Cracovia uratowała remis w meczu ze Śląskiem Wrocław [ZDJĘCIA]

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Cracovia - Śląsk Wrocław
Cracovia - Śląsk Wrocław Andrzej Banaś
Udostępnij:
W meczu 16. kolejki ekstraklasy Cracovia podzieliła się punktami ze Śląskie Wrocław, remisując 1:1.

Trener Michał Probierz wystawił jedenastkę Cracovii bez klasycznego napastnika. Najbardziej wysuniętym zawodnikiem był Javi Hernandez.

Po bezbarwnych pierwszych minutach, pierwszy groźny strzał oddał Dorde Cotra w 9 min, ale uderzenie zostało zablokowane przez Cornela Rapę. Krakowianie sami sprokurowali niebezpieczną sytuację pod swoją bramkę 2 min później, gdy Michal Siplak o mało co nie pokonał Michala Peskovicia podając do niego piłkę klatką piersiową z bliska. W 17 min Pesković błysnął, broniąc groźny strzał Michała Chrapka. W rewanżu główkował Hernandez - nad spojeniem.

Śląsk dążył do zdobycia bramki i był groźny. Krakowianie przekonali się o tym w 24 min, gdy uderzał Robert Pich, na szczęście dla gospodarzy nad bramką. Niebawem Chrapek groźnie dośrodkowywał, ale słowacki golkiper „Pasów” pospieszył z udanym piąstkowaniem. Goście zdobyli bramkę w 31 min za sprawą Marcina Robaka, ale sędzia słusznie odgwizdał spalonego. Robak jeszcze postraszył krakowską obronę, ale w 44 min goście byli najbliżej powodzenia – po atomowym strzale Cotry z dystansu piłka trafiła w poprzeczkę. Minutę później wrocławianie już prowadzili – po dograniu Łukasza Brozia z prawej strony Rapa nie upilnował Picha, a ten strzałem głowa pokonał Peskovicia. Śląsk wygrywał całkowicie zasłużenie, a gra Cracovii mogła denerwować. Gospodarze nie oddali celnego strzału na bramkę Jakuba Wrąbla.

Po przerwie trener Probierz postawił na ofensywę – wpuścił na boisko Sebastiana Strózika, który dołączył do Hernandeza w ataku. Ale nie przyniosło to rezultatów, krakowianie szamotali się jak ryba w sieci. Brakowało pomysłu na rozegranie akcji. Nadal gospodarze nie mogli się wstrzelić w bramkę rywali, jak choćby Siplak w 64 min, czy Wdowiak minutę później. Widząc, że ten mecz nie układa się pomyśli jego podopiecznych Probierz wpuścił na boisko Filipa Piszczka. Z kolei u gości na boisku pojawił się Mateusz Cholewiak i już w pierwszej akcji mógł pokonać Peskovicia, ale przegrał z nim pojedynek. Zadebiutował Vinicius Ferreira, Brazylijczyk, sprowadzony do Cracovii przed tym sezonem.

W 81 min gospodarze oddali pierwszy celny strzał – Strózik trafił wprost w bramkarza. Wreszcie gospodarze dopięli swego – Javi Hernandez w 82 min strzelił z rzutu wolnego tak, że piłka trafiła w poprzeczkę. Odbiła się tak, że Niko Datković, rzucając się „szczupakiem” trafił głową do siatki. To pierwszy gol Chorwata w Cracovii.

Cracovia – Śląsk Wrocław 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Pich 45, 1:1 Datković 82.
Cracovia: Pesković – Rapa, Dytiatjew, Datković, Siplak – Zenjov (69 Piszczek), Dąbrowski, Gol, Dimun (46 Strózik), Wdowiak (73 Vinicius) – Hernandez.
Śląsk: Wrąbel – Broź, Celeban, Golla, Cotra – Piech (68 Cholewiak), Tarasovs, Chrapek (50 Augusto), Gąska (83 Radecki), Pich – Robak.
Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork). Żółte kartki: Dytiatjew (90+1, faul) - Augusto (53, faul), Cotra (71, faul), Robak (76, faul), Radecki (90+1, faul). Widzów: 4627.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
LOS
Tak nie mozna grac.Oprocz tego ze sami pilkarze nie mieli kondycji i zaangarzowania,nie walczyli jak nalezy,to brak umiejetnosci technicznych rzucal sie w oczy,a taktyki tez nie bylo widac ,szytej na tego przeciwnika i ten mecz.Czyzby Pan wielki Probierz tracil juz glowe kompletnie?Czyzby kadre zawodnikow ,ktora sam wybral i dalej wybiera nie chce juz jego dowodstwa.Cos sie zle dzieje w Cracovi,ale napewno jest to cos przyczyne takiej katastrofalnej gry.To bylo olanie kibicow ,ktorzy przyszli i ktorzy dopingowali i mieli nadzieje na jaks gre ze strony Cracovi,a co bylo kompromitacja!!!!!!
E
Edi
Jeden bramkarz na poziomie meczu nie wygra. Reszta? - szkoda słów! (za wyjątkiem zdobywcy bramki)
k
krakus
Probierzowi to już dziękujemy. , zbieranina wyrobników
Dodaj ogłoszenie