Chochołów. Granica ze Słowacją znów otwarta. Tyle, że na dziko. Ktoś w nocy poprzesuwał betonowe zapory

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Znów da się przejechać z Polski na Słowację w Suchej Horze niedaleko Chochołowa. Tyle, że na dziko. Po tym jak w poniedziałek wieczorem słowackie służby ustawiły na drodze betonowe zapory, ktoś w nocy poprzesuwał je, a znaki informujące o zakazie ruchu powalił na ziemię.

FLESZ - Czwarta fala – czy i gdzie uderzy?

Małe przejścia graniczne między Polską a Słowacją zostało decyzją władz Republiki Słowackiej zamknięte dla ruchu. Na Podhalu dotyczy to dwóch przejść - w Łysej Polanie i w Suchej Horze koło Chochołowa. W poniedziałek po południu służby słowackie przywiozły na granice betonowe zapory i ustawiły znaki informujące o zakazie ruchu.

Czynne są przejścia graniczne w Jurgowie i w Chyżnem. Wiele osób zaskoczyło to działanie - zarówno po polskiej, jak i po słowackiej stronie. Tym samym bowiem mieszkańcy Suchej Hory, by dostać się do oddalonego o ok. 3 km Chochołowa, muszą pokonać dystans ponad 40 kilometrów.

Nie dziwi więc, że ludziom puszczają nerwy. Do tego stopnia, że ktoś w nocy... udrożnił granicę w Suchej Horze. Betonowe zapory zostały poprzesuwane, a znaki informujące o zakazie ruchu wylądowały w fosie.

Podhale. Słowacy zamknęli przejścia graniczne. Zamieszanie n...

Leluchów. Przedsiębiorcy protestują przeciwko zamknięciu prz...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie