Protestujący mieszkańcy zwracali uwagę, że spalarnia nie może powstać przy ul. Giedroycia, bo jest to teren powodziowy, ponadto leżący w tzw. w korytarzu ekologicznym, przewietrzającym miasto.
Urzędnicy tłumaczyli, że lokalizacja została wybrana m.in. ze względu na w znaczne oddalenie od terenów zamieszkałych a w okolicy znajduje się inny duży zakład produkcyjny czyli kombinat ArcelorMittal.
Protestujący nie zgodzili się z żadnymi argumentami i wnieśli skargę do sądu. W ubiegłym tygodniu Naczelny Sąd Administracyjny oddalił protest stowarzyszenia Zielona Mogiła w sprawie decyzji środowiskowej. W uzasadnieniu podkreślił m.in., że inwestycja będzie proekologiczna.
Oznacza to, że miasto może otrzymać zgodę na budowę obiektu i skorzystać z dofinansowania przekazanego przez Unię Europejską. Jeżeli wszystko ułożyłoby się po myśli urzędników to nawet już w przyszłym miesiącu miasto może otrzymać pozwolenie na budowę i prace przy spalarni ruszyłyby po wakacjach.
Spalarnię będzie budować południowokoreański koncern POSCO Engineering & Construction Co., Ltd. Umowa na inwestycję została podpisana jesienią ubiegłego roku. Według harmonogramu, instalacja ma zostać uruchomiona pod koniec 2015 roku.
Koszt inwestycji oszacowano na 673 mln zł netto (w tej cenie jest m.in. zakup pojemników do selektywnej zbiórki i akcja promocyjna projektu). 373 mln zł będzie pochodzić z dofinansowania unijnego, a 298 mln zł z pożyczki Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+
