Dariusz Pawlusiński po dziewięciu latach gry w Małopolsce osiadł w Wodzisławiu Śląskim

Piotr Pietras
Piotr Pietras
Dariusz Pawlusiński (z lewej) w Małopolsce przez dziewięć lat grał w zespołach Cracovii i Termaliki Bruk-Betu Nieciecza
Dariusz Pawlusiński (z lewej) w Małopolsce przez dziewięć lat grał w zespołach Cracovii i Termaliki Bruk-Betu Nieciecza gpg
W sobotę (godz. 18) w meczu 14. kolejki ekstraklasy na stadionie Cracovii rozegrany zostanie mecz derbowy, w którym „Pasy” zmierzą się z ekipą Bruk-Betu Termaliki. Postacią łączącą oba małopolskie kluby jest blisko 40-letni pomocnik Dariusz Pawlusiński, który w obu drużynach spędził w sumie dziewięć lat (pięć i pół roku w Cracovii oraz trzy i pół roku w zespole z Niecieczy).

Dla obu zespołów, w sezonie 2017/18 spisujących się znacznie poniżej oczekiwań, będzie to niezwykle ważne spotkanie. Zwycięstwo jednej z drużyn da jej bowiem nadzieję w wydostanie się z dolnych rejonów tabeli, a w najbliższej przyszłości nawet na podjęcie skutecznej walki o miejsce w grupie mistrzowskiej.

Dla Dariusz Pawlusińskiego, który w obu małopolskich klubach spędził dziewięć lat, sobotni mecz będzie okazją do wielu wspomnień.

– Nie da się ukryć, że zostawiłem w Małopolsce kawał swojego życia, dlatego proszę się nie dziwić, że zarówno Cracovia jak i Bruk-Bet Termalica są bliskie mojemu sercu i do obu tych klubów mam duży sentyment – podkreśla były zawodnik „Pasów” i „Słoników”. – Na ile czas mi pozwala na bieżąco staram się śledzić poczynania obu moich byłych drużyn. Od czasów, w których występowałem w małopolskich klubach upłynęło już trochę wody w Wiśle, kadry drużyn mocno się pozmieniały, dlatego nie ma już w nich piłkarzy, z którymi grałem. Jeśli dobrze pamiętam to w zespole „Słoników” został jeszcze tylko Patryk Fryc. Obu drużynom mocno kibicuję, choć jeśli mam być szczery to bardziej Cracovii. W krakowskim klubie grałem przecież w ekstraklasie (w sumie rozegrał 142 mecze ligowe i strzelił w nich 26 goli – przyp.), z kolei w klubie z Niecieczy w pierwszej lidze (rozegrał 95 meczów ligowych, w których strzelił 27 bramek – przyp.). Mimo wszystko jestem pełen podziwu dla Państwa Witkowskich jak wiele zrobili od czasu, gdy mnie nie ma już w Niecieczy. Klub niesamowicie się rozwinął i dalej się rozwija. W poprzednim sezonie zespół Bruk-Betu Termaliki grał w grupie mistrzowskiej i wydaje mi się, że szansę na podobne osiągnięcie niecieczanie mają także w tym sezonie. Początek rozgrywek „Słoniki” miały wprawdzie słabszy, ale widać, że z meczu na mecz grają coraz skuteczniej – mówi Pawlusiński.

Zapytany o szanse obu drużyn przed sobotnim spotkaniem w Krakowie, odparł:

– Zarówno zespół Cracovii jaki Bruk-Betu Termaliki są obecnie w przebudowie i na lepsze wyniki tych drużyn trzeba jeszcze cierpliwie poczekać – twierdzi były pomocnik małopolskich drużyn. – Na chwilę obecną nieco lepiej radzi sobie zespół Bruk-Betu Termaliki, który swoją dobrą dyspozycję potwierdził choćby w ostatnim meczu z Pogonią Szczecin. W sobotnim spotkaniu na pewno żadna z drużyn się nie otworzy i bardziej będzie myślała o obronie niż o ofensywie. Jeśli miałbym obstawiać wynik tego spotkania to postawiłbym na remis, choć wiem, że żadnej z ekip takie rozstrzygnięcie nie zadowoli – uważa Pawlusiński, który po zakończeniu występów piłkarskich w wyższych ligach wrócił na Górny Śląsk.

– Przeprowadziłem się na stałe do Wodzisławia Śląskiego i nie chce się stąd już nigdzie ruszać – mówi Pawlusiński. – Zmieniliśmy córkom szkoły, syn gra w pobliskim klubie, cała rodzina jest więc wreszcie razem. Wreszcie na co dzień czujemy w naszym domu prawdziwą rodzinną atmosferę, której przez lata, gdy grałem w różnych klubach, bardzo nam brakowało.
Aktualnie Pawlusiński jest zawodnikiem III-ligowej (grupa III) Unii Turza Śląska. W zespole tym występuje drugi sezon i jak twierdzi jest zadowolony ze swoich występów na boisku.

– Póki zdrowie mi jeszcze pozwala to gram w drużynie z pobliskiej Turzy Śląskiej – opowiada Pawlusiński. – Na stadion mam dosłownie pięć kilometrów, na trening mogę więc iść nawet na piechotę. W poprzednim sezonie grałem na boku pomocy. W tym roku, w sierpniu, gdy trenerem zespołu został Józef Dankowski, zostałem przesunięty na środek pomocy. Szkoleniowiec uznał bowiem, że drużyna będzie miała z tej zmiany większą korzyść i rzeczywiście tak się stało. Zaczęliśmy bowiem wygrywać i zdobywać punkty. Gra w trzeciej lidze nie jest jednak łatwa. Mamy w drużynie w dodatku bardzo szczupłą kadrę zawodniczą, dlatego w wielu spotkaniach w tym sezonie musiałem grać przez pełne 90 minut. W sobotę graliśmy na przykład w Częstochowie na sztucznej nawierzchni i mocno mi się to dało we znaki – podkreśla Pawlusiński.

W zespole Unii Turza Śląska występuje także 20-letni syn Pawlusińskiego, Dawid, który został wypożyczony z Cracovii.
– Zawodnik w jego wieku musi dużo grać, tymczasem w Krakowie nie miał takiej szansy – mówi Pawlusiński senior. – W Cracovii nie ma w tej chwili zespołu rezerw, a same treningi dla takiego chłopaka to zbyt mało, dlatego zdecydowaliśmy się na wypożyczenie. Obserwując syna w akcji, wydaje mi się, że jest to jego ostatni sezon w trzeciej lidze, ma bowiem ogromne predyspozycje i moim zdaniem powinien występować na wyższym szczeblu rozgrywek – podkreśla Pawlusiński, który w zespole z Turzy Śląskiej jest najstarszym piłkarzem.

 

Sportowy24.pl w Małopolsce

Robert Lewandowski: Potencjały mamy, ale musimy z niego więcej wyciągnąć

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3