Chrzanów. 30 lat od historycznego sukcesu TS Fablok. Szczypiorniści sięgnęli wówczas po 8. miejsce w ekstraklasie. ZDJĘCIA

Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz
Witold Liszka (od lewej), Zbigniew Wnęk i Zbigniew Bromboszcz
Witold Liszka (od lewej), Zbigniew Wnęk i Zbigniew Bromboszcz Sławomir Bromboszcz
Udostępnij:
Mija 30 lat od historycznego sukcesu piłkarzy ręcznych TS Fablok Chrzanów. Zespół ten w sezonie 1991/1992 rywalizował w ekstraklasie kończąc rozgrywki na 8. miejscu, najwyższym jakie do tej pory udało się zdobyć chrzanowskiej drużynie. Sukces upamiętniono odsłonięciem przed chrzanowską halą sportową tablicy "Gwiazdy Zespołu TS Fablok".

Chrzanów. 30 lat od historycznego sukcesu TS Fablok. Szczypiorniści sięgnęli po 8. miejsce w ekstraklasie

Koniec lat 80-tych i początek 90-tych ub. wieku był "złotym" okresem chrzanowskiej piłki ręcznej. Drużyna będąca jedną z sekcji Towarzystwa Sportowego Fablok miała duże wsparcie ze strony wówczas prężenie działającej Pierwszej Fabryki Lokomotyw w Polsce Fablok. Zawodnicy byli pracownikami zakładu, jednak ich pracą była gra w piłkę ręczną. Pozwoliło to na stworzenie profesjonalnej drużyny.

Chłopcy ciężko pracowali na te wyniki, nic nie przyszło za darmo. Trenowali dwa razy dziennie, pięć dni w tygodniu. Zapracowali na ten sukces - wspomina Henryk Bromboszcz, trener legendarnej drużyny.

Rywalizacją szczypiornistów w ekstraklasie żyło całe miasto. Na długo przed rozpoczęciem meczów hala wypełniała się po brzegi. Wielo osób gromadziło się także w korytarzach i przed halą. Zawodnicy zawsze mogli liczyć na ogromne wsparcie ze strony kibiców, który potrafili stworzyć "prawdziwe piekło".

Spotykam dziś po latach zawodników innych drużyn. Wspominają, że każdy wyjazd do Chrzanowa to było dla nich traumatyczne przeżycie. Przyjeżdżali do jaskini lwa - podkreśla Zbigniew Wnęk.

Pamiętam, jak przyszedłem na spotkanie z Wybrzeżem Gdańsk. Na długo przed początkiem meczu było tyle ludzi, że nie chciano mnie wpuścić do środka hali. Wytłumaczyłem, że jestem zawodnikiem i udało się wejść - wspomina Witold Liszka.

Chrzanowscy szczypiorniści doskonale radzili sobie grając we własnej hali. W tym przypadku powiedzenie, że własne ściany pomagają było bardzo dosłownie, bo hala w Chrzanowie posiada jedną dużą trybunę przypominjącą ścianę, na której zawsze jest bardzo gorąco. Przekonał się o tym m.in. naszpikowany wówczas gwiazdami zespół Warszawianki, który przyjechał po pewną wygraną do Chrzanowa.

Przyjechała nabuzowana Warszawianka, w której występowali reprezentanci Polski. Wygraliśmy ten mecz 12 bramkami. To był mój debiut. Wszedłem na chwilę na parkiet i obroniłem karnego. To był jeden z naszych najlepszych meczów - wspomina Paweł Jasic.

Zespół na mecze wyjazdowe jeździł pięknym autobusem, mercedesem z napisem TS Fablok. Zawodnicy na zarobki nie narzekali, mogli jednak pomarzyć o pieniądzach, które otrzymywali gracze czołowych zespołów. W takich drużynach jak Śląsk Wrocław zawodnicy zarabiali kilka razy więcej, otrzymywali także mieszkania służbowe i samochody.

Sportowo nie byliśmy jednak gorsi. Nasz zespół słynął z twardej obrony, traciliśmy bardzo mało bramek - podkreśla Zbigniew Bromboszcz.

Doskonała gra zespołu zwróciła także uwagę trenera reprezentacji Polski. Najbliżej kadry był bramkarz Stanisław Malczewski, który zaliczył w ekstraklasie wiele znakomitych występów. - Pojawiały się różne doniesienia prasowe łączące moją osobę z reprezentacją. Miałem jednak już 32 lata. Było już chyba trochę za późno na debiut - wspomina legendarny bramkarz.

Za sukcesami drużyny stała także niezwykła, rodzinna atmosfera, jaka w niej panowała. Zawodnicy stanowili jedność nie tylko na parkiecie, ale także poza nim. W tamtych czasach dla młodego chłopaka występującego w drużynach juniorskich już sama możliwość treningu z pierwszym zespołem była ogromną nobilitacją i niesamowitym przeżyciem. Dziś często w pierwszej kolejności młodzi pytają o pieniądze.

Kontynuatorem tradycji piłki ręcznej w Chrzanowie jest obecnie MTS. Zespół od lat rywalizuje na parkietach I ligi. Jest to jednak półprofesjonalna drużyna. Zawodnicy grę w piłkę ręczną łączą z pracą zawodową. Nawiązanie do sukcesów sprzed lat pozostaje w sferze marzeń.

Do tego potrzebny jest sponsor, nowa hala sportowa. Zawodnicy przychodząc po 8 godzinach pracy na trening nie są w stanie osiągnąć tak wysokiego poziomu. Należy się cieszyć, że piłka ręczna w Chrzanowie wciąż istnieje. Wiele zasłużonych, wielkich klubów upadło - podkreśla Henryk Bromboszcz.

Skład legendarnego zespołu TS Fablok Chrzanów w sezonie 1991/92:
Bramkarze: Stanisław Malczewski, Witold Liszka, Paweł Jasic.
Zawodnicy z pola: Krzysztof Adamuszek, Kazimierz Bandura, Zbigniew Bromboszcz, Leszek Chudzik, Wojciech Fudali, Edward Oczkowski, Andrzej Piechowicz, Adam Piekarczyk, Artur Rapacz, Władysław Sitarz, Kazimierz Skóra, Zbigniew Wnęk, Przemysław Zatylny, Andrzej Odynokow, Jarosław Stach, Jacek Mirek, Marek Kołodziejczak.
Sztab szkoleniowy: trener - Henryk Bromboszcz, masażysta - Leszek Kosałka, kierownik drużyny - Andrzej Dęsoł, prezes - Józef Wyrwiak

FLESZ - 38 lat i koniec?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie