MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Afera z zamkniętym boiskiem przy szkole w Psarach. Czy sąd miał podstawy, by podjąć taką decyzję?

Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz
Boisko przy Szkole Podstawowej w Psarach
Boisko przy Szkole Podstawowej w Psarach Sławomir Bromboszcz
Psary to niewielka wieś pod Trzebinią licząca niespełna 2 tys. mieszkańców. Ostatnio usłyszała o niej cała Polska za sprawą afery związanej z zamknięciem szkolnego boiska. Docierający z niego hałas przeszkadzał mieszkańcom sąsiedniego budynku. Ludzie są oburzeni decyzją sądu. Co będzie dalej z boiskiem?

Afera z zamkniętym boiskiem przy szkole w Psarach. Czy sąd miał podstawy, by podjąć taką decyzję?

Boisko przy Szkole Podstawowej w Psarach to jedyne miejsce we wsi, gdzie dzieci i młodzież mogą aktywnie spędzać czas. Po lekcjach, w weekendy i wakacje, gdy ich rówieśnicy z innych miejscowości beztrosko grają w piłkę, oni ze smutkiem spoglądają na piękny obiekt, który decyzją Sądu Rejonowego w Chrzanowie został zamknięty. Nie można z niego korzystać w wakacje, dostępny jest tylko w trakcie trwania roku szkolnego, jedynie w tygodniu, do godz. 17.

Jednemu przeszkadza market w sąsiedztwie, drugiemu fabryka, a trzeciemu kościół. Każdy może składać pozwy, ale jakby sąd za każdym razem zamykał te sklepy, fabryki czy kościoły do czasu wydania ostatecznej decyzji, to by nic nie mogło funkcjonować. Nie rozumiemy dlaczego w przypadku naszego boiska sąd podjął taką decyzję - oburzają się mieszkańcy Psar, którzy walczą o odzyskanie boiska.

Zamknięcie boiska to efekt pozwu złożonego w 2016 r. przez parę mieszkańców Tomasza Ch. i Ewę Cz., którzy kilkanaście lat temu przeprowadzili się do domu sąsiadującego ze szkołą. We wniosku zwracają uwagę na uciążliwości hałasowe generowane przez boisko, domagając się m.in. ograniczenia godzin jego otwarcia oraz budowy wokół ekranów dźwiękochłonnych. Sąd 4 marca 2020 roku wydał postanowienie o zabezpieczenie powództwa na czas trwania postępowania do wydania prawomocnego orzeczenia, czyli wprowadził wspomniane ograniczenia w korzystaniu z obiektu, natomiast za każde naruszenie zakazu nakazał zapłatę 500 zł.

Dzieci i młodzież nadal jednak korzystały bez ograniczeń z obiektu. Nie zdecydowano się na to, by zamknąć go na kłódkę, bo wspólne wejście prowadzi także do sąsiadującego z nim placu zabaw. W efekcie licznych naruszeń sąd 9 listopada 2021 roku wdał kolejne postanowienie nakazujące gminie Trzebinia, organowi prowadzącemu placówkę, wypłatę na rzecz mieszkańców, którzy złożyli pozew kwoty 57 tys. zł.

Sprawa sądowa do tej pory nie znalazła swojego finału, a to za sprawą problemów ze znalezieniem przez sąd biegłego, który ma sporządzić opinię wskazującą jakiego rodzaju zabezpieczenia akustyczne, o jakich parametrach i z jakich materiałów konieczne są do wyeliminowania hałasu generowanego z boisko. W tym tygodniu Urząd Miasta w Trzebini skierował do sądu pismo, by ten w związku z trudnościami z powołaniem biegłego wydał ostateczne orzeczenie w sprawie.

Boisko przy Szkole Podstawowej w Psarach
Boisko przy Szkole Podstawowej w Psarach Sławomir Bromboszcz

Ludzie są oburzeni decyzją sądu o zabezpieczeniu powództwa. Ze społecznego punktu widzenia to nie zrozumiała decyzja, natomiast z prawnego ma jak najbardziej podstawy, zwłaszcza w sytuacji, gdy wnioskodawca dobrze uargumentuje swój pozew.

Sprawy dotyczące tzw. immisji, składających się na regulacje prawa sąsiedzkiego, od zawsze budzą wiele emocji i kontrowersji. Zgodnie z obowiązującymi przepisami właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które zakłócałyby korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych - wyjaśnia Jonasz Kita, radca prawny z kancelarii Lex Projects.

Jak podkreśla, każda sprawa jest inna, charakteryzuje się różnymi okolicznościami. Ocena konkretnego przypadku leży w gestii sądu, który dokonując oceny powinien brać pod uwagę czy immisja (którą jest np. hałas) wykracza poza przeciętną miarę, którą należy oceniać poprzez dwa kryteria: społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości oraz stosunki miejscowe. Należy tu uwzględnić potrzeby podmiotów korzystających z danej nieruchomości oraz charakterystykę jej otoczenia.

Ustawodawca dopuścił więc wyłącznie takie zakłócenie, które wynikałoby z normalnej eksploatacji nieruchomości, na której umiejscowione jest źródło zakłóceń oraz nie naruszałoby normalnej eksploatacji nieruchomości doznającej zakłóceń, zgodnie z jej społeczno-gospodarczym przeznaczeniem - podkreśla Jonasz Kita.

Z kolei kryterium stosunków miejscowych oznacza skupienie się na wycinku danej społeczności i stosowanej w jej ramach praktyce sąsiedzkiej. W przypadku boiska wcześniej mieszkańcy akceptowali jego obecność i związane z tym uciążliwości. Kształtowany w ten sposób nieformalny, społeczny schemat lub wzorzec postępowania wobec własnej i cudzej nieruchomości staje się punktem odniesienia dla identyfikacji granic swobody właściciela. Natomiast podnoszony często argument "kto był pierwszy w danym miejscu" bacząc na poglądy wyrażane w doktrynie prawa - nie ma znaczenia.

Ocena stosunków miejscowych nie opiera zatem się na pierwszeństwie naruszenia rozumianym jako swoiste prawo do wyznaczania stosunków miejscowych, tzn. jeśli ktoś rozpoczął działalność przemysłową zanim powstały w jego sąsiedztwie ogrody i sady, to nie może powołać się na tę okoliczność jako przesądzającą o braku przekroczenia przeciętnej miary zakłóceń - tłumaczy Jonasz Kita.

Nie wiadomo, kiedy uda się zakończyć sprawę.

Sprawa stała się ostatnio głośna, bo mieszkańcy okolicy wywiesili baner na ogrodzeniu boiska z napisem informującym, że ich dzieci nie mogą korzystać z boiska przez sąsiadów. Jeden z nich jest muzykiem.

od 12 lat
Wideo

Nowy pistolet MPS z Fabryki Broni "Łucznik"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska