Barbara Nowak odpowiada na list rektora UJ. "Seksualność traktuję jako sprawę intymną"

Julia Kalęba
Julia Kalęba
Na list rektora UJ prof. Jacka Popiela do Barbary Nowak Małopolska Kurator Oświaty odpowiedziała w tej samej formie.
Na list rektora UJ prof. Jacka Popiela do Barbary Nowak Małopolska Kurator Oświaty odpowiedziała w tej samej formie. K.Dobuszynski
Małopolska Kurator Oświaty odpowiedziała na list otwarty rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Jacka Popiela, w którym odniósł się do porównania przez Barbarę Nowak uczelni do agencji towarzyskiej. W liście zwrócił uwagę na język nienawiści, odpowiedzialność za słowa oraz zaprosił Kurator do dyskusji na temat form pomocy podejmowanych przez UJ dla studentów. To zaproszenie Barbara Nowak odrzuca, zaznaczając: "seksualność traktuję jako sprawę intymną każdego człowieka, bez wpływu na zasadnicze zadanie Uniwersytetu, czyli przekazywanie wiedzy".

FLESZ - W wodach śródlądowych ubywa tlenu. To niebezpieczne

Na Uniwersytecie Jagiellońskim prowadzone są badania dotyczące bezpieczeństwa i równego traktowania skierowane do studentów i osób przygotowujących rozprawy doktorskie. W ankiecie zadano pytanie o płeć i podano odpowiedzi do wyboru: kobieta, mężczyzna, transkobieta, transmężczyzna, niebinarna. Jest też opcja "nie chcę odpowiadać na to pytanie". Badanie ma charakter w pełni naukowy i dotyczy całej społeczności studenckiej i doktoranckiej UJ, a odpowiedzi są poufne.

Takich działań uczelni nie rozumie Małopolska Kurator Oświat Barbara Nowak, która w czwartek 17 czerwca na Twitterze zamieściła wpis: "Szok! Uniwersytet Jagielloński zamienia się w agencję towarzyską! Przygotowuje ofertę wg płci kulturowych. Pierwsza polska wyższa uczelnia, z historią od 1364 r. stosuje segregację studentów po neomarksistowsku".

W odpowiedzi na komentarz Małopolskiej Kurator Oświaty jeszcze tego samego dnia rektor UJ prof. Jacek Popiel wystosował list otwarty, w którym zaznaczył m.in.: że "Słowa, wypowiedziane przez panią kurator nie są zawieszone w próżni. Dotykają istnień ludzkich, nieraz kruchych i przepełnionych obawami, dla których każda kolejna publiczna wypowiedź może stać się tą, która doprowadzi do tragicznych konsekwencji". List zakończył propozycją dyskusji: "Zapraszam do bliższego poznania problemów osób, których dotykają stygmatyzujące, obraźliwe słowa. Zapraszam do dyskusji na temat form pomocy podejmowanych przez Uniwersytet Jagielloński, pomocy, którą powinien także oferować potrzebującym Małopolski Kurator Oświaty".

Teraz na list ten odpowiedziała Barbara Nowak. W korespondencji podtrzymuje zdanie, że działania UJ to niepotrzebne "dzielenie ludzi".

Uniwersytet nigdy nie był miejscem, gdzie różnicowano studentów zależnie od ich orientacji seksualnej. Ta sfera życia młodych ludzi nie była przedmiotem zainteresowania ani oceny pracowników naukowych. Zadaniem pracowników naukowych było przekazanie wiedzy, a studentów, aby jak najwięcej się nauczyć. Pomysł identyfikowania uczniów wg płci kulturowych czy orientacji seksualnych wypacza ideę Uniwersytetu jako ośrodka wiedzy

- napisała Barbara Nowak w liście otwartym datowanym na 18 czerwca 2021 roku.

Małopolska Kurator Oświaty powołała się również na Jana Pawła II, który "przypominał tyle razy, że to dążenie do prawdy, a nie szerzenie ideologii, które dzielą ludzi - powinno być główną misją Uniwersytetu". Nie przyjęła też zaproszenia rektora UJ do dyskusji.

Z tych też powodów nie mogę przyjąć zaproszenia Pana Rektora na spotkanie, gdzie podejmowane byłyby tematy związane z dzieleniem studentów wg orientacji seksualnej. Seksualność traktuję jako sprawę intymną każdego człowieka, bez wpływu na zasadnicze zadanie Uniwersytetu, czyli przekazywanie wiedzy. Równocześnie deklaruję chęć osobistego spotkania się z Panem Rektorem, jeśli tylko Magnificencja będzie sobie tego życzył

- zakończyła list Małopolska Kurator Oświaty.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To nie kurator oświaty to wstyd oświaty. Polska w ruinie przerabiana przez Wolaków na Zakarpackie Terytorium Watykanu.

G
Gość

taaa, ciekawe trranwescyto , że tylko w jedną strone. wy nonstop o lgbt.

G
Gość

seksualność związana jest z płcią...jeżeli w dokumentach i urzędach pytają o płeć tzn. że w podtekstach pytają o orientację seksualną...kłamczucho!

G
Gość

"Seksualność traktuję jako sprawę intymną" przez taki myslenie, dzieci beda ofiarom. ---- "Seksualność traktuję jako sprawę intymną" to ona nie podala plec w dowodu? Jesli to sprawa intymna?

g
grzeg

B. Nowak ma rację. Słuszne słowa.

s
sok z dewotki !

Mam pomysł. Były niedawno przedstawiane plany, żeby przenieść centrum turystyczne Krakowa, poza teren miasta, czyli do n. huty. Proponuję, w przypadku tych dyskutowanych publicznie bardzo naukowych kwestii, postąpić podobnie. Niech sobie przedstawiciele pseudo uczelni podyskutują z tzw. nowohucką pseudo kuratorzyną, gdzieś na łąkach nowohuckich, albo w ogóle przeniosą ten cały uj w tamte rejony. Głównym tematem do wspólnego omówienia w miłej atmosferze, powinny być kluczowe kwestie szerzenia świńskich wsiowych zabobonów, lansowania idiotycznych i prymitywnych koncepcji światopoglądowych, przywoływania jako autorytetów religijnych zwyrodnialców z upadłych i zbankrutowanych moralnie sekt itd. Taki cykl debat, albo kongres, połączony np. z ciekawą ofertą lokalnego koła gospodyń wiejskich, albo kółka różańcowego, to na pewno byłaby duża atrakcja turystyczna, i wykorzystanie przeogromnego przecież potencjału i możliwości różnych pajaców i wsioków. Zyskali by na tym wszyscy. W końcu należy nam się trochę rozrywki na takim najwyższym poziomie.

Dodaj ogłoszenie