Gospodarze szybko musieli się otrząsną po nieudanym półfinale Pucharu Polski na szczeblu Małopolski, w którym przegrali z Podhalem Nowy Targ w karnych. W lidze kontynuują serie zwycięstw – pokonania Orląt to trzecia wygrana z rzędu. Zanim padł gol miejscowi mieli kilka okazji, m.in. Stachera uderzał z rzutu wolnego, ale ten strzał obronił bramkarz Orląt.
6 minut po przerwie Cholewa znalazł sposób na Rutkowskiego, posyłając nad nim piłkę do bramki. U miejscowych zabrakło Adisy (narzekał na ból kolana) i Radwana (nadmiar żółtych kartek). Orlęta to spadkowicz, ale w Skawinie nie dał już sobie strzelić więcej bramek, choć kilka szans podopieczni trenera Łukasza Skrzyńskiego jeszcze mieli, m.in. strzał Seweryna obronił bramkarz.
Wiślanie Jaśkowice – Orlęta Radzyń Podlaski 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Cholewa 49
Wiślanie: Brańczyk – Bociek, Lewiński, Morawski – Stachera (63 Wiśniewski), Ożóg, Dynarek, Krasuski (55 Rakowski), Tetych (55 Marszalik) – Cholewa (72 Gądek), Seweryn.
Orlęta: Rutkowski – Cassio (82 Grochowski), Chyła, Duchnowski, Koszel – Kot (75 Kuźma), Zmorzyński, Rycaj, Korolczuk, Szczypek – Majbański (75 Pawluczuk).
Sędziował: Mateusz Długosz (Katowice). Żółte kartki: Ożóg – Cassio, Kot oraz trener Złomańczuk. Widzów: 150.
