3. liga. W derbach Małopolski Trzebinia wierzy we własne boisko, a Soła Oświęcim w...trzebińskie

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Przed rokiem Marek Mizia takim właśnie "filmowym" golem rozpoczął dzieło zniszczenia Soły Oświęcim, którą trzebinianie pokonali 5:1. Jaki tym razem będzie scenariusz derbów Małopolski w III lidze piłkarskiej.
Przed rokiem Marek Mizia takim właśnie "filmowym" golem rozpoczął dzieło zniszczenia Soły Oświęcim, którą trzebinianie pokonali 5:1. Jaki tym razem będzie scenariusz derbów Małopolski w III lidze piłkarskiej. Fot. Jerzy Zaborski
Wydarzeniem weekendu w Małopolsce, w grupie południowo-wschodniej III ligi piłkarskiej, będą derby zachodniej części województwa, w których walcząca o utrzymanie Trzebinia podejmie liderującą Sołę Oświęcim.

Oba zespoły na tym szczeblu spotkają się po raz piąty. W derbach regionu dotąd nie uznawano kompromisowych rozwiązań. Każda ze stron ma zatem na koncie po dwa zwycięstwa. W historii derbowych spotkań na tym szczeblu obowiązuje atut własnego boiska. Trzebinianie wygrywali u siebie 4:2 i 5:1, to przed rokiem, na początku jesieni, a w Oświęcimiu dwukrotnie przegrali po 0:1.

Oświęcimianie przed tygodniem przegrali po 69 dniach, u siebie ze Spartakusem Daleszyce (1:3), więc będą chcieli się zrehabilitować w oczach kibiców, że porażka z zespołem z dołu tabeli była wypadkiem przy pracy. Z kolei Trzebinia, także walcząca o utrzymanie, zremisowała w Rzeszowie ze Stalą (1:1), innym zespołem zgłaszającym aspiracje do mistrzostwa w grupie południowo-wschodniej.

- Ostatnia kolejka pokazała, że w tej lidze faworyci są tylko na papierze – zwraca uwagę Krzysztof Szopa, trener trzebinian. - Przegrali nie tylko oświęcimianie, ale też Motor Lublin. Tylko remis u siebie zaliczyło KSZO. Wystarczającą rekomendacją tego spotkania z Sołą, które powinno przyciągnąć kibiców, jest przyjazd lidera. Chłopcy są zmobilizowani. Wynik w derbach jest sprawą otwartą. One mają przecież swoje prawa.

Z kolei oświęcimianie cieszą się, że...przyjdzie im zagrać na wyjeździe. W tym sezonie na obcych boiskach przegrali tylko raz, pozostałe spotkania wygrywając. - Lubimy grać na dobrych boiskach, a takie jest w Trzebini – podkreśla Przemysław Knapik, napastnik Soły rodem z Chrzanowa. - Pora w ligowych konfrontacjach odczarować trzebińskie boisko.

- Nie chodzi o to, żeby coś komuś udowadniać, bo podgrzewanie atmosfery może sprawiać, że na boisku można odejść od realizacji założeń taktycznych – zwraca uwagę Sebastian Stemplewski, trener Soły. - Chcemy odrobić to, co straciliśmy na własnym boisku z Daleszycami. Przed rokiem wysoko przegraliśmy w Trzebini, bo przyszło nam tam zagrać w okresie, kiedy rywale byli na wysokiej fali, a my byliśmy w lekkim dołku. Teraz pewnie będzie inaczej. Na pewno rywale zagrają z nami defensywnie, więc ważne będzie szybkie skruszenie trzebińskiego „muru”.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie