. Wisła Kraków nie jest przyzwyczajona do bycia w tej części tabeli, w której jest. Dlatego trzeba pokazać jedność.

QUIZ Rozpoznasz piłkarzy Wisły po... fryzurze?

Wśród kontuzjowanych zawodników wciąż jest Jakub Błaszczykowski. Na temat jego leczenia Stolarczyk mówi: - Proces rehabilitacji Kuby cały czas trwa. W związku z tym, że doznał dość poważnego urazu przywodziciela kilka tygodni temu, nie chcemy za szybko wprowadzać go do gry. Chcemy być pewni jego stanu zdrowia i chcemy, żeby był pewny powrotu na boisku. W tego typu sytuacjach pośpiech nie jest wskazany.

W sprawie Savicevicia, który wrócił ze zgrupowania reprezentacji Czarnogóry z kontuzją Stolarczyk mówi natomiast: - Vukan nie grał w reprezentacji z powodu delikatnego urazu, którego tam się nabawił. Liczę, że do kilku dni będzie w pełni sprawny i gotowy do treningów z drużyną.

Kontuzji w Wiśle w tym sezonie jest dużo. Dziennikarze pytali zatem, czy jest to przedmiotem dyskusji w sztabie. - Takie spotkania odbywają się co chwilę jeśli chodzi o nasz sztab - mówi Stolarczyk. - Rozmawiamy o tym, co zrobić, żeby urazów było mniej. To nie jest wina lekarza czy fizjoterapeuty. Ja za to odpowiadam. Mamy swój plan, jaką drogę obrać dla zawodników, których to dosięgło. Jest taki moment, że kontuzji jest więcej, ale to się zdarza w każdym zespole.

W perspektywie meczu z Piastem pozostaje pytanie, kto w środku pola zastąpi Savicevicia i Bashę, jeśli ten ostatni ostatecznie na boisko nie będzie mógł wyjść. - Mamy do dyspozycji zawodników, którzy są zdrowi. Będzie trochę korekt w składzie i liczę na tych, których mam do dyspozycji - mówi na ten temat krótko Stolarczyk.

W Wiśle wierzą, że w meczu z Piastem uda się uniknąć tak prostych błędów, jak w kilku wcześniejszych meczach. - Fakty są takie, że straciliśmy bramki w sposób niefortunny i takie bramki nie powinni nam się przytrafić - nie ma wątpliwości szkoleniowiec Wisły. - Musimy sobie z tym poradzić. To jest trudniejszy moment dla nas i tylko nasz charakter, praca może zmienić niedobre wrażenie. Takie momenty są w wielu klubach, gdy zawodnicy światowej klasy popełniali tego typu błędy. Trzeba iść dalej, korygować błędy i starać się iść do przodu z tym, co jest dobre w naszej grze.

Problem w tym, że Wisła ostatnio traciła bramki w dziecinny sposób, popełniała proste błędy, tak jakby sama prosiła się o kłopoty. - Tych bramek, które straciliśmy po takich błędach jest mniej niż połowa spośród wszystkich- broni swoich piłkarzy Stolarczyk. - Mam jednak świadomość, że zawodników powinienem uczyć pewnych zachowań i pewne decyzje muszę na nich wymóc w trakcie grania. W życiu jednak tak bywa, że człowiek uczy się najlepiej na swoich błędach, a nie na cudzych. Chcę, żeby zawodnicy się rozwijali. Bramki zawsze padają po błędach. U nas nastąpiła kumulacja, ale chcę żebyśmy wrócili do dobrych momentów, których też w tym sezonie nie brakowało. Do tego będziemy chcieli nawiązać.

