Zidane, Henry, Ronaldinho i... Piotr Świerczewski z Nowego Sącza. Gwiazdy piłki zaśpiewały razem. „Sami najlepsi i moja skromna osoba"

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Piotr Świerczewski zaśpiewał z największymi gwiazdami futbolu. Cel był szczytny. Zbierano pieniądze na walkę z AIDS
Piotr Świerczewski zaśpiewał z największymi gwiazdami futbolu. Cel był szczytny. Zbierano pieniądze na walkę z AIDS Screen YouTube
Piotr Świerczewski, charakterny piłkarz z Nowego Sącza, wychowanek Sandecji, był kapitanem Reprezentacji Polski na Mistrzostwa Świata w Korei i Japonii w 2002 roku. Zapewne nie każdy o tym wie, ale sympatyczny „Świr”, który od sezonu 1993/1994 reprezentował barwy francuskiego Saint Etienne, w mundialowym roku wystąpił w oryginalnej produkcji pt. „Live for Love United”. Jak polski piłkarz znalazł się u boku takich legend piłki jak Francuzi Zinedine Zidane, Thierry Henry, Fabien Barthez, Brazylijczyk Ronaldinho czy Portugalczyk Luis Figo? W rozmowie z „Gazetą Krakowską” ten były zawodnik zdradził kilka sekretów dotyczących samej produkcji.

Czy Polsce grozi blackout?

Mowa o teledysku muzycznym (dostępny TUTAJ) pod dyrekcją Pierre’a Quatrefagesa, którego autorem jest Desmond Child.

„Czy kiedykolwiek marzyłeś o grze dla największej drużyny na świecie? Czy kiedykolwiek grałeś w wielkich marzeniach? Teraz jest czas i jesteś gwiazdą” – brzmi fragment utworu śpiewanego przez największe gwiazdy światowego futbolu.

„We will live for love united” – śpiewa Świerczewski.

- Z tego co pamiętam była to piosenka przeciwko AIDS. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży płyt z tym utworem, granym w trakcie Mistrzostw Świata 2002, przekazano właśnie na walkę z tą chorobą – zdradza nam Piotr Świerczewski.

- Wystąpili sami najlepsi piłkarze na świecie i moja skromna osoba – uśmiecha się nasz rozmówca.

Sądeczanin otrzymał zaproszenie na nagranie w Paryżu i stawił się na nim w towarzystwie francuskiego obrońcy Franka Lebœufa, jednego z reprezentantów Senegalu (prawdopodobnie Lamine Sakho – przyp. red.) i Belga Daniela Van Buytena.

- Dostałem zaproszenie i je przyjąłem. Poleciałem z piłkarzami Olympique Marsylia, w którym wtedy występowałem. Nie wiem kto o tym decydował, ani jak się to odbywało. Musieliśmy podpisać zgodę na nieodpłatne udostępnienie wizerunku, użyczenie głosu i zrzekliśmy się wszelkich praw – dodaje Pan Piotr.

W teledysku widzimy kilkudziesięciu znanych piłkarzy, co nie oznacza, że byli nagrywani w jednym czasie.

- Wszystko było ze sobą klejone. Nas było kilku, każdy miał swoją rolę do odegrania. Było trochę kamer, trochę zamieszania, ale nie czułem tremy. Miałem się tylko odwrócić do kamery. Zrobiłem tak chyba pięć razy i jakoś poszło. Widać mnie trzy sekundy – uśmiecha się.

Jak dodaje, miał trochę problemów wokalnych. - Ktoś mi powiedział „Piotrek, Ty graj w piłkę, a nie śpiewaj. Tak będzie lepiej”, ale ostatecznie wszystko zostało fajnie zmontowane i efekt jest pozytywny – przypomina sobie były kapitan naszej Reprezentacji.

Trzeba przyznać, że Polak znalazł się w iście doborowym towarzystwie. Prócz gwiazd piłki wspomnianych na wstępie w teledysku pojawili się również francuscy zawodnicy, mistrzowie świata i Europy Thierry Henry, Claude Makelele, Emmanuel Petit, Sylvain Wiltord, Laurent Blanc, Christophe Dugarry, Szwed Fredrik Ljungberg, Holender Dennis Bergkamp, Brazylijczyk Roberto Carlos, Anglik Sol Campbell, Turek Hakan Sukur, Kostarykanin Paolo Wanchope czy Argentyńczyk Juan Sebastian Veron.

50-letni dziś Piotr Świerczewski ma dom pod Nowym Sączem, który zakupił grając jeszcze we Francji, ale na stałe mieszka w Warszawie. W mieście nad Dunajcem uczęszczał do „samochodówki”. Stąd wybył w świat. Już wiosną sezonu 1988/98 reprezentował barwy GKS Katowice, z którym przez 4,5 sezonu wywalczył dwa Puchary Polski i Superpuchar. Grał we francuskich Saint Etienne, Bastii i Olympique Marsylia z przerwą na kilka występów w japońskim Gamba Osaka. Po epizodzie w angielskim Birmingham City wrócił do Polski. Grał kolejno dla Lecha Poznań, Cracovii, Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski, Korony Kielce, Polonii Warszawa, ŁKS, Zagłębia Lubin, a na sam koniec kariery dla… Reprezentacji warszawskich dziennikarzy, Tęczy 34 Płońsk, oldbojów Legii Warszawa i Tarnovii Tarnowo Podgórne.

W styczniu 2016 roku Świerczewski złożył rezygnację z pracy w sztabie szkoleniowym młodzieżowej reprezentacji Polski. W lipcu 2020 roku wraz z Marcinem Jałochą zastąpił na stanowisku trenera Sandecji Tomasza Kafarskiego utrzymując klub z Nowego Sącza w pierwszej lidze. Po sezonie zrezygnował jednak z pracy w Nowym Sączu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

OnePlus

OnePlus 10T 5G 16/256GB Czarny

3 381,33 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 12 Pro 128GB Grafitowy Graphite

4 149,00 zł

kup najtaniej

Xiaomi

Xiaomi 12 5G 8/128GB Szary

2 499,00 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 13 Pro Max 128GB Mocny Grafit

5 569,00 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 13 Mini 128GB Alpejska zieleń

3 290,00 zł

kup najtaniej

Motorola

Motorola G62 4/128GB Szary

895,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie