500 plus szczepionka. Ruszyły szczepienia na COVID-19 w zakładach pracy. Firmy zachęcają pracowników oferując premie i płatne dni wolne

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Większości pracodawców bardzo zależy na szybkim zabezpieczeniu wszystkich pracowników. Niektórzy stosują zachęty: płatne dni wolne od pracy, a nawet specjalne premie. Wadowicki Maspex wypłaci zaszczepionym po 500 zł.
Większości pracodawców bardzo zależy na szybkim zabezpieczeniu wszystkich pracowników. Niektórzy stosują zachęty: płatne dni wolne od pracy, a nawet specjalne premie. Wadowicki Maspex wypłaci zaszczepionym po 500 zł. Wojciech Wojtkielewicz
Polska nie należy do prymusów szczepień na COVID-19: Węgrzy i Brytyjczycy wykonali dotąd dwa razy więcej iniekcji na 100 obywateli niż my. W Unii szybciej od nas szczepią się też Litwini, Niemcy, Hiszpanie, Austriacy, Duńczycy, Estończycy, Włosi, Portugalczycy, Belgowie, Finowie, Szwedzi, Francuzi, Luksemburczycy, Holendrzy i Irlandczycy. Sporą szansę na nadgonienie dystansu daje nam uruchomiona właśnie akcja szczepień w zakładach pracy. Większości pracodawców bardzo zależy na szybkim zabezpieczeniu wszystkich pracowników. Niektórzy stosują zachęty: płatne dni wolne od pracy, a nawet specjalne premie. Wadowicki Maspex wypłaci zaszczepionym po 500 zł.

FLESZ - Nastolatkowie będą szczepieni na COVID-19?

Informacja, że środkowoeuropejski potentat spożywczy z Małopolski zamierza wypłacić każdemu pracownikowi ekstra premię za przyjęcie szczepionki, zelektryzowała Polskę. Firma nie tylko – jako jedna z pierwszych – zgłosiła się do uruchomionego przez rząd programu szczepień w zakładach pracy, ale i w błyskawicznym tempie zorganizowała szczepienie dla sześciu tysięcy pracowników oraz członków ich rodzin.

Już w kwietniu, gdy odpowiedzialny za gospodarkę wicepremier Jarosław Gowin zaczął z organizacjami biznesu rozmowy na temat uruchomienia akcji szczepień w zakładach pracy, Maspex porozumiał się z kilkoma centrami medycznymi w kwestiach organizacyjnych, a jednocześnie poprosił pracowników i członków ich rodzin o wpisywanie się na listę chętnych. Pracodawcy bardzo zależało, by lista taka była gotowa 3 maja, czyli w przeddzień planowanego przez rząd startu akcji szczepień.

Łatwo wyliczyć, że gdyby preparaty antycovidowe przyjęła cała załoga Maspeksu, firma wysupła na premie 3 mln zł. Niby sporo, ale najwyraźniej szacowane przez właścicieli korzyści z pełnego zabezpieczenia kadry mocno przewyższają ów wydatek. Chodzi nie tylko o zdrowie i życie pracowników i ich bliskich, ale też kwestie czysto ekonomiczne: w ostatnim roku zachorowania pracowników, a nawet całych brygad dezorganizowały funkcjonowanie większości przedsiębiorstw. Kosztowało to mnóstwo nerwów – i pieniędzy.

– Traktujemy to jako inwestycję w nasze wspólne bezpieczeństwo

- wyjaśnia Dorota Liszka, rzeczniczka grupy Maspex. Podkreśla przy tym, że każdy pracownik podejmuje decyzję o szczepieniu całkowicie dobrowolnie. Nie ma żądnego przymusu. Jest za to premia, czyli motywacja, albo – jak kto woli - marchewka.

Szczepionki na COVID-19 w zakładach pracy: (jedyna) szansa na powrót do normalności

Przytłaczająca większość pracodawców przyjęła akcję szczepień w zakładach pracy z entuzjazmem: już w pierwszym dniu zgłoszenia wypełniło pół tysiąca dużych podmiotów, w tym wiele z Małopolski. Także małe i średnie firmy skrzykują się, by spełnić podstawowy wymóg akcji, jakim jest zadeklarowanie minimum 300 chętnych do szczepień.

Równocześnie starają się zachęcać pracowników do przyjęcia preparatu. W sektorze produkcyjnym i budowlanym jest to niezbędne do ograniczenia kosztownej absencji w firmach. Dla branży turystycznej, hotelarskiej, gastronomicznej - szczepienia są kwestią życia i śmierci: tylko dzięki nim firmy z tego sponiewieranego przez pandemię sektora będą mogły szybko wrócić do w miarę normalnej działalności.

Jest niemal pewne, że wzorem krajów, w których akcja szczepień postępuje najszybciej (Izrael, Wielka Brytania, USA) w Polsce, a najpewniej w całej Unii Europejskiej, dojdzie do całkowitego otwarcia gospodarki, w tym handlu i usług – wyłącznie dla zaszczepionych, ozdrowieńców oraz osób legitymujących się aktualnymi negatywnymi testami na covid. Rozwiązanie to obejmuje nie tylko klientów, ale i pracowników. Mówiąc najprościej: w firmach, w których dochodzi o bezpośredniego kontaktu załogi z klientem (sklepy, restauracje, hotele, fryzjerzy, fitness….), pracować będą mogli tylko zaszczepieni.

Można się wręcz spodziewać reklam typu: „Odwiedź nas, cała załoga jest zaszczepiona”. Będą one stanowić dla większości Polaków niewątpliwą zachętę do skorzystania z oferty.

Płatny dzień wolny z okazji szczepienia

Liderzy organizacji gospodarczych już w trakcie prac nad wytycznymi do akcji zapowiadali, że wielu pracodawców zastosuje bonusy zachęcające załogę do uczestnictwa. Najpowszechniejszym jest udzielenie pracownikowi płatnego dnia wolnego w dacie szczepienia lub nazajutrz. To drugie rozwiązanie zdaje się bardziej racjonalne, bo właśnie najczęściej w drugiej dobie po przyjęciu szczepionki (lub w nocy) ludzie odczuwają różnego rodzaju dolegliwości: od bólu ręki, głowy czy mięśni po wysoką temperaturę. Złe samopoczucie może mieć wpływ na koncentrację oraz bezpieczeństwo i jakość pracy.

Formalnie zwolnienie od pracy – z zachowaniem prawa do wynagrodzenia – przysługuje pracownikowi wyłącznie na czas potrzebny do wykonania ustawowych szczepień obowiązkowych. Szczepienie na covid nie jest (na razie) obowiązkowe, więc pracodawca nie musi dawać pracownikowi wolnego. Gdyby chciał – może nawet nakazać odpracowanie czasu wykorzystanego na szczepienie. Wicepremier Gowin podkreśla jednak, że nie ma żadnych przeszkód prawnych, by pracodawca z własnej woli zwolnił pracowników na czas szczepienia i wypłacił im wynagrodzenie za ten czas.

Również danie pracownikowi całego płatnego dnia wolnego – poza pulą urlopu - jest jak najbardziej możliwe i zgodne z prawem. Takie rozwiązanie zastosował m.in. polski oddział Volkswagena: pracownikom przysługuje jeden dzień wolnego na każdą dawkę szczepionki (podawanej w punkcie utworzonym na terenie zakładu). Już wcześniej firma zorganizowała też punkty Drive Thru, w których każdy z pracowników może bezpłatnie wykonać test na obecność koronawirusa. To – podobnie jak w Maspeksie – inwestycja w bezpieczeństwo pracowników oraz ciągłość pracy.

- Płatny wolny dzień to może być skuteczna i opłacalna dla firmy zachęta dla załogi, choć zdaję sobie sprawę, że część firm, zwłaszcza w najbardziej dotkniętych przez pandemię branżach, jest dziś w trudnej sytuacji ekonomicznej i taka forma promocji szczepień może być dla nich nie do uniesienia

– przyznaje wicepremier Gowin. Liczy jednak, że uruchomiona w błyskawicznym tempie akcja, w powiązaniu z milionami napływających do Polski nowych szczepionek, pozwoli radykalnie zwiększyć odsetek zaszczepionych Polaków, pracowników i ich rodzin – bo to przybliża nas wszystkich do normalności.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

VAERS 12.2020-4.2021 - 3362 zgony

G
Gość

Może warto spojrzeć na statystyki w USA. W bazie VAERS zgłoszono od 12.2020 do 4.2021 3362 zgony z powodu szczepionki na Covid-19. To więcej niż z powodu wszystkich szczepionek w ciągu 15 lat. W 1976 roku, po 53 zgonach w czasie szczepień przeciwko H1N1 szczepienia wstrzymano.

S
SuperCovid

Biedni ludzie są zmuszani do szczepień przez kasę. Zobaczymy za 5 lat czy się opłacało dostać 500 zł... a potem mieć długofalowe efekty uboczne za które żadna firma nie zapłaci.

Dodaj ogłoszenie