Już sama zapowiedź przesłuchań wywołała oburzenie wśród muzyków. W liście otwartym do prezydenta Jacka Majchrowskiego zauważyli, że weryfikacja pod względem zawodowym powinna dotyczyć raczej obecnego dyrektora Capelli. "Możemy to stwierdzić po 2 latach współpracy, jak również po opiniach docierających z innych ośrodków w Polsce"- czytamy w tym dokumencie.
Wiceprezydent interweniuje w sprawie Capelli Cracoviensis
Początkowo muzycy zapowiadali bojkot przesłuchań. Groziło za to jednak zwolnienie z pracy. Przygotowują się więc do tej weryfikacji. Tymczasem cały czas trwa zbieranie głosów wspierających artystów. Na facebooku (www.facebook.com/ratujmycapellecracoviensis) umieścili oni petycję z prośbą o poparcie. Napisali w niej, że nie zgadzają się z polityką Jana Tomasza Adamusa, który chce Capellę Cracoviensis zmienić w zespół muzyki dawnej. Do wczoraj wpłynęło ponad 300 głosów.
- Tyle że ktoś usiłuje nam zniszczyć tę akcję. Strona na facebooku została usunięta i to dwukrotnie. Musieliśmy odtwarzać ją od nowa - opowiada Maciej Czepielowski, koncertmistrz Capelli. Muzyków popiera także część środowiska artystycznego. Do Gazety Krakowskiej pismo w tej sprawie przesłali muzycy Opery Bałtyckiej. Są zbulwersowani decyzjami władz miasta, popierającymi działania dyrektora Capelli Cracoviensis. Uważają oni, że Kraków, powinien uszanować 40-letnią historię zespołu.
Polecamy w serwisie kryminalnamalopolska.pl:**Krakowski gang sutenerów uniewinniony!**