Trener Wisły zdaje sobie sprawę z tego, z jakim przeciwnikiem przyjdzie zagrać jego piłkarzom. - Trudno coś więcej powiedzieć na temat Piasta, jeśli uświadomimy sobie, że to jest mistrz Polski - mówi szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”. - Co prawda jest to zespół po zmianach, bo nie ma wielu zawodników z poprzedniego sezonu. Jest to jednak drużyna grająca bardzo mądrze, bardzo dobrze prowadzona. Gra ofensywna jest oparta na Parzyszku, którego piłka szuka w polu karnym. To bardzo trudny rywal, ale w polskiej lidze nie ma łatwych przeciwników, czego doświadczyliśmy na własnej skórze. Jesteśmy jednak świadomi, jakim klubem jesteśmy i gdzie gramy. To jest specyficzny dla nas moment i nie ma co kryć, że ogromną rolę będzie stanowić atmosfera, jaka będzie na trybunach. Brak wsparcia kibiców może sprawić, ze drużyna straci wiarę. Siła tego stadionu polega na tym, że nawet w trudnych momentach kibice są z zespołem. Tak było choćby podczas meczu z Pogonią Szczecin, gdy przegrywaliśmy już 0:3, a dzięki wsparciu kibiców prawie odrobiliśmy straty. Ja widzę w szatni sportową złość i chcemy ją pokazać na boisku.

Czytaj także

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

WTSK

G
Gość

bandyterka przyjdzie na mecz, zrobi syf i nie dostanie żadnych kar tak jak po derbach. Mafia ma się bardzo dobrze.Będzie kontrola anty dopingowa?

c
chp

Na derbach mieliście komplet i padake graliście - odszedł Sobolewski i wyników nie ma, jeszcze z dwa mecze do tyłu i najwyższa pora na dymisje

G
Gość

Panie Stolarczyk wyniki to kibice przyjdą a po meczu z Lechem sorki kompromitacja myślę że Pan przez taki tekst jest arogantem powodzenia i tak z Piastem z Pana myślą trenerską Wisła przegra .Czas na refleksję dowcipów.

G
Gość
17 października, 16:04, Craxfan 71.:

Na pewno, byli funkcjonariusze SB, ORMO i ZOMO przyjdą jutro na mecz, więc powinno być 33 000, tak jak na przegranych derbach. Na razie, oni się modlą do króla Piasta żeby chociaż zremisować...

Craxcipa!😁

C
Ctsk

Ctsk

C
Ctsk

Ctsk. Buahahahaha!!!

d
do trenerzyny !

jak tam kolega ..misiek ? odwiedzasz go z koleżanką sarapatą?

M
Mazan

Nawet po derbach na mieście nie było żadnego [orbaźliwe], a mieliśmy nadzieję że się pokażą. Nic. Nie ma. Szkoda

T
Tyko Ja

Maciek, jak Cię szanuje tak nie [wulgaryzm]. 5 porażek z rzędu? Nie wypada. My jesteśmy zawsze. Na derbach komplet a wy walicie w [wulgaryzm]a. Do roboty bo jak spadniemy to będzie bardzo nie fajnie

G
Gość
17 października, 15:04, Craxfan 71.:

Na pewno, byli funkcjonariusze SB, ORMO i ZOMO przyjdą jutro na mecz, więc powinno być 33 000, tak jak na przegranych derbach. Na razie, oni się modlą do króla Piasta żeby chociaż zremisować...

ha ha ha ale [wulgaryzm] boli,ze na kauflandzie lacznie ze szczurami,"hydraulikami lubiacymi kradzione grzejniki,oraz niedojebami w pasiastych koszulkach jest ok 5-6 tys istot zywych.Idioto bity przed narodzeniem penisem po glowie zrozum w koncu to:NIGDY nie dorownacie slawa i wielkoscia WISLE. NIGDY

C
Craxfan 71.

Na pewno, byli funkcjonariusze SB, ORMO i ZOMO przyjdą jutro na mecz, więc powinno być 33 000, tak jak na przegranych derbach. Na razie, oni się modlą do króla Piasta żeby chociaż zremisować...

d
domin

Wy i tak spadniecie więc Wsparcie trybun jest nie potrzebne

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3