Zakopane: Z Krupówek uciekli sprzedawcy serów

Tomasz Mateusiak
Najpierw podbijali wysokość czynszu, a po sezonie wycofali się z interesu. Połowa handlarzy oscypkami porzuciła swoje stoiska dzierżawione od miasta.

Zakopiańskie Centrum Kultury ogłosiło, że szuka osób chętnych na dzierżawę dziewięciu miejskich stoisk regionalnych do sprzedaży serów. Chodzi o popularne „fasiągi” zlokalizowane na Krupówkach. Co ciekawe, każdy z tych kramów miasto wydzierżawiło po raz ostatni w czerwcu. Osoby, które podpisały wówczas umowę z ZCK miały wynajmować punkty przez 12 miesięcy.

Stało się jednak inaczej. Co, w zasadzie, zaskoczeniem nie jest. Już w czerwcu, gdy napisaliśmy, że najwyższe oferty za stoisko (2 mkw.) oscylowały w granicach 14 - 17 tys. zł za miesiąc, wielu było przekonanych: po sezonie na taki czynsz handlującym zapracować się nie uda.

- I to się właśnie potwierdziło - mówi Maria Gał, sprzedawczyni oscypków spod skoczni. - Latem chciałam się przenieść na Krupówki - opowiada kobieta. Jednak tamte ceny były dla pani Marii za wysokie. Jej konkurenci celowo je podbijali, by tylko dostać stoiska na wakacje.

Jak mówi góralka, sezon letni - gdy w góry przyjechała niespotykana dotąd liczba turystów - był świetnym czasem, żeby zarobić. Handlarze z Krupówek od czerwca do końca września podreperowali swoje budżety, a gdy tylko turystów zabrakło - z premedytacją porzucili umowy, by nie dopłacać do interesu. Jesienią czynsze po kilkanaście tysięcy złotych byłyby nie do spłacenia.

- Cóż. Nie mi komentować powody, dla których dzierżawcy zerwali wcześniejsze umowy - mówi Maria Kudasik z ZCK. - Handlarze mają prawo wypowiedzieć umowy z dwumiesięcznym okresem poprzedzającym i z tego skorzystali. Inna sprawa, że skala jest duża. Rozwiązano w ten sposób umowy na 9 z 16 stoisk. Większość zerwanych kontraktów dotyczyła najdroższych stoisk - mówi.

Urzędniczka dodaje, że ZCK już wkrótce (12 i 16 października) powinno rozstrzygnąć ponowne przetargi, które wyłonią nowych dzierżawców. Osoby, które „rzuciły umowami”, nie mogą wziąć w nich udziału. Nie oznacza to jednak, że każdy z nielojalnych handlarzy już nigdy nie będzie mógł pracować na deptaku.

ZCK „karze” takie osoby tylko dwumiesięcznym zakazem udziału w przetargach. Co więcej, obecnie chce wynająć wspomniane dziewięć kramów tylko na okres do 31 maja. Później ponownie zorganizuje konkurs ofert i historia znów może się powtórzyć. Chyba że ZCK wreszcie zmieni regulamin przetargowy. W piątek próbowaliśmy zapytać dyrektor instytucji Beatę Majcher, czy tak się stanie. Była nieuchwytna.

Maria Gał: Miasto powinno wspierać uczciwych handlarzy, którzy rzetelnie płaciliby cały rok. Teraz Krupówki to eldorado dla serowych cwaniaków.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
WK.

'Teraz Krupówki to eldorado dla serowych cwaniaków' - no ale to są 'swoi' cwaniacy. Koledzy i koleżanki urzędników z magistratu. Przecież dla 'swoich' nie będą tworzyć niekorzystnego prawa i przepisów. W gazetach się oficjalnie ponarzeka a kolega i koleżanka się jakoś odpłaci za te 'niedogodności i ofiary' jakie ponosi urzędnik.

Dodaj ogłoszenie