Stolarczyk przyjechał kiedyś do Dortmundu na staż, dzięki pomocy Błaszczykowskiego. Trener Wisły miał wtedy rozstawić statyw z kamerą, bo chciał nakręcić trening Borussii. Wywołało to zdziwienie szkoleniowca niemieckiej ekipy, którym wtedy był Jurgen Klopp. Ten ostatecznie zgodził się jednak, żeby Stolarczyk mógł nakręcić te zajęcia. Teraz trener Wisły wspomina tamten staż.
– Dzięki znajomości z Kubą miałem możliwość uczestnictwa w pełnym mikrocyklu Borussii Dortmund – mówi Stolarczyk. – Rzeczywiście, było wesoło, pozwalałem sobie na dużo, a trener Klopp okazał się bardzo elastyczny, bo niczego mi nie zabraniał. Takie rzeczy, wyjazdy pozwalają otworzyć horyzonty. Dla mnie to był bardzo miło spędzony czas. Cieszę, że trener Klopp tak funkcjonuje. W tamtym okresie jeszcze nie miał takiej rangi, jak obecnie. Teraz jest to trener klasy światowej i miło było poznać jego sposób pracy. A nagranie z tego treningu, o którym mówił Kuba, posiadam do dzisiaj